że jesteście :)

środa, września 24, 2014



Pierwszy raz w mojej głowie, teraz w literach, a jutro w słowie zabrzmi zdanie „lubię jesień”. Dziś jeszcze nie odważę się powiedzieć tego głośno, ale od kilku dni czynię w sercu przygotowania.
Zwalnia czas.
Zatrzymuje chwile na dłużej.
Zamyśla bardziej.
Krótszy dzień, chłodniejszy, więcej łez z nieba, mniej słońca
i ta kusząca perspektywa wieczorów z ogniem w kominku, światłem lampek, przygaszone wibracje życia. Mimowolne poddawanie się sennym nastrojom sprzyja rozpisaniu liter
i upleceniu ich w słowa. Bo latem…
Latem każdej minuty szkoda. Każdego promyka się łaknie. Energia z soków, smaków, mięty, malin, nowalijek i innych cudów to taki zastrzyk życiowej adrenaliny. Wszystko trzeba
i chce się już – wstając rano pełną piersią oddechów połyka się ten świat jakby do wieczora dobiegł był końca.
Ale nie o tym miałam napisać ;)


Podziękować miałam!
Podziękować, bo taka za mną maszeruje i po mnie i wokół refleksja, że wszystko, każdy centymetr zaszytego szwu, każda odcinana nitka, każdy dobór tasiemki i chęć wymyślania - zawdzięczam w niezmierzalnej części Wam. Daleko sięgnąć początków bloga, zamyślnika, zapiśnika chwil, emocji, planów i pomysłów rozkołysanych pomiędzy "tyle bym chciała" i jeszcze więcej, a w tym wszystkim, w całym kolorowym tyglu - Wy. Nie czytelnicy - powiernicy, przyjaciele, cisi słuchacze, zamyśleni, wzruszeni, ciekawi, wdzięczni, radośni, zasmuceni, z troską, łzą na policzku i tą ze smutku i tą z radości i tą wzruszenia. Ile ja bym musiała maszerować po bożym świecie by Was odszukać, a Wyście mnie sami spotkali. Zatrzymaliście się. Jesteście i ja to wiem. Piszecie, dzwonicie, przybywacie, a czasami czuję wręcz ten radosny oddech na ramieniu jak dłoń przyjaciela, który uściśnie ramię mocno i z troską i doda wiary, otuchy, skrzydeł…
Jakaż ja jestem Wam niebotycznie wdzięczna, gdybym tylko mogła to oddać słowami… Jakie ja mam radosne zasypianie, kiedy pomyślę ile dobrych dusz dookoła nawet jeśli tylko wirtualnie – to przecież w swojej emocji prawdziwie trzyma mnie za rękę. Spogląda przez ramię, zagląda przez okno, macha radośnie na powitanie, uśmiecha się zza ekranu. A ja to czuję i wiem i wdzięczności słowem, obecnością skąpię – bez usprawiedliwienia.
Czasami brakuje liter, innym razem dobrych pomysłów, a innym razem świadomość uwiera, że napiszę do Was i nie będę mogła odwiedzić, odpowiedzieć słowami na słowa… W każdym ułamku chwili świadoma jestem skarbu od losu i świadoma, by ten skarb pielęgnować. Nawet jeśli dzieje się to w myślach moich, a okraszone taką blogową nieobecnością... Niedoskonała w zarządzaniu czasem, niepoukładana, porwana wirem pomysłów obok wiru realizacji – czekam na jesień, by powiedzieć jej po latach „lubię Cię”. Spędzimy razem tych kilka miesięcy, a ja będę się uśmiechała, że jesteś - tak, jak uśmiecham się, że JESTEŚCIE. Nauczę się czerpać więcej radości ze spokoju jaki ze sobą w porę roku wniesie…
Nie obiecam, że będę tu częściej, bo wszystko, co teraz w moim życiu się dzieje odbiera wiele spokojnych możliwości, ale też każdy z elementów Czary Maryś - dzieje się przez Was, dzięki Wam i dla Was - największe chapeau bas losowi za ten dar ♥
Za Was ♥



