Mama i JA

sobota, lutego 16, 2013



Dziecięce pierwsze podobieństwo - lustro zachowań, które przejmujemy obserwując Ich - dorosłych. Ile by do nas słów nie mówili – my papugujemy gesty, zachowania. Czasem upodabniamy się na wzór ideałów, które wyszukujemy mniej, lub bardziej świadomie  u bohaterów (z książek ;).
A potem… Potem szukamy podobieństw w ludziach bliskich. Szukamy ich w lubieniu, gestach, w sposobie mówienia, w zachowaniu, w postrzeganiu świata, w dźwiękach, kolorach, smakach i wrażliwości. Otaczają nas ciepłym kocem bezpieczeństwa. Sprawiają, że mamy wrażenie jakbyśmy znali się sto lat.
Wtedy jest nam bliżej. Wtedy to „nasza bajka”.
Zaczątek ma w domu, choć bywa  czasem na przekór domowi (ale dziś nie o tym). Tam zakorzeniają się pierwsze lubienia. Kiełkują w późniejsze sentymenty.
Tam buduje się nasza wrażliwość na świat.
Pierwsze pasje.
Pierwsze poczucie bezpieczeństwa.



Ono najczęściej kojarzy się z tym słowem, którego wcale dzieci nie wypowiadają jako pierwsze (a szkoda :), bo na nie (my Mamy)  czekamy najbardziej. Pełne miłości "Mama"
Przyglądając się po drodze światu, ludziom obserwuję, jak bardzo otaczamy się podobieństwem. Jak kontrast przyjmujemy z nieśmiałością. Kontrasty nas ciekawią, ale i niepokoją. Są po trosze jak podróż w nieznane. Ciekawe przez niespodziankę. Intrygujące. Ale zawierają tę szczyptę niepewności, zaskoczenia. Potrzebną, owszem. Przygoda jest miła, ale te powroty "do domu" jednak najprzyjemniejsze.
Poszukujemy i otaczamy się podobieństwem.
Patrzę na syna. Czasami uśmiecham się jak bardzo jestem w nim odbita jak w lustrze. Potem sięgam pamięcią i widzę jakim sama jestem odbiciem mojej Mamy. Ile we mnie inklinacji do jej postrzegania świata.
"Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale na wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku" - Te słowa  tak ładnie podkreślają mój wpis o podobieństwie.

Żeby to podobieństwo docenić, trzeba nieraz przejść na drugą stronę rzeki z przekorą. Pięć razy zawrócić. Uparcie udawać, że go nie ma. A potem dojrzeć. Docenić. Zasmakować, tak prawdziwie.
W tym nastroju podobieństw chciałam pokazać Wam fragment sesji, którą Mama i CÓRKA przygotowały w swoich/moich koszulkach z ♥ - po więcej zdjęć zapraszam na szafeczka.com


przygotowała dla Was SZAFECZKA.com

W konkursie można wygrać min ten zestaw, ale i wiele innych wspaniałych nagród:
rarytas od Mery Selery i cuda Brunoszki.
A My, zachęcamy Was naszym zestawem fotografii z rodzinnego albumu wspomnień "Mama i JA"

 
 
 

"Miłość praw­dzi­wa zaczy­na się wte­dy, gdy nicze­go w za­mian nie ocze­kujesz


Gorąco Was zachęcam do wzięcia udziału w konkursie.
Pozdrawiam ciepło - do przeczytania!

☼ Maryś

Za przepiękną sesję dziękujemy NIKOLI i jej rodzicom z szafeczka.com
Wszystkie cytaty w tym wpisie Antoine de Saint - Exupéry
"Mały Książę" w tłumaczeniu Jana Szwykowskiego - jest również do wygrania w konkursie


EDIT: Trzepoczą skrzydłami myśli w mojej głowie nad wersją dla Mamy i syna. Przymierzam się do zestawu "Tata i JA" :)


Zobacz też

94 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Piękne zdjęcia i słowa :) Dopiero w dorosłym życiu widzę jak bardzo do mamy jestem podobna w pewnych zachowaniach...jak nieświadomie kopiuje jej działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nieświadome działania, zachowania, a czasem gesty są urocze :)
      Też się na tym łapię...

