od podszewki...

poniedziałek, czerwca 17, 2013

Ile razy w myślach opisywałam tę historię… - tyle razy
plątał się po mojej głowie cytat:

„Byłem bardziej osamotniony niż rozbitek na tratwie pośrodku oceanu. Toteż proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy o świcie obudził mnie czyjś głosik. Posłyszałem:
- Proszę cię, narysuj mi baranka.
- Co takiego?
- Narysuj mi baranka.”
*

Taka to historia.
Nie projekt, nie chwila, nie kolejny krok w realizowaniu planów/marzeń.
I ten fragment MK pięknie wszystko określa.
Chociaż "baranek" był piórkiem i dmuchawcem, to zaczął się od wzajemnego podróżowania w oceanie słów, obrazów, zdjęć.

Odbył cierpliwą drogę pomysłowych burz i przekonywania, a z czasem niemierzalnej wręcz cierpliwości, bo nie było łatwo. Nie, nie o porozumienie mi chodzi – bo ono powiedziałabym nawet, że zaskakująco wspaniałomyślnie rozkwitało. Od maleńkiego ziarenka, podlewanego troskliwie słowem pisanym, potem szeptanym, czy nawet wykrzykiwanymi od słuchawki do słuchawki, którą dzieliły setki kilometrów, ukradkowe spotkania pomiędzy innymi ważnymi sprawami i wykradzione godziny z czasu, którego nie ma.
Czas, jest według niektórych również po to, by wszystko nie działo się jednocześnie. Dla nas był obszerną  szarą chmurą, o której zwykłam często mawiać, że zasłania nam niebo, by je odsłonić w najbardziej właściwym momencie. Dlatego z największym pokładem cierpliwości przemierzałyśmy góry i doliny. Ciemne tunele, w których nie było ani milipromyka światła, a w których trzymając się za ręce utwierdzałyśmy w przekonaniu, że tak, że za kilkadziesiąt następnych kroków je zobaczymy. To niebo, to słońce... Zupełnie nieoczekiwane spotkania i kolorowi ludzie na drodze poszukiwań do zrealizowania tego planu. Całkowicie polska produkcja, bez konieczności sprowadzania zza oceanów kilometrów tkanin, które przecież każdy mieć może. Od pierwszej myśli, przez szkic, do wytłoczonych matryc, które potykając się o siermiężne tryby łódzkiej fabryki naniosły to marzenie na utkany również w Polsce splot cudownej bawełny i pokryły go znakami z tego zdania, które zawsze mi o tych wspólnych chwilach przypominać będzie: „proszę cię, narysuj mi baranka” *. Narysowałam Ci ;)

Resztę niech dopowiedzą obrazy, które uwieczniły moje i jej aparaty, telefoniczne (w trakcie produkcji).
 

Pomysły swoje Julia ubrała w piórka, dmuchnęła zgrabnie sielskim klimatem fotografii, a efekty możecie
podziwiać w SKLEPIE
Wszystkie przedmioty otrzymały również niezbędny dodatek w postaci metki:

fot. szafatosi.pl

fot. sok z kapsla
Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa Waszych komentarzy. Dziękuję MAMABU za rumiane policzki, które spłonęły od wyróżnienia mojego bloga. Zmykam do krainy snów. Jedną z poduszek się podzielę z M. - ktoś zgadnie która moja, która Jego?

Serdeczności
Maryś

* cytat z Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę" przekład Jana Strykowskiego (PAX 1988)

Zobacz też

150 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Fakt, to jak bajka ... zwłaszcza o tej porze :-) i efekt bajeczny ... zaraz zobaczę co było dalej :-)
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne! A ...poduszka ? z piórkami Twoja, dmuchawce dla M..:)Pięknych snów! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKŁADNIE :) :)
      Na tych poduszkach sny są niezwykłe!