Serdeczności
☼ Maryś

Zobacz też

65 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Spontanicznie napisałaś, prawda? Tyle miłości, i dobroci zawarłaś w tym poście, że aż miło :) Życzę Ci Maryś aby każdy dzień jesienny, była dla Ciebie wytchnieniem :) Aż do zimy :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam tak, spontanicznie, ale od tak dawna nosiłam ten wpis w sercu, nie znałam jego treści tylko intencję i się wylała :))))))))
      I wiesz... Właśnie też za esencję twoich życzeń lubię jesień - sama się dziwię tej deklaracji, ale jest absolutnie szczera i uśmiechnięta :D

      Usuń
  2. I będziemy, bo Twoje słowa, myśli przelane tutaj, ciepło, które wytwarzasz i arcydzielka spod twoich rąk wychodzące, które możemy podziwiać są tego warte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem absolutnie przekonana, że moc energii, którą zawdzięczam Wam - jest silnikiem tego wszystkiego, korzeniem, fundamentem... Ja tego w sobie nie znałam dotąd, tej radości pisania, malowania, rysowania. Zawsze czyniąc to do szuflady, czy na zlecenie miałam jakiś niedostatek. Teraz już nie umiem nie być myślami przy Was - i to jest pięknie zamknięte koło ♥

      Usuń
  3. Pięknie piszesz Kochana! Ja też dziękuję losowi że do Ciebie trafiłam ;) wirtualnie Cię poznałam, ale dzięki cudom jakie od Ciebie mam znam Cię jeszcze bliżej ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i ja nigdy nie zapomnę naszego spotkania i twojego listu do św. Mikołaja... Nawet sobie nie wyobrażasz jak ta chwila zapadła we mnie, jak wzruszyła, jak oniesmieliła radując, że to co czytam, to prawda?... A prawda i to jak PIĘKNA, jak radosna, jak niezwykła :))))))))))

      Usuń
  4. Maryś Kochana, dobrze,ze jesteś:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludeczko... Myślę, że Ty wiesz, że jak dokładnie tak samo pomyślałam za każdym razem jak się sobie zawieruszymy między literkami :)

      Usuń
  5. Cudnie napisane... ;) i czuje się szczęściara, bo dzięki cudom od Ciebie, czuję i poznaję cię choć troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I będzie mi bardzo miło jak nas los kiedyś realnie spotka i pozwoli na dobry uśmiech i uścisk dłoni, bo jeden z najprzyjemniejszych portretów w energii malowania - zawsze będzie mi w pamięci przywoływał nasze "spotkanie" między literkami :)))))))))))

      Usuń
  6. Buziak, Marysieńku, BO JESTEŚ Ty...! W swojej nieobecności też jesteś, bo JESTEŚ :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha - Ty słodyczy pełna Słoneczna Rusałko! Ja wielbicielka smaków, które opowiadasz fotografią i magii wyczytanej między literami się tu w pas kłaniam, że JESTEŚ :)))))))))))

      Usuń
  7. Czarodziejko! Tys tak niezwykla, magiczna. Kazde twoje slowo i kazda rzecz, ktora z Twoich fantastycznych zamyslow, stala sie rzecza, ktora ubieramy, nosimy, mamy przy sobie, jest cudowna. Nie poznalysmy sie nigdy, a dalas mi tak wiele, towarzyszysz na codzien... Czy to torba, ktora codziennie nosi moje drugie sniadanie i wode i ktora jest z nami na placu zabaw. Czy to koszulkami tak niezwyklymi, ze ludzie pytaja skad one? Czy tez tarta, ktora pieke i ktora zajada sie kazdy...Jestes i juz i mozna z toba pisac, jakby sie juz milion razy kawe pilo przy kuchennym stole w cztery oczy.
    Dziekuje Ci milionkrotnie i zycze, zeby Twoj wewnetrzny blask byl zawsze tak silny i piekny, jak teraz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą torbą - to mnie rozczuliłaś... Zresztą sama wiesz, bo tam te nasze szepty czasem i końca nie mają, a zupa pali garnek.
      A ta tarta... Sama świadomość na ilu podniebieniach się rozpływa i ile brzuszków łaskocze, wzruszenia takie. Chciałam podziękować, a tymczasem się zalewam w środku takim wzrusznym ciepłem... Takim zadziwionym. Bo to nie ja Wam daję - to Wy mi dajecie, ja tylko przecież odwzajemniam - to się chyba symbioza w przyrodzie nazywa hihihi :)****

      Usuń
  8. Maryś, czytałam i takie ciepełko na mnie spływało ... takie słowa unoszą :-) czasami nawet nie wiemy jak celnie Kogoś dopadną w byle jakim czasie
    Ściskam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pisząc - nie spodziewałam się tyle zwrotnej emocji... A czytając mam teraz skowronki wiosenne w brzuchu, zalęgły się w minutęosiem :))))) Pińcset ich :)))))
      I ja uściski wysyłam!

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. No właśnie właśnie Gosiu ♥
      Losowi wdzięcznam!

      Usuń
  10. Maryś na każde słowo, na każda kreseczkę Twoją z taką tęsknotą czekam zawsze .... a najbardziej na uśmiech Twój bo on zaklęty we wszystkim co robisz :) ... i tyle jeszcze bym chciała, ale to już niebawem ............... Uściski ślę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreseczek jak na dnie wielkiego, pustego dzbanu, ale wrócą pomalutku w powolnych, niespiesznych dawkach dobrej emocji :)))))))))
      I ja Was uściskuję ♥

      Usuń
  11. Taką magię rozpościerasz ... czy słowem czy twórczością, że nie sposób nie być i nie zerkać przez monitor choćby ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, że trafia w te właśnie serca, te szczególne, wrażliwe, ciekawe świata i radosne w głębi - to jeden z najwspanialszych powodów do Czarowania właśnie :))))))
      Dziękuję Martuś!

      Usuń
  12. Maryś! Zdmuchuję z dłoni buziaka dla Ciebie! Ale nie zdziw się, zanim doleci do Ciebie przez las, będzie wyglądał jak zwykły liść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten liść powiadasz dotarł w postaci pięknych snów! W mgnieniu oka zamknął mi radośnie powiekę i obudził o poranku muśnięciem w polik - dzień dobry dobry dniu z buziakiem z dłoni. Dzień dobry :))))))))

      Usuń
  13. Kochana, ale Ty nie musisz niczego obiecywać.
    Ty jesteś!
    Nawet jak Cię nie ma...
    Piękne te Twoje dziękczynienia, ale to my powinniśmy dziękować.
    Ja szczególnie.
    Za wszystko.
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie ja za moc emocji, słów, rozmów, uśmiechów, offpiotrkowskiej i tylu cudów, co to zliczyć ich nie sposób. Więc jak na początku naszej przygody Ty - kibicowałaś mi jako te skrzydła, tak dziś - ja Tobie jak dobry anioł każdej Twojej wątpliwości ją obracam w pył, w puch w niebyt :)))) Marz, realizuj, bo jeśli masz odwagę marzyć - masz też siłę by to realizować :))))

      Usuń
  14. Maryś,
    tak pięknie, że aż dech zapiera.... i tak czule... i ach...
    w niebo się gapię jesienne, senne, nocne.... i myślę sobie: dzięki Ci Niebo, że jest na świecie Taka Maryś... i że dzieli się z nami Sobą Piękną tak...
    i choć dal nas dzieli, to Okruszek Ciebie w kieszeni noszę sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nigdy nie odczuwałam tej "dali" - to niezwykłe. Autentycznie mam zawsze wrażenie jakby te odległości nie istniały, jakby to był jeden wielki piknik na trawie, a uśmiech z liter bywa tak prawdziwy jakim jest ten, co go okiem ujrzysz ;)))))))
      Dziękuję Kasiulek!

      Usuń
    2. a wiesz.... masz rację z tą "dalą"....
      niezwykłe.... siedzimy sobie na trawie... a uśmiechy z dłoni w dłoń podajemy jak pyszne ciasteczko...
      ....i wiesz... "Kasiulku" to mówią do mnie czasem niektórzy Najbliżsi.......... taka magia :)
      całuski wieczorne!