      Usuń
  2. AA ale czadowe zdjęcia to chyba Ty z mamą nie?? a potem Ty z synkiem. Tak?? Bo jak tak to masz mega uśmiech mamy swojej:) A z tymi koszulkami to nieźle wykombinowałaś dopiero teraz zauważyłam, że one są tylko po bokach zszyte. I to prawda, że dzieci się nie wychowuje tylko daje przykład, bo dzieci totalnie papugują. :) Buziole Mamo Marysiu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, uśmiech masz Maryś ten sam co Twoja mamusia :)))
      A z tym papugowaniem to się zgadzam w 100% - widzę to po swoim synku. Wystarczy, że przez kilka dni z kimś poobcuje i już widzę "naleciałości" osób trzecich :D

      Usuń
    2. Cała jestem jak Wiesia :)
      Utkana z jej wrażliwości z jej uroków, ba! Nawet te (co to je ukrywam) wady mam po niej. Ale też jestem z kalejdoskopu podobieństw ulepiona i wiele mam z Babci Walentyny, ciut mniej od Stefanii, sporo po tacie Michale - pełna kumulacja, ale nawet zmarszczki mi się robią "mamowe"
      I wtedy mi do niej tęskno...
      Asiu - no to zagadka trudna nie była tylko zestaw "Mama i JA" ;))))

      Usuń
  3. Dzieci śpią, więc idę się zdrzemnąć i ja, dość tego chodzenia na rzęsach, ale wpadłam na chwilę i zachwycona jestem, jak pięknie wplotłaś rysunek w zdjęcia! CUDNIE! Konkurs jest fantastyczny. A z tym lustrem... czasem jestem przerażona, wady swoje i przywary widzę u Leny ostrzej jakby! Uczą nas, oj, uczą nas dzieci, nawet samych siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ale to dobrze, mnie też moje wady odbite w zachowaniach Kapsla stawiały mocno do pionu. Łapałam się za rękaw i ile sił, żeby jeszcze coś zmienić :)))))))
      A sesja tak urocza, że po prostu nie mogłam się oprzeć, żeby nie porysować :))))
      Dziękuję Paulinko!

      Usuń
  4. Fajny konkurs...bierzemy udział:))))
    O takie nagrody warto powalczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Trzymam kciuki za Wasze zdjęcia już je sobie wyobrażam - czasu jest sporo. Można dodać trzy fotografie ;))))))

      Usuń
  5. Wszystko o czym piszesz to fakt. Ja jednak widzę pewne różnice między mną i moją mamą. Myślę, że nasze różne życiowe doświadczenia, trochę inaczej ukształtowały nasze spojrzenie na te same sprawy. Ale w dużej mierze jesteśmy bardzo podobne.
    Koszulki piękne, ale ja mam synka i niestety nie mogę brać udziału w konkursie ( a mam kilka fajnych fotek).
    Pozdrawiam serdecznie. Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma drugiej takiej samej osoby, więc różnice wskazane ;))))
      A ja też synka mam i jakoś nie chce mi się urodzić w głowie ŻADEN interesujący pomysł w wersji chłopięcej - ale myślę nad tym intensywnie od dłuższego czasu!

      Usuń
  6. Piekna sesja,cudowne są te koszulki i fantastyczne zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu - Nikola jest absolutnie przefotogeniczna, a ja zachwycona, że moje ciuszki mogą mieć tak udaną fotograficzną oprawę :))))

      Usuń
  7. oj co prawda to prawda...wiele razy powtarzam sobie ze nei bede jak moja mama w tym i wtym, a w tamtym chce byc podobna, a moj maz i tak mowi ze ejstem wykapana jak mamuska;)buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhaah no proszę, a ja zawsze myślałam, że będę jak moja mama - a naprawdę nie jestem. Za to moja siostra i owszem jest.