      Usuń
  3. Piekny ten Twoj baranek. Cudnie wyszla cala kolekcja. Mysle, ze Twoja poduszka jest z piorkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podglądałas :) Śpię po lewej stronie łózka hihihi

      Usuń
  4. Nie wątpię ,że to było trudne przedsięwzięcie. Jestem pod wrażeniem tego, jak potrafisz wszystko doprowadzić do pięknego końca.Nieskończoną ilość takich końców Ci życzę i mam nadzieję,że niebawem nie będziemy już narzekać , że nasze wzornictwo jest do niczego i ,że nie ma z czego szyć fajnych rzeczy.Wielka jesteś i Cię buziam. Ja bym nie oddała M ani jednej ani drugiej choć go kocham .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, złapałam sie tego słowa o nieskończonych końcach i będzie mnie unosiło - powiem uczciwie, że pierwszą miał M. i to w dmuchawce, a ja mu pozazdrościłam i musiałam mieć swoją hihihi A jak już On wstaje to ja zabieram obie!

      Usuń
  5. pięknych snów! :) pościel z duszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd mamy te poduszki zaczęły być KOLOROWE :) :) :)
      Co więcej, zapamiętuję JE!

      Usuń
    2. Cudnie! Oby wszystkie takie były jak najdłużej :)

      Usuń
  6. Maryś taki fotoreportaż że aż mi serce bije mocniej :)) piękniej nie można było tego opowiedzieć... piękniej w słowa ubrać. A jakie zdjęcia!!!! niesamowite!! a poduszkę ja bym wybrała w piórka ;) ale czuję że twoja w dmuchawce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ostatnio tak trudno o słowa w mojej podwodnej łodzi... :)
      I chociaż chciałam bardzo zostawić ślad tej długiej podróży, której efekt ucieszy oczy wielu posiadaczy nowej kolekcji Julii - to łęzka w oku się kręci na te miesiące współpracy do której zawsze mi będzie tęskno, bo ona była niezwykła taka i pierwsza, kolejne będą zawsze gdzies ocierały się tym niezwykłym sentymentem.
      A propo sentymentów, jak już przyjedziesz to coś Ci pokażę na dowód moje sentymentalności!

      Usuń
    2. zasiałaś ziarno ciekawości ;) a poduszka która Twoja w końcu? :)

      Usuń
    3. Piórka :D
      A teraz się zastanawiam, czy Ci zdradzić tajemnicę jak juz wypaplałam, czy nie... Po co wypaplałam :)

      Usuń
  7. Fajnie , tak robić coś razem :)I na dodatek z taaaakim efektem :)
    Zajrzałam do sklepiku Tosi i piękne przedmioty wyczarowała.
    A ja ciągle z przyjemnością czytam, bo oprócz Twoich rysunków, uwielbiam jak piszesz.
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, dziękuję za te słowa. Serce pisało, chciało zachować ten "sekrecik" we wspomnieniach :)
      Jest to cudnie wyczarowana kolekcja tej Julii - kibicuję całym ♥

      Usuń
  8. cudności pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Cię Paulinko i Twoje czary również :) :) :)

      Usuń
  9. na tak lekkich i ulotnych podusiach spi sie pewnie niebiansko;P
    material piekny lece jeszcze poogladac co z niego mozna pieknego stworzyc igla:P**.................buziaki Czarodziejko**

    OdpowiedzUsuń
  10. Patrzyłam i licytowałam w myślach: materiał czy tapeta, padło na pierwsze, ale drugie do kompletu też byłoby,jak mniemam, owocnym przedsięwzięciem ;)
    i piórka i dmuchawce na lekkość snu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też o tym myślałam, motyw ponadczasowy i nigdy nie nudny :)
      U mnie wisi tez jeszcze zasłonka z kawałka autorskiego, kiedyś przy okazji się pochwalę!

      Usuń
  11. Gratuluje udanego projektu ,droga była długa i pewnie nie jedna przeszkoda na niej stała tym bardziej gratuluję.Wielki ukłon w stronę ,że polskie ,że w całości nasze wspierajmy nasz rynek .Tkanina jest taka jak piszesz zwiewna i ulotna a jakie piękne sny tam się kryją .Ja ze swojej strony powiem tak wielki szacun i skłon do ziemi .Zawsze robiłaś na mnie wielkie wrażenie ,ale teraz powaliłaś na kolana :)Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam do tego słabość, w zalewie made in china, nawet jeśli coś jest polskiej produkcji często z produktów bazowych nie naszych i we mnie się wszystko buntuje... Chociaż kolebka włókiennictwa zamarła w czasach już minionych - to warto było przełamac lody. Żałujemy tylko, że nie udało nam się złapac w obiektyw procesu tkackiego, ale to nadrobimy przy kolejnych okazach :)