      Usuń
    3. No działa! Juz się wielokrotnie przekonałam (nie, że jej nie wierzyłam - czy w nią) - działa niesamowicie :)***

      Usuń
  15. Maryi jak zawsze pięknie napisane. Aż się wzruszyłam :) słowa mają moc nie zdajemy sobie jak wielką. Oddechu i choć odrobinę odpoczynku jesienią. I wielu nowych pomysłów. Do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z komórki weszłam i nie dość że zdublowalam to jeszcze jak mi slownik zmienił Maryś ;)

      Usuń
    2. Do zobaczenia właśnie - aby mi /nam czas w końcu sprzyjał łaskawszy... :)))) :)****

      Usuń
  16. piękne to słowa i hasło na kartce, poczuć szczęście w sobie tak do głębi, to wielka sztuka, dla wielu wręcz nieosiągalna... a jesień no cóż piękna jest i ma w sobie moc, to moja ukochana pora roku, może dlatego, że urodziłam się jesienią i tak odgórnie zostałam jej przypisana, może dlatego, że gdzieś w głębi duszy jestem sentymentalna i romantyczna i dlatego spokojem wypełnia mnie stukot kropel deszczu o szybę, szelest liści pod stopami, pełen energii barwy jesienne... ale wiesz Maryś, ja wielka fanka jesieni w tym roku po raz pierwszy poczułam smutek za odchodzącym latem, za ciepłem promieni słońca i długimi dniami, a przecież nie lubimy się z upałami, plażowaniem, sportami wodnymi... może to poczucie upływającego czasu... może kolejny roczek zapisany w metryce daje o sobie znać...
    pozdrawiam więc Cię jesiennie, barwnie i cicho, odetchnij, wspomnij, złap co ulotne, zapisz w pamięci i bądź...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz... O tym roku w metryce pomyślałam, że ja urodzona, przypisana jesieni nigdy (od maleńkości) nie akceptowałam tej pory... A teraz z tą metryczką stawiam jej czoła sercem, myślą - to jest mój milowy krok do przodu! Jestem sama tym zadziwiona wielce...
      Uczę się mieć w sobie szczęście każdego kruchego dnia, a najwięcej uczą mnie troski, które odchodzą zamieniając złe chwile w dobre :)))) Zaraziłabym tym najchętniej każdego, bo pobudzanie do życia radości w sobie dodaje takich endorfin, że tabliczka czekolady wydaje się psikusem przy tym jak dużo energii pozytywnej możemy odszukać w sobie - nawet nie raz na przekór :) :) :)
      Dobrej jesieni! ♥

      Usuń
  17. Tak pięknie to napisałaś ... jak zwykle ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥♥♥ troszkę się wtedy rumienię, bo jak skończę pisać, to mam wrażenie, że to nie ja :)))))))))))

      Usuń
  18. Maryś, wzruszyłam się czytając. Ja z kolei powiem, że jestem wdzięczna losowi za to, że trafiłam tu do Ciebie, całkiem niedawno przecież. Tyle wartościowych słów płynacych z głębi, ciepłych, łaskoczących serce! Tyle w nich czułości i poezji! Dzięki Tobie będę miała dziś wspaniały dzień, bo poczułam dziś Twój radosny oddech na ramieniu...
    Uściski najmocniejsze
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, Twoje słowa to kolejna mobilizacja, by częściej Ci poranki takowe darować. Niech więc jesień mi pisaniu sprzyja i pomysłom i dzieleniu się, bo za każdy uśmiech Wasz warto po milionkroć :)))))))))))))

      Usuń
  19. Proszę ;P cała przyjemność po mojej/naszej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaka Maryś tacy powiernicy, przyjaciele i cisi słuchacze - nie może być inaczej.
    I nie wiem kto ma większe szczęście cz Ty, czy My - powiernicy, przyjaciele, cisi słuchacze.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby istniała waga, co mierzy siłę dobrej emocji - to postawiłabym się z Wami w szranki, a szczególnie z twoimi Królewienkami, bo sama wiesz jaka to radość móc je spotkać. Myślę, że odbija się zaszczyt w moich szklistych oczach wpatrzonych w nie i w Was ♥

      Usuń
  21. Maryś i ja dziękuję serdecznie <3 ,ze jetseś i bedziesz i że spotkałam Cię na mojej drodze , bez Ciebie nie było by tak kolorowo radosnie szczęśliwie i cieszę się ,że napisałaś Dziękuje ,ale mi słów brakuje ,żeby opisac to co czuję...
    i cieszę sie ze mnie Twa reka dotknela najpierw wirualnie , a teraz przez Twoje piekne cudeńka uszyte , które nosze i nosic bede bo bardzo je lubie

    ściskam całuję i się raduję Marys nasza Czarodziejko Kochana
    zaczarowałaś mój swiat nasz swiat i dobrez mi z Taba i z nim , nosze przy sobie czastkę Ciebie :***

    powodzenia w realizacji marzenia marzeń do spełnienia , , które przeciez się spełniaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ileż te sesemesy robią mi radosnych uniesień o poranku!!! A w głowie nadzieja, że nam w końcu los tak drogi zapląta, że na jakimś Cyprze, w Grecji, czy innym ciekawym miejscu wpadniemy na siebie Ty w Piegowatej, ja w Rudej i one i my sobie w oczy spojrzymy radośnie :)))))))))))))))))))

      Usuń
  22. Szczęście, to wielka sztuka......cóż więcej.
    Ściskam mocno, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdobywać ja i pielęgnować każdego dnia - troskliwie :)))))))))
      Wszystkiego dobrego Marto ♥

      Usuń
  23. Jak tu nie zaglądać kiedy tyle ciepła tu można znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ...że Jesteś. To dobrze. To wspaniale... i inaczej sobie nie wyobrażam.
    Uściski ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecę zobaczyć jak oswajasz te Kaszuby ♥
      Wciąż gdzieś myślami tego czynu wielkiego Waszego blisko :)))))))))

      Usuń
  25. ech MARYŚ...czarodziejko słowa, nici zaklinasz w myśli...jak cudnie, że los dał nam szansę się zetknąć...ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Los jest przyjacielem nawet w niepogodzie dni - uwielbiam go za to ♥

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Niezwykłe jest mi Ciebie tak dużo nawet jeśli maleńko poznawać! :))))))))

      Usuń
  27. Hmm ... jesień, może da się polubić?

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja Maryś dziekuję Tobie,że mogę tutaj zagladąć,poczytać,pooglądać,zamyślić się nad tym co napisałaś i nie raz nabrać dystansu do wielu rzeczy. Buziaczki i oby ta jesień była dla ciebie ukojeniem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się wyszukać w niej ułameczków tych radostek, które mozna obrócić niczym kolorowe szkiełka w kalejdoskopie ;) :) :)

      Usuń
    2. I wiesz Aniu... Bardzo Cie dziękuję za ten komentarz. Blog jest moim zamyślnikiem. Nie zawsze mam go pod ręką jak potrzebuję się czymś ważnym podzielić, nie zawsze wtedy mam siłę, czy radość pisać. Ale zawsze jest mi pod sercem i on ten blog i Wy, które go czytacie. Nieustannie wzrusza...

      Usuń
  29. Witaj Maryś ;-)))
    i mnie czasu ostatnio brak i ja wyczekiwałam jesieni...
    Tęsknotę za nią nosiłam w sercu już od lata... od lata, które tak kocham przecież...
    Po raz pierwszy od wielu lat a może nawet po raz pierwszy w życiu zachwycam się jesienią... delektuję każdym jej dniem, każdym wieczorem, każdym darem i kolorem jakim mnie obdarowuje...
    Widzę inaczej, czuję mocniej,

    A do Ciebie lubię wracać po wiarę, po optymizm, po nadzieję...
    Tyle tu ciepła tyle tu piękna... a każdym słowie, w każdej rzeczy rzez Ciebie stworzonej jest miłość i pasja...
    Pozdrawiam cieplutko - jesiennie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też po raz pierwszy... To jakaś szczególna ta jesień... Cudowna...
      Dziękuję Kasiu, że w tych chwilach ułamków złapanych czas znalazłaś by nie tylko przeczytać. Ja marzę o takim, by nie tylko napisać, odpisać, ale też tęskno mi za odwiedzinami u Was, a na to już ułamki się na ten moment nie składają, ale wiem, wierzę, że to tylko chwila. Minie i spokojniejsza powróci właśnie :)

      Usuń
  30. Oj Maryś, te Twoje słowa jak misterna jesienna pajęczynka......
    Ja kocham jesień i zawsze kochałam, ta melancholia, to w mojej duszy o zawsze...te mgły...uwielbiam i Tobie tego życzę na dłużej :)
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgły obie uwielbiamy zatem, Niech nas troskliwie otulają. A kazde ciepłe zyczenia odwzajemniam wielokrotnie :)))))))

      Usuń

Subscribe