      Usuń
    2. Lou - uwierz mi, że ile razy wolałam nie być "taka" - to potem czas pokazał z jaką radością czerpię z tego podobieństwa :)))))

      Usuń
  8. lubię Cię czytać:) pozwolę sobie od siebie coś napisać o podobieństwie... o podobieństwie kiedyś i teraz. Kiedyś robiłam wszystko inaczej, tak aby nie przypominało tego co robi starsza siostra, mama, tata, czy inne osoby znaczące w tym okresie, było to spowodowane tym, że mnie i moją siostrę bliźniaczkę traktowano jak jedność, nie było Asi i Joli a były "Siaśki" ( bo tak na nas wtedy mówiono), a ja aby jakoś się wyrózniać i nie być jednością robiłam wszystko co by tylko zwrócić na siebie uwagę i aby nie być podobną do Asi... byłyśmy bardzo podobne do siebie i jeszcze nas tak samo ubierali (okropność) niszczyłam sukienki, złościłam się kiedy ubierali Asi moje ubrania i na odwrót, i wiecznie to Siaśki zrobiły to czy tamto, a to zazwyczaj jedna z nas coś zrobiła, bo my nie byłyśmy nie jesteśmy i nie będziemy jednością!! dlatego też w tamtym okresie nie chciałam być do nikogo podobna, nikogo naśladować chciałam być Jolą, a nie jakimś Siaśkiem.... moja Mama troszkę później to zrozumiała, ale kiedy to pojęła to wszystko się zmieniło i wtedy miała trzy córki, wtedy mnie też dziwnym trafem nie darły się sukienki, wtedy też zrobiłam się grzeczną dziewczynką:) od tamtego czasu minęło około 20 lat... a teraz zaczynam dostrzegać mimo wszystko podobieństwa nawet z tamtego okresu buntu;) minimalne ale są, też wyglądem podobna jestem do mamy i pewne krawieckie nawyki mamy podobne, mimo iż sama i nie z mamą uczę się szyć:) i wiele innych takich zachowań mam po mamie:) a ja i Asia to dwie różne osoby z innymi pasjami z różnymi temperamentami cechami charakteru, więcej łączy mnie ze starszą siostrą niż z Asią, z nią jesteśmy tylko bardzo podobne:)
    Kończę ten mój wywód;)
    Pozdrawiam niebiesko:)i miłej soboty życzę:)
    Ps. świetne te Twoje koszulki prezentują się na tych pięknych damach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolu niebiesko :)))))
      A wiesz... Ja tak chciałam mieć siostrę i ubierać się tak samo jak ona, że wprowadziłam to marzenie w czyn z przyjaciółką :) Mamy miały "przechlapane", bo co ona miała ja też, i na odwrót, a potem jako panienki razem chodziłyśmy na zakupy - jak coś nam się podobało w jednym rozmiarze - to kupowałyśmy na spółkę i nosiłyśmy na zmianę hihihi
      Więc tutaj wyjdzie pewnie nie raz (jak w życiu), jak różni ludzie i jak różne ich spojrzenia i potrzeby :))))))

      Usuń
  9. Super! Gdybym miała dzieci, to bym startowała! Może w następnym konkursie za parę lat hahahahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha Ula - zapamiętam! Poczekam ;))))

      Usuń
  10. Jak zobaczyłam Twoje zdjęcia wyjęte z albumu, aż mi łzy w oczach stanęły!!!

    A konkurs prześliczny!!!
    Nikolka w otoczeniu rysuneczków cudna!!!
    Brawo dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo ♥
      Jak je wygrzebywała z pudełka - to też mi w gardle było sucho - tym bardziej, że i czas beztroskiego dzieciństwa jeden i drugi zatrzymany na fotografiach - to przecież odległa przeszłość, a sentymentu takiego i strun poruszenia dodają :)))
      Nikola bajeczna. Dziękujemy gromadnie za komplementy :)

      Usuń
  11. Jak to dobrze, że to dzisiaj napisałaś. Mogłam zmarnować tę sobotę a już wiem, że nie zmarnuję.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie Julitko, a skoro aż TAK - no to podskakuję sobotnio z radości ;)))

      Usuń
  12. wspanialy konkurs...ale czy odwagi starczy?
    wzruszylam sie ogromnie...piekne zdjecia!!!
    sciskam:*

    OdpowiedzUsuń
  13. jedak odwaga na nic sie zda kiedy niefacebookowa jestem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, wiem! Ale uwierz mi, że mam w planach konkurs "blogowy" w tym temacie, bo bliski memu sercu BARDZO i jak zapomnisz to sama przyjdę, znajdę i za rękawa będę ciągnęła!!! :))))

      Usuń
  14. Ślicznie Pani rysuje!
    Naprawdę ma Pani talent!
    Podziwiam i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Matyldo ♥
      pozdrawiam cieplutko :)))

      Usuń
  15. Córka potrzebna od zaraz:)Poczekam na konkurs dla bezdzietnych:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee - znajdź córkę przysposobioną i jak wygrasz zestaw masz dla siebie i dla niej :)))))))))))))

      Usuń
    2. Chytry plan:)tylko Ja mało chytra

      Usuń
    3. ahaha - wyszło, że ja chytra! No, masz...

      Usuń
  16. Kochana, nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo do mamy podobna jesteś!!! Że też moja S taka tatowa bardzo, nooooo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Może tak CI się wydaje tatowa, ale jak ja widzę z boku to wykapana TY ♥
      A ja widzisz, sama widzisz ;)))
      Kropka w kropkę za wyjątkiem "pęcin" hahahaha

      Usuń
  17. jakie cudowne koszulki! Chyba dałabym się pokroić za taką, nie dość, że jest niesamowita, zwiewna, lekka, piękny kolor no to cały urok tkwi w tym napisie- po prostu rewelacja!

    rudnicka.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniko, cieszę się bardzo na taki uroczy komplement :)))))

      Usuń
  18. Maryś, jakie to ciepłe....Oby wszystkie dzieci mogły takiego ciepła zaznać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że są tak różne historie ludzkie, że są czasy dla niektórych uplecione bez Mamy, że są też takie domu od których żeby przetrwać trzeba się odwrócić, wiem... Nie pisałam o tym, bo takie słowa, a i myśli takie przychodzą mi zawsze z trudem łez...

      Usuń
  19. Pięknie napisane jak zawsze Maryś :))))
    Czarujesz rysunkami , słowami i tyle w tym prawdy i podobieństwa jest , bo ja też to widzę i na nowo odkrywam i już się nie dziwię ;))
    serce sie raduje :))
    zdjęcia urocze
    buziaki
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Aga, żebyś Ty wiedziała ile ja się buntowałam przed tym "podobieństwem" oj nie piszę :)))
      Całusy :)***

      Usuń
  20. Pięknie to wszystko opisałaś, oprawiłaś, dopieściłaś... Tyle tu serca, Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  21. pamiętam jak usłyszałam od młodszej siostry z wyrzutem " Ty już nawet mówisz jak Mama!" :)
    któregos dnia odkrywamy jednak, że ta nasza Mama nie zawsze wszystko dobrze, że czasami chcielibysmy inaczej w życiu....i wtedy też na jej przykładzie, tylko w drugą stronę....
    tak sobie pomyślałam, ze Mamy chlopców które wciąż cieszą się towarzystwem własnych Mam, wciąż mają szansę w konkursie?chyba nie ma ograniczeń wiekowych?;)
    urocze fotograficzne wspomnienia Maryś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż myślę nad chłopięcym projektem, wciąż, ale każdy który mi łazi po głowie - nie depcze dostatecznie - nie łapie za serce i szukam!
      Ja pisałam Szafeczkom, że ograniczeń wiekowych nie ma, że spokojnie mogę szyć dla dorosłej mamy i córki :)))
      Tylko "zawiodłam" na linii "chłopięcej" hahaha
      Ale do czasu, sama sobie obiecałam, że złapię pomysł za rogi ♥

      Usuń
  22. :D Pięknie napisanem, piekne zdjęcia i świetny konkurs :D:D czy zdjęcia mamy nadsyłać do ciebie Maryś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia trzeba przesyłać klikając na słowo konkurs - to jest aktywny link na facebook'ową zakładkę / aplikację :)
      POWODZENIA! ♥

      Usuń
  23. Ja z tych co bardziej Tatę przypominam pod względem charakteru, zainteresowań, ale właściwie to pewnie jestem wybuchową wypadkową cech rodziców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym myślałam - nad sobą ile we mnie kalejdoskopowych szkieł wypadkowej babć, mamy i taty ile sklejonych kawałeczków moich inspiracji osób WAŻNYCH z życia :))))

      Usuń
    2. nie ujęłabym tego trafniej ;)

      Usuń
  24. Bardzo dawno mnie tu nie było i tyle mam teraz do czytania. Dzięki za odpowiedź w mojej zabawie. Mam nadzieję, że już na dobre włączę się w blogowanie. Świetny pomysł z tym konkursem.Pozdrawiam niezmiennie i podziwiam, oczywiście, też.:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł mamy cudnej Modelki :)
      Wróć, znaczy wpadaj w sidła, bo wpisów jak na lekarstwo, a ja zawsze czekam ♥

      Usuń
  25. zakochałam się w uśmiechu tej MAŁEJ DZIEWCZYNKI... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudne zdjęcia...cudne rysunki...ja mam syna i córkę...i widzę mnóstwo podobieństwa w obojgu...:)
    a ja sama podobno bardziej "tatowa":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie Tato też zamieszkał, ale dusza i ciało prawie kropla w kroplę z Mamy :)))

      Usuń
  27. Maryś cudowne zdjęcia.. wzruszające.. niesamowite! WIesz jak ja kocham stare fotografie? Kocham z obłędem :-) A to zdanie: "Tam zakorzeniają się pierwsze lubienia. Kiełkują w późniejsze sentymenty." tak jest skonstruowane że .. że nie wiem sama! piękne jest :-) Ściskam cię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jakimi drżącymi dłońmi przeglądałam pudła i wybierałam... Z TONY zdjęć raptem kilka było "wspólnych" i moich z Mamą i moich z młodym... No złapałam się za głowę jak wiele mamy osobno, a jak maleńko razem :)
      A zdanie - ojej... No tak się wzięło napisało, chociaż ostatnio z przepracowania chyba, mam głowie same pustki. I pisanie się pisać nie chce :)
      Uściskuję ♥

      Usuń
  28. Piękne zdjęcia... Takie mogę oglądać godzinami:) Moja trójka dzieci, choć totalnie różna, to jednak tak bardzo podobna do nas, że czasem wprawiają mnie w osłupienie. Gesty, miny, uśmiech...widzę czasem siebie jak w lustrze, ale też widzę, że to jednak nie do końca moje odbicie...Mam niewiele zdjęć z własnego dzieciństwa, za to moje dzieci obfotografowałam aż nadto:)
    Twoje koszulki zachwycające:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te MINY - to mnie zawsze wzrusza jak widzę dzieci, których rodziców znam. Te miny są kopią ich gestów :))) My mamy ogrom zdjęć ze wszystkich dzieciństw, ale głównie samodzielne, lub w okolicznościach przyrody, ludzi - wcale nie koniecznie mamy i taty... Szperałam, szperałam i takich wspólnych okazało się jak na lekarstwo :)
      Dziękuję Ci ♥

      Usuń
  29. Przepiekne sentymentalne zdjecia...wzruszylam sie:)) a sesja szafeczki cudna - bo i cudne rzeczy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusia Słoneczko ♥
      Dobrego tygodnia Ci życzę :)))))))

      Usuń
  30. Ja ja się lubię w te Twoje słowa zatapiać... Zawsze ale to zawsze w każdym Twoim poście, zdaniu prawdziwą magię odnajduję, taką co to otula i w zimne wieczory ogrzać sie pomaga... I mi znów tak ciepło na serduchu dzięki Tobie... Ty sobie nawet nie wyobrażasz jak mi blisko do Ciebie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej... Mi teraz cieplutko się zrobiło, bardzo bardzo ♥
      Tak się ciepło czyta - a temat sentymentalny i ja go mocno okroiłam, skurczyłam mu gałęzie sam goły pień z korzeniami zostawiwszy, ale taki cel był w imię też konkursu, by się nadto nie rozdrabniać ;))))

      p.s. mam nadzieję, że się skusicie i zdjęcia podeślecie - będę trzymała kciuki :)*

      Usuń
  31. Maryś....♥
    Bardzo do Mamusi swojej podobna jesteś....nawet bardzo:)
    To miłe widzieć Ją w sobie...., prawda?:)
    ....ja może fizycznie do swojej podobna nie jestem...bardziej Tatko się we mnie odbija..., ale Charakter to w większości Jej wzięłam... :)
    Ściskam Cię Kochana i cieszę się, że w tej wielkiej przestrzeni na Ciebie natrafiłam:)

    Koszulki piękne...a Maleńka prześliczna...i te wielkie oczy....:)

    A zdjęć wspólnych też mam mało...i od dziś będę to nadrabiać:)
    Dzięki Kochana!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze wciąż trudne to jest Oleńko. Ale oswajam się też takimi wpisami, wspomnieniami. Bo żyje we mnie. Ja też jestem jej częścią, a tyle podobieństw pozwala mieć ją zawsze BLISKO :))))
      Prawda, Maleńka Nikola jest niezwykłą modelką :)))

      Usuń
    2. Kochana, widziałaś, że ja też chciałam pisać o tym co we mnie.... w ten sposób próbuję się pogodzić...choć nadal wiem, że tylko dzięki Lenie oddycham...
      Więc wiem, że jest ciężko...ale dobrze, że te wspomnienia Ich radosne mamy...
      Przytulam Cię Kochana do serca samego...
      Ola

      Usuń
  32. o rany jak często się zastanawiamy do kogo to dziecko jest podobne, doszukujemy się gestów, minek, sposobu poruszania - nie dalej jak wczoraj przyszli nasi przyjaciele z dziećmi i po takiej przerwie niewidzenia obserwujemy jakie w dzieciach zaszły zmiany, ich roczny synek zmienia się jak kameleon, w ciągu tych 12 miesięcy chyba z 5 razy zmienił mu się kolor włosów i za każdym razem widzę w nim innego członka rodziny. Moja córka nie lubi jak my tak o tym mówimy, ale to chyba troszkę dlatego, że każdy dostrzega w niej podobieństwo fizyczne do mojego męża i jego rodziny, ale ja wiem, że ona jest kropka w kropkę podobna do mnie oj i nawet bardzo:)), taka moja:))
    a falbaneczki na zdjęciach jak żywe:)
    buziaki,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też nie lubiłam - pamiętam te bunty ;)
      Ale dojrzewanie z czasem przychodzi, a rameczki jak widzisz - sentymentalnie, bo ja mam do nich ogromne pod sercem czucia ;)))))))

      Usuń
  33. Odkąd mam córeczkę, coraz częściej się zastanawiam, ile we mnie jest mojej mamy a w Marcysi mnie. Oczywiście najfajniej by było żebyśmy dziedziczyły tylko swoje najlepsze cechy, ale już widzę, że nie koniecznie tak jest :-)
    Ostatnio zauważyłam, że Marcysia, mówi "mam pomysł" i gdzieś biegnie, coś przynosi i pokazuje mi ten pomysł :-) jest super, bo to moje i to akurat w sobie bardzo lubię :-)
    Pozdrówka gorące!
    p.s. Maryś, tkaniny nie maja dla Ciebie tajemnic, poratuj mnie - mój mąż czyścił ulubioną kurtkę z żywicy rozpuszczalnikiem i odbarwił ją (pierwotnie była czarna w tym miejscu) czy można coś na to poradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No te dobre cechy są zawsze budujące hihihi
      Ale nie martw się - te złe pokazują co mamy w sobie poprawić puki czas ♥
      Poleciałam doradzić u Ciebie. Ściskam cieplutko :)***

      Usuń
    2. Maryś, Kochana jesteś, dzięki za poradę :-)
      Już kupiłam farbkę i będę próbować zamalowywać, bo łaty niestety w tym miejscu nie koniecznie.
      Uściski!

      Usuń
  34. Wspaniala sesja, piekne fotografie, cudowne wspomnienia..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Amelio, bardzo się cieszę, że zajrzałaś :)))

      Usuń
  35. jaka sliczna sesja ,pieknie i modelki cudnie wygladaja w koszulkach:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to radość, że CI się podobaja Księżniczko!

      Usuń
  36. Maaaryś, rządzisz jak zwykle! Pięknie zdobisz te zdjęcia Szafeczkowe - dziewczyny ślicznie wyglądają wśród kwiatów i motylków :)
    I GENIALNE zdjęcia! :D Taaaaki klimat! Piękne są! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mogłam się oprzeć tym zdjęciom :))))
      Ale się ogromnie ucieszyłam, że razem w tym wydarzeniu bierzemy udział!

      Usuń
  37. Pieknie Maryś♥ i jak zwykle - mi brakuje słów...
    przepiękne zdjecia i Twoje i te sesjowe! Śliczne dziewczyny po prostu, a jakie mają koszulki!

    OdpowiedzUsuń
  38. Fantastyczny projekt! na pewno będzie cudowną pamiątką, której wartość będzie wzrastać z każdym rokiem:) Uwielbiam czytać to, co piszesz - tak pięknie potrafisz ująć w słowa ulotne myśli. I jesteś bardzo podobna do swojej mamy - głównie z uśmiechu:) Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad tą mimiką, czy to geny, czy to papugowanie Mamy min mi weszło w krew i zostało na trwałe (?)
      Ale podobna do Niej jestem nie tylko z uśmiechu. Prawie wierna kopia z małymi ułamkami niepodobieństw ;))))

      Usuń
  39. No jak zwykle napisałaś lub ujęłaś słowami to co istotne i masz dużo w tym racji, oczywiście zdjęcia są mega,
    piękne dziewczyny a ty Maryś szalejesz z tym szyciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lala Kochanie, ja głównie z rysowaniem, bo na szycie mniej czasu, jak sobie przypomnę, że niezrealizowany projekty w głowie i na kartkach czekają lata - bo nie ma kiedy - to mnie ściska, no ale czasu nie da się wycisnąć jak cytrynki :)

      Usuń
  40. Jak ja bym chciała umieć ubrać w słowa to co czuję, u Ciebie tak lekko i wyjątkowo.. Uwielbiam cie czytać;-) Projekt wspaniały;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jaka to dla mnie przyjemność ♥

      Usuń
  41. Oooo... cudny konkurs... Może i ja się dołączę..?! :)
    Co do podobieństw... to jest we mnie tyle z mamy i taty jednocześnie, że czasem wydaje mi się to niemożliwe... :) nawet buźkę mam podobną po połowie do każdego :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuuu - myślę, że jak w wielu z nas - kalejdoskopem wielu podobieństw jesteśmy :)))))
      Dołączaj PROSZE ♥

      Usuń
  42. Słońce ♥ piękne są Twoje słowa i zdjęcia, widać w nich tak dużo...miłości i szczęscia :-)))
    nie odzywałam się bo nie chciałam psuć Ci nastroju moim "dołkiem" ale ten rok to mnie nie lubi :-((((( zaczął się nie najlepiej...może potem, no nie "może" tylko NA PEWNO będzie ok.
    Maryś, wiesz, na razie ciężko wyciągnąć zdjęcia i odszukać te ...moje...nasze...
    namalowane farbami przeszłości fotografie...jakie one są? odnajduję w pamięci ...wysoka, piękna kobieta i ja ubrana "w szarość" wiecznie skrzywiona , niezadowolona mała panienka...nie lubię pozować...:-(((( jestem nie fotogeniczna i chyba "nie mieściłam" się na zdjęciu z moim dużym bliźniakiem, ja metr 60 w kapeluszu a on 2 metry bez 5 cm.... zawsze zadzierałam głowę ( nie nos!!!) w górę i chodziłam po męsku by nadążyć za bratem....
    a konkurs uroczy, modelka pierwsza klasa ( mistrzowska) złamie niejedno ♥ a koszulki marzenie !!!
    buziaki
    dorcia



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem doskonale, że to trudno. Sama do tych "Naszych" zaglądam z drżeniem. W głowie układam spokój dla myśli i staram sie każdego dnia Dorciu jakoś z tym wytrwać. Ten nos mogłabyś troszkę pozadzierać Skarbie - jesteś niezwykłym "metr 60 (siąt) w kapeluszu" ;))))
      Tulę ♥

      Usuń

Subscribe