O wyższości pędzla nad flamastrem do tkanin

wtorek, lipca 24, 2012

Tak, tak... 

Wiem. 

Zaraz dostanie mi się po głowie, że pędzle są mi posłuszne ;)

I pewnie mam jakieś specjalne, takie wytresowane ;)



Otóż nie. Pędzle mam takie dostępne dla wszystkich.  
Nie robione na specjalne zamówienie i flamastry też takie były... Kupione w empik'u za naście złotych kolorowy komplet. 


Niestety grubość kreski... 

  • Po pierwsze, biorąc pod uwagę możliwości pędzla, to grubość kreski narysowana flamastrem, a pędzlem jest kontrastem grubości - dla mnie nie do przeskoczenia. 
  • Po drugie, pędzlem można rozwodnić farbę i uzyskać "tonalne" przejścia koloru, od jasnego do nasyconego. 
  • Po trzecie namalowana pędzlem "plama", czy kreska zależą ode mnie - natomiast flamaster upodobał sobie kleksy wedle własnego uznania. Rozlewa się kiedy chce i jak chce, a to niestety nie pozwala mi na kontrolę pracy...

pędzel kontra flamaster
 Pewnego czerwcowego dnia urocza Pani Fotograf z odległych zakątków Polski zapragnęła mieć "na stałe" całkiem niezły model NIKONA. Rozmiary i forma koszulki zostały wstępnie i zdalnie ustalone. Samo malowanie to (jak pewnie wiecie) dla mnie - czysta przyjemność. Szycie nie mniej, a już jeśli te dwie czynności można ze sobą połączyć, hmmm... Powstaje zrealizowane małe marzenie PODWIATR - zajrzyjcie do niej zobaczyć, jak się efektownie prezentuje :)

I tak oto PĘDZEL wygrał z FLAMASTREM, bo... Jak "pocieniować" realistyczne zdjęcie aparatu?
No flamastrem się po prostu NIE DA!

Udało mi się przygotować poklatkową relację z procesu MALOWANIA (trzeba cierpliwie poczekać, aż się załaduje!)

Farby, jak pamiętacie z moich rekomendacji TU i TU to FEVICRYL, które jak już wspominałam usztywniają tkaninę (!) Jednak spieszę z informacją od LALI maniaszycia.blogspot.com - sami zobaczcie...
LaLa znalazła farby do tkanin TEXTILLE ART firmy NERCHAU - i ONE nie usztywniają malowanego obrazu. Ja ich osobiście jeszcze nie testowałam, ale obiecuję przekazać Wam zalety jak tylko uzupełnię swoją spiżarnię o nowy farbiarski nabytek :)

Tymczasem wciąż lipcowej pogody Wam życzę
Serdeczności
☼ Maryś



Zobacz też

234 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Pierwsza? Maryś... jestem znowu zachwycona...to co wyczyniasz farbami, pędzlem... nieziemskie. Jesteś czarodziejka :)) I nie czaruj że NIE! Aparat jak prawdziwy... te cienie... szok... Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha dobrze, będę po prostu sobie tam dalej czarować pędzlem ile sił ;) Zanim się nie zetrze, bo one też maja swój czas hihihi ;)))
      Uściski Asieńko!

      Usuń
  2. Bez jaj! A ja pomyślałam, że to prasowanka, a to ręcznie namalowane!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak dobrze, że prasowanka, myślałam, że myślałaś, że to po prostu aparat ;))
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
    2. No wiesz, bo w mojej małej główce kłębi się myśl, że tak precyzyjnych rzeczy to nie można namalować, że to tylko wydrukować się da;)

      Usuń
    3. myślę, że wszystko się da namalować. ja np nie korzystam z aerografu, a to narzędzie, które jeszcze lepiej oddaje odcienie subtelniej niż pędzel ;)

      Usuń
  3. Powiem tak - REWELACJA! Już się zachwycałam u PODWIATR tą koszulką :) jesteś niesamowicie utalentowana, powtórzę to po raz n-ty, naprawdę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwiatr wygląda prześlicznie ;) Nie sądziłam, że to się tak uda, bo pierwszy raz szyłam na "zdalne" rozmiary i miałam tyle niepokoju, że hohoho ;)))))

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Agi, poczaruj też troszkę! Wiem, że potrafisz nie wiem tylko jak Cię pogonić hihihi

      Usuń
    2. Motywujesz wystarczająco mocno do działania i doskonale wiesz, jak mnie pogonić :))))

      Usuń
    3. Wiem? A to numer, wiem, ale nie wiem jak ten "bacik" wykorzystać hihihi

      Usuń
  5. a ja jak dostalam ikonke twojego posta, na mojej stronie google, to myslalam ze to twoj tors hahaha a na szyji ze masz aparat!!!!!! a to swiadczy tylko o tym jak cudonie to uczynilas! slow mi brak!!!! talent potezny masz! gratuluje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha - no to sobie teraz wyobraziłam jaki to był efekt ;) Ciekawa jestem, czy na właścicielce na ulicy prezentuje się podobnie, że aż kusi do "zabrania" dziś takie aparaty to coś niespotykanego ;))))
      Dziękuję ;)*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No proszę :)))
      Taki wspaniały aparat!