      Usuń
  12. Wyglądacie jak siostry!
    To musi być niesamowita moc i ocean emocji zobaczyć własny projekt w dywanach produkcji! Aż gęsiej skórki dostaję na myśl I kocham! Kocham takie "blogowe związki", wymiany i kooperacje! Brawo! Meksykańską falą się wznoszę na waszą cześć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię Ci (piszę!) Bebeluszku jakie to emocje były, jak farbę mieszali i układali matryce na tej dziwnej maszynie i jak pierwsze metry sunęły przed oczy pełne łez, a łzy nie leciały, bo banan radości na twarzy, bo niby wyobraźnia to jedno, ale kiedy przemawia się prze komputer i nie wiesz jak to wyjdzie finalnie - to masz taki STRES jak wielkie OCZY. No i te blogowe związki, nigdy pewnie by się to nie przytrafiło, gdyby nie ONE ♥

      Usuń
    2. Udziela mi się! Gulą w gardle i skokami na jednej nodze! :)

      Usuń
  13. Coś fantastycznego ... patrzeć jak marzenia stają się rzeczywistością ... To musiało się udać - Obie Wspaniałe, pełne siły i pasji - czarodziejska współpraca :) Efekt idealny ... wzory, kolory - wiesz, że kocham ♥
    Szara z dmuchawcami - Twoja :) Na pewno przynosi piękne sny ...
    Ps. różowy - super !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, nawet nie wiesz ile razy myslałam, jejku, a jak to Olga zobaczy to musi jej się spodobać, przecież to TAKIE JEJOWE :) :) :)
      Różowa wstęga moebiusa, kiedyś pokażę. M. sie ze mnie śmieje, że jak zima to ja ją ściągam dopiero przed łóżkiem hahaha

      Usuń
    2. p.s. właśnie wyszło tak, że moja biała, bo M. był pierwszy, a ja chciałam i taka i taką, ale mu czasem "podbieram" hahaha

      Usuń
    3. O tak Maryś kiedy zobaczyłam pierwszy raz oczu oderwać nie mogłam ... cudowności- szarości :)
      Hihihi ... mój P. któregoś lata powiedział ... jakoś mi tak czegoś u Ciebie brakuje ... ta dam chustki albo szalika ... bo ja też uwielbiam kiedy coś mi wokół szyi się utula ;)))
      Obie cudne są ... podbierasz powiadasz ... no i pachnie nim ...hihihi

      Usuń
    4. No obie, obie... Bo te piórka też mają takie szarości :) :) :)

      Usuń
  14. od samego oglądania zdobiło mi się tak leciutko i błogo :)) fantastyczny projekt!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow:) ale cudnie tak spełniać marzenia:) Projekt pierwsza klasa:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam najniebieściej :) :) :)

      Usuń
  16. ja w tej Waszej bajce zostaję :) niebiańsko nieziemsko utulona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ciebie utulę - pamiętam!!! Ale to wiesz ♥

      Usuń
  17. Piękna opowieść :) Gratuluję :) Twoja jest w piórka, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny ten materiał :)) czarodziejko :)))
    Maryś Twoje dmuchawce tak myślę ... ,ale pewnie M. będzie i piórka Ci pożyczał ;p
    Fajnie tak cos naszego polskiego i tak pięknego :))
    buziaki
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszego, naszego polskiego, chyba tylko nici moga być nie nasze hahaha. Bo wszystko w naszych Polskich głowach, rękach, realizacji i łezka w oku, bo ja sentymentalna hahaha
      Buziaki Aguś

      Usuń
  19. Cudowności!!
    i mnieć tkaninę z własnym wzorem... echhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napawam się tym, co z niech powstało, bo w tej dziewczynie ogromny potencjał tkwi, a ja tak maczałam końcówki pędzla i cieszy mnie to przeogromnie :)

      Usuń
  20. Piękne, piękne bardzo!!! I historia, i produkt i Wasza przyjaźń. Dołączam do meksykańskiej fali Bebeluszka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha 0 Bebeluszek to słynie ze swojej poruszającej fali - falujemy razem!

      Usuń
  21. Zachwyciłam się tym Waszym barankiem, lekkim jak piórko, wolnym jak dmuchawiec! Gratuluję Wam bardzo mocno pomyslu, projektu i barankowego efektu:))))
    Poduchy są świetne, już wypatrzyłam co tam się urodziło cudnego, może udałoby się taką piórkową posciel zmajstrować?
    Jeszcze raz gratuluję dla Was! Jesteście wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to już sugerowałyśmy Julii - czekamy, może za czas uda się wyczarować :)
      Dziękuję Kochana! My znaczy, MY ♥

      Usuń
  22. Kochana Maryś masz teraz swoją najprawdziwszą Krainę Łagodności...
    Sklep muszę odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu szefowej zamieszania - zapraszam najserdeczniej - już się boję, co nowego wymyśli, bo pokładów wyobraźni jak w kopalni soli w Niej :) :) :)

      Usuń
  23. Widać jesteście z tej samej bajki:)
    Wspaniale! Gratuluję Wam wytrwałości w pogoni za tym piórkiem:)
    Szumnie wiwatuję z Dziewczynami w meksykańskiej fali!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, fala nas porywa :)
      A ten świat sprzyja odnajdywaniu wspólnych bajkowych przestrzeni :) :) :)

      Usuń
  24. wspaniały projekt, niesamowity efekt !! do sklepiku już wędruję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zapraszam. Polecam, bo jakości tych produktów nie odda nawet najpiękniejsza fotografia :)

      Usuń
  25. Słońce ♥ mam nadzieję,że ten znaleziony wspólnie dmuchawiec dopomógł spełnić, stworzyć, rozdmuchać...to niezwykłe i przepiękne...Obie potraficie zbudować i pokazać radość,marzenia i uśmiech ten z dzieciństwa i ten dorosły pełen wspomnień, macie moc♥podziwiam za cierpliwość(urzędowe sprawy itp itd) i za pomysł...a kolory ech ♥
    „proszę cię, narysuj mi baranka”.. te słowa...podarunek, prośba...o ...każdy z nas wie i czuje o co chciałby prosić...
    buziaki
    d.
    ps.a Twoje piórko, tzn kreskę poznam już zawsze i wszędzie :-))) a poduszka ...myślę,że obie .. choć.może jednak ta...z dmuchawcem :-DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się właśnie wtedy działo, takie zbiegi okoliczności i On właśnie był obok mnie jak rysowałam, jak szukałam kształtów jego ulotności i był jeszcze jeden, ale o nim innym razem :) :) :)
      Moja Kochana - najlepszych dni pod słońcem dla Ciebie!

      Usuń
  26. Normalnie oczom nie wierzę! Własne tkaniny! Super! Ależ jesteście przebojowe :) Byłam w sklepie i efekt użycia tych tkanin niezwykle pozytywni mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się Papaj po zjedzeniu ogromnej porcji szpinaku przeczytawszy to Kasieńko!!!

      Usuń
  27. cieszę sie razem z Tobą! - super sprawa- jesteście wiedlkie! Podziwiam i troszke zazdroszczę- talentu, pasji, determinacji, realizacji.... BRAWO!!!
    całuski
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyś Kochana, oj determinacji były kilogramy i tupania nogą i bezsilności nieraz było sporo, bo materia współpracy z siermiężnym etapem produkcyjnym nie jednego mogłaby zniechęcić - ale się UDAŁO! ♥

      Usuń
  28. Współpraca Wam wyszła idealnie...umiecie czarować dziewczyny-nie ma co:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mnie cieszy, że się tak udało - :))))))))))

      Usuń
  29. Jestem pod wrażeniem, naprawdę. Fantastyczna idea. Wzory tkanin takie subtelne i urzekające.Uwielbiam takie klimaty. I trzymam kciuki za powodzenie projektu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako matka chrzestna ja również trzymam!!! :)))))))))

      Usuń
  30. Najpiękniejsze co może się nam przytrafić to dotknąć własne marzenia ;-)))
    Ty i Ona Ona i Ty... jedno marzenie... i wszystko jest możliwe ;-)))
    Pozdrawiam cieplutko ;-)))

    Ps... myślę, że Twoje są latawce ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak... Moje są piórka, ale to wyszło przez przypadek - pewnie będę podmieniała za czas :) :) :)

      Usuń
  31. Bo marzenia się spełniają:)
    Piórko chyba dla Ciebie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sie od niego czuję taka lekka :) :) :)
      Ucałowania Iguś ♥

      Usuń
  32. Ale piękne, wyjątkowe wzory. Fajnie, że powstały :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dziękujemy! I również się cieszymy, że powstały, przeogromnie!

      Usuń
  33. Tkaniny urzekające! A to co z nich powstało jest rewelacyjne i jakże klimatyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt końcowy jest czarujący i jeszcze w tej niesłychanie sielskiej scenerii - poezja :))))))))

      Usuń
  34. Moge Cie sluchac,patrzec...w nieograniczonym czasie i przestrzeni do kresu moich dni...jak piszesz,szepczesz i wykrzykujesz jednoczesnie...wyrazy uznania za benedyktynski wrecz pomysl na otulenie tegoz baranka wzorami i prostota sama w sobie...poniewaz w tejze jest caly urok :)...dobrze widzi sie tylko sercem,najwazniejsze jest niewidzialne dla oczu :D Zycze Wam aby w tunelu zawsze swiecilo tysiace ogarkow ktore doprowadza Was do slonca :) Stawiam na obydwie poduchy...ciezko Ci bedzie sie rozstac z jedna,sa cudowne,Mysle,ze raczej uszyjesz dla M trzecia niz mialabys sie pozbyc takich cudow :D Pysiole :) AZIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - zabieram mu jak tylko okazja mnie czyni tym niecnym złodziejaszkiem :)))))))))))
      Niech Tobie również świeci Kochana! :))))))

      Usuń
  35. Jakieś toto cudne:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  36. napisałabym Ci love.. jak to ja.. :) ale Ty tak nie lubisz niepolskich wyrazów... więc piszę to co dałam Ci na niebieskim motylu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. love krove podpisała się ja - jak mnie spotkasz to mnie walnij :)
      Motylek wisi na królewskiej szafeczce już mu dorobiłam sznureczek odpowiedni i uśmiecha się jak się gapię, a gapię się jak do sera :)))))))))

      Usuń
  37. Ale fajna z Was ekipa! Pracować razem to na pewno wielka przyjemność!! Aż Wam zazdroszczę kochane;-) Piękne materiały, piórka i inne cuda które potem w sklepie u Julki są...A Wasza fabryka gdzie powstają materiały to magiczne miejsce, nie mogę się napatrzeć. Uściski i buziaki !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczne to miejsce, to prawda! Ale czasem tak ciśnie odległość i przystanek ŁÓDŹ stał się jednym ze "standardowych" miejsc naszych spotkań :) :) :)

      Usuń
  38. Ale cudo stworzyłyście!!
    Brawo Ty niezwykle kreatywna babko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko rysowałam i przygotowywałam na matryce :) :) :)
      To wszystko pomysły Julii!

      Usuń
  39. Świetne te poduchy, chętnie przywłaszczyłabym sobie taką w dmuchawce ;P

    OdpowiedzUsuń
  40. http://www.onelittlehappiness.pl/17 czerwca 2013 23:06

    a ja się boję komentarz napisać;) Ty wiesz Maryś czemu,bo jak głąb pisze i często mnie zrozumieć nie możesz;)po ludzku się więc postaram,piękniejszej kolekcji jak szafa tosi ,moje ślipia ponoć wielkie w życiu nie widziały,i szarość która tak kocham,i te dmuchawce i piórka obie jesteście czarodziejki nie z tego świata,gratuluję z całego serca...p.s.do mnie też lecą te dwie poduchy jak myślisz która dla mnie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Ty zakładasz, że ja tak myślę - ale to jest imputowanie mi nie moich wrażeń :P
      E tam obie - to Julia i JUŻ :)

      Usuń
    2. peesik - a dla Ciebie myslę, że dmuchawce!

      Usuń
  41. historia bajkowo opisana:) w sam raz do poduszki przed snem:)))) piórka i dmuchawce narysowane tak lekko....ostatnio miałam okazję podziwiać na żywo - w rzeczywistości wyglądają jeszcze lepiej. gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo tak - szkło aparatów telefonicznych - to jednak oszykaństwo :)
      Ale tę wiekopomną dla nas chwilę uwiecznić było trzeba :)

      Usuń
  42. Uwielbiam Małego Księcia i chyba wszędzie poznam cytaty z niego :)
    Twoje posty czyta się jak kolejne rozdziały wyjątkowej książki...
    Piękne te Wasze piórka i dmuchawce :)
    Twoja poduszka pewnie ta z piórkami, chociaż skoro pytasz to może być dokładnie na odwrót ;)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu... Zarumieniłam się - a mi się tak słowa nie chcą kleić, a tak chciałam zatrzymać w moim pamiętniku blogowym tę chwilę - ten niesamowity dzień :)
      Moja w piórka! HA!

      Usuń
  43. Auuuuu- fantastyczny.
    PS- kochm MK- to mój taki mały synek, jak Raszko był jeszcze w głowie a nie pod sercem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mój, i mój :) :) :)
      A jeszcze w dziecieństwie włosy miał jak zborze, jaśniejące na słońcu do prawie bieli, słoneczne takie!

      Usuń
  44. Cuda, cuda dziewczyny:)))
    milo sie czyta, milo sie patrzy, cudownie byloby dotknac tych pieknych rzeczy:)
    Kazda jedna genialna!
    Usciski Marys:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w dotyku ta największa magia zamknięta :) :) :)
      Dziękujemy i całusy Agusia :)***

      Usuń
  45. Cudny projekt, cudne Wy obie, cudne słowa...z takich dwóch Was to musiało coś cudnego powstać :):)
    Pozdrawiam i życzę dalszych owocnych sukcesów i pomysłów :)i spełniania marzeń!!! bo o to w życiu chodzi :)
    PS. muszę Ci chyba wreszcie zdradzić tajemnicę...dzięki Tobie sięgnęłam po Małego Księcia, jakiś czas temu...i przeczytałam jednym tchem...i zawsze jak tu do Ciebie zaglądam, to się zastanawiam, dlaczego tak późno na niego trafiłam? kręcił się koło mnie, ale nigdy w ręce mi nie wpadł tak na dłużej, żeby się zatopić w jego świecie...lepiej późno niż wcale jak to mówią...bo nie tylko Mały Książę pojawił się w moim życiu, ale mnóstwo innych pomysłów, inspiracji, możliwości....powoli odkrywam to, co głęboko gdzieś siedziało...nabieram odwagi na coraz więcej i więcej...ściskam ciepło :)
    a no i do fali meksykańskiej dołączam :) !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mnie ta tajemnica Twoja ucieszyła! Nigdy nie jest za późno - co więcej - wydaje mi się, że to jest zdecydowanie bardziej książka dla dorosłych - inaczej się ją wtedy rozumie... Tę jej wartość.
      Dziękuję Kochana!

      Usuń
  46. Istna bajka :)
    Przepiękne wzory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudownie, cieszę się przeogromnie! ;)

      Usuń
  47. Fajnie patrzeć jak marzenia sie spełniają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest absolutnie najcudowniejsze uczucie jakie znam :) :) :)

      Usuń
  48. Piękne tkaniny, super że spełniłaś swoje marzenia.Myślę że Twoja poducha jest w piórka, ale ja wybrałabym w dmuchawce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tako Jago moja piórkowa, ale dmuchawce podkradam! :) :) :)

      Usuń
  49. Cudne, bajeczne...
    Jak ja podziwiam ten Twój zapał, tę Twą energię, która góry przenieść potrafi! Kogoś mi to przypomina... wiesz kogo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem Elunia, nawet grzywki mamy takie same. A jak przyjedzie już do Polski to koniecznie musimy się spotkać!!! :) :) :)

      Usuń
  50. Witam i pozdrawiam Ciebie serdecznie.Teraz wiem co znaczy słowo bajecznie.W wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, bardzo mi miło na to cudne porównanie :) :) :)

      Usuń
  51. Cuda dziewczyny stworzyłyście!
    Cuda nieziemskie!
    I mam nadzieję ogromną, że za kilka lat będę mogła zrobić zakupy na Szafatosi.pl dla moich pociech!
    Pozdrawiam
    KasiaS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolekcje będą się rozwijały i drobiazgów do wyboru będzie jeszcze więcej za kilka lat Kasiu! :) :) :)

      Usuń
  52. och, to Ty! za tymi piórkami stoisz, za dmuchawcami! to Wy! razem! cudownie :) ja ostatnio w biegu i dużo rzeczy mi umyka, ale teraz już wiem :) świetna robota, Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz wiesz, no widzisz, mi umyka chyba jeszcze więcej, ale tak jest zawsze latem. Wiecej energii, więcej realizacji i mniej czasu spokojnego jak jesiennozimowym okresem :)
      Ściskam Olgo :)

      Usuń
  53. Ależ poszalałyście, coś niesamowitego, to znaczy Wy Jesteście niesamowite i to co robicie i słów mi brak. Porażacie energią :))) i jeszcze Ty Maryś zawsze tak czarodziejsko wszystko opiszesz
    podziwiam, podziwiam...
    uściski,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu, dziękujemy za tyle ciepłych słów Kochana! :) :) :)

      Usuń
  54. Oj, Maryś! Ja, tak samo jak Olga, ostatnio w niedoczasie... Już pisałam u Julii przy okazji premiery, że przepiękne są te wzory! Sama nie wiem, który piękniejszy. Aż chciałoby się dotknąć tej bawełny w Polsce tkanej! Szkoda, że jeszcze nie dorobiliśmy się w kraju bawełnianych plantacji, bo na pewno byście je odnalazły ;) Czaję się na pufę, czekam z wykończeniem pokoików. Serdecznie gratuluję, że udało Wam się spełnić wspólne marzenie i trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, żeby tylko Olga tak miała, i Ty i ja - a tu chyba czas ześwirował :)
      To prawda z plantacjami. Mielibyśmy wyrób w pełni polski - ale tak jest najbardziej polskich ze wszystkich dziś możliwych sposobności :) Co oczywiście mnie raduje najbardziej z powodu tego lokalnego patriotyzmu. Pufa jest rewelacyjna oglądałam na żywca, muskałam, kicać się tylko nie odwazyłam, bo siedziały na niej jakieś zające :)

      Usuń
  55. piękne... a Twoja poduszka jest biała, ale już się przyznałaś,
    zareklamujecie firmę, która to dla Was wyprodukowała, czy wolicie mieć ich na wyłączność?
    puchnę z zazdrości ;) własne tkaniny... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała, biała! Kamilo, pisz na maila :)

      Usuń
  56. Niesamowite cudeńka tworzycie Dziewczyny, ale najbardziej niesamowite jesteście Wy same... talentu i wyobraźni w Was tyle, że mogłybyście setki ludzi nimi obdarować. Trzymam za Was kciuki i z całego serducha gratuluje pomysłów oraz determinacji w dążeniu do celu, wiary w marzenia... Ściskam mocno!
    okiem-ani.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to za Julię teraz, bo ja tylko spełniłam dzielnie role Matki chrzestnej :) :) :)

      Usuń
  57. cudenka! Piekne wzory- ulotne, delikatne jak nasze marzenia i sny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :)
      Ilekroć dmuchałam w koronę dmuchawca myślałam, że wraz z tymi małymi latawcami moje szpty dotrą tam gdzie trzeba :)

      Usuń
  58. Lekkich jak piórko i pięknych jak dmuchawce snów Maryś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulotność bliska sercu memu i za dnia :) ♥

      Usuń
  59. Wspaniały, uwielbiany przeze mnie jeden i drugi, oba ulotne, delikatne, piękne!!!
    Uściski Maryś;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko o Tobie taż myślałam. O tym, że Ci sie spodobają :)***
      Uściski Słoneczko ♥

      Usuń
  60. Jak pięknie i poetycko opowiedziałaś o tym [brutalnie nazwę] przedsięwzięciu. Te nieco zamglone zdjęcia pasują do poetyckości. I niesamowite jest w ogóle to, jak się odbywa drukowanie tkaniny. Ja o tym pojęcia nie miałam. Taki inny świat, świat z Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamglone i takie troszkę w klimacie łodzkich fabryk, bo rzecz działa się tam właśnie :)
      Powiem Ci, że to też mój pierwszy raz - z uśmiechem od ucha do ucha przyglądłam się temu, co sobie jedynie wyobrażałam dotąd i to było fascynujące przeżycie. Jak widzisz jak z Twoich obrazków biały płaszcz sunącej bawełny przeobraża sie w zadrukowaną tkaninę - coś niebywałego.
      Mogłam napisać o tym więcej, ale to jeszcze kiedyś, bo to dopiero początek przygody :) :) :)
      Serdeczności!

      Usuń
  61. O jej, jakie WSPANIAŁE! Maryś, blogger nie chcę Cię obserwować. Uparcie nie wyświetla informacji o Twoich postach i gdybyś nie była tak dobra i nie napisała kilku miłych słów u mnie, przegapiłabym te piękności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - to po zmianie domeny mogło się stać - ale nie szkodzi, ja od czasu do czasu wpadne - też czasu mało, ale wiesz, że wpadnę :)

      Usuń
  62. Maryś:)) brawa dziewczyny za spełnianie marzeń:)) Śliczne i zwiewne te wasze marzenia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z najprzyjemniejszych w życiu emocji - takie spełnianie :) :) :)

      Usuń
  63. Maryś podejrzałam już te Wasze cuda u Julii jakiś czas temu, pięknie Wam wyszło wszystko:)
    Tkanina cudna:)

    Ściskam Cię prosto z upalnego Sopotu!:)
    Pogoda nam dopisuje, zjedliśmy właśnie obiadek i lapiemy oddech przed wyjściem na plac zabaw:) - Zwiedzamy wszystkie możliwe:)

    Buziaki Kochana!:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och znad morza i jeszcze ciepło Wam - cudownie Oleńko - dziękuję z całego serca :) :) :)

      Usuń
  64. Cudowne pomysły, cudowna przygoda, piękne materiały:)))) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Krysiu, przygoda niezapomniana i cieszyć mnie będzie jeszcze długo, długo :) :) :)

      Usuń
  65. Wspaniała sprawa , patrzę z zazdrością na te tkaniny , i to bawełna ! może w jedności siła? , a Małego Księcia uwielbiam , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że w zyciu jest tak jak ma być, a marzenia trzeba chciec spełniać - zawsze o tym marzyłam! :)))

      Usuń
  66. Jakbym najpiękniejszą bajkę czytała... Czarujesz słowem, pędzlem, duszą i materiałem... A kolekcja jest boska, już na Szafie Tosi piałam i się zachwycałam. Zdecydowanie widać serce i ciężką pracę w to wszystko włożone... Uściski:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarumieniam się zawsze jak TY mi tak piszesz, no bo jak... :)

      Usuń
  67. Przy każdorazowym czytaniu Twojego posta marzę i przenoszę się dzięki tym piórkom, echhh gdzieś daleko może za siódmą górę, za siódmą rzekę...
    Fantastyczne rzeczy zostały zrobione z tego materiału...
    Serdecznie pozdrawiam i buziaki zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo Kochana, widzisz ja nie mam czasu się nawet ostatnio przenosić, zaniedbałam Ciebie, ale wiesz, że z nawiązką to sobie odbiję przy herbacie. Ściskam najcieplej! ♥

      Usuń
  68. Jak tu się dziwić,ze Ty wszystko tak lekko tworzysz, piszesz, jak Ty nawet w lekkiej jak piórko czy dmuchawiec pościeli śpisz:) Która to na dodatek piękna jest:)
    A te pierzaste czy dmuchawcowe bele robię wrażenie:) Mam nadzieję,że po dmuchnięciu nie ulecą;)
    Buziolki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robią to prawda. To jedna z piękniejszych przygód w moim życiu :))))))

      Usuń
  69. obejrzałam wszystko z zapartym tchem i u Tosi też byłam, zachorowałam na każdą rzecz! obłędne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  70. Maryś:) To takie niesamowite, kiedy marzenia nabierają realnego i namacalnego kształtu:) Materiały są przepiękne! Do zakochania od pierwszego wejrzenia:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A popatrz - ściągnęłam Cię myślami Kochana moja ;) :) :) :)

      Usuń

Subscribe