      Usuń
  7. Zachwycam się nieodmiennie Twoimi pracami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście to są czary :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i czarom się nikt nie oprze ;)
      Zawsze górą ;)))))

      Usuń
  9. Zachwycasz jak zawsze...choć nie miałam przygody z malowaniem po tkaninach, choć noszę się z zamiarem od dawna;) Twój mini przewodnik jest rewelacyjny i przekonuje mnie do farb jak nic!!!
    Uściski Kochana;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja jeszcze sie przekonam do tych farb, co nie usztywniają i jak się nimi maluje, oraz jak się piorą (bo dla nas to ważne, te nie schodzą nawet w 60*)
      Będę dalej komunikowała hihihi
      Buziaczki ;)***

      Usuń
  10. Twoje prace są cudowne...ach tylko podziwiać! Aparat jak prawdziwy!

    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz to ja się zacznę zastanawiać, bo może rzeczywiście prawdziwy hihihi ;)))
      Dziękuję Gosiu :)))

      Usuń
  11. "Przepraszam, czy jest Pani fotografem ?
    -Nie, to tylko Maryś mi na koszulce aparat namalował" Hihihi
    Cudnie wyszło i te detale - jak prawdziwy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ jest jest i to JAKIM - fotografikiem! Zapraszam w swoim imieniu do zatopienia się w jej blogu... Polecam wręcz. Ba! Nalegam ;)

      Usuń
  12. hahaha pędzlem cieniowanie... na tkaninie i taka ja np :D Przecież to byłyby tylko plamy i cienie i nikt nie wiedziałby o co chodzi :))**
    Maryś, nie zalewaj... nie u każdego pędzle wygrają :D

    To co piszesz, to święta racja... ale żeby sobie poszaleć trzeba mieć talent i praktykę i Ci co te zalety mają, niech Cię posłuchają :)

    Ja już pisałam u Podwiatr, że koszulka jest przecudna... Nikon jak żywy. Wciąż się zachwycam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka np Ty, albo i te mniejsze Fiolcine - czemu nie? Boisz się?
      A Ty wiesz jak ja się BAŁAM wszyć zamek stopką jak KAZAŁAŚ???
      No może już nie pamiętasz, ale BAŁAM się - dziś bez stopki nie dotykam żadnego krytego zamka ;PPP
      Ja bym na Twoim miejscu się nie leniła - tylko pędzle w dłoń i do dzieła hahaha ;))))))))

      Usuń
  13. Ja piernicze - myślałam, ze aparat jest zdjęciem/wprasowanką. Coś pięknego, perfekcja w każdym calu! Nie no Maryś rozłożyłaś mnie. Zmalowałabym taka koszulkę koledze fotografowi ale nie mam takich zdolności :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kwestia wprawy! Jak nie masz... A kto tą Małą Mi i Miki zmalował u Ciebie - ja? Proszę... Przecież jak nie wyjdzie to nic nie szkodzi ;) A te farby znakomicie się rozwadniają, jak akwarele i można z czerni całą gamę szarości uzyskać! ;))))))))))

      Usuń
    2. Nie no Maryś to zupełnie inna bajka. Miki jest prosta do namalowania, sam kontury i wypełnienie a tutaj jest cieniowanie. Ten aparat wygląda super realistycznie!

      Usuń
    3. NO niby tak, ale to kwestia "prób i błędów" trzeba do cieniowania odpowiednio rozwodnić farbę na talerzyku, lub miseczce i wtedy próbować ;)))

      Usuń
    4. i jeszcze wiedzieć jak światło pada, i ćwiczyć latami, i mnóstwo innych szczegółów, które są ważne :) i tak trzymam stronę Susanny w tej kwestii :D

      no ale kto by się zachwycał takim aparatem, jeżeli wszyscy by malowali jak Maryś? :>

      Usuń
    5. leniwcu Ty - bojaźliwcu, jak nie spróbujesz - to się nie przekonasz! :)))

      Usuń
  14. O matko i córko.. Byłam PEWNA, że to SITODRUK, trochę tylko przez Ciebie podmalowany..!! Nie wierzę, że dałam się nabrać, a powinnam była wiedzieć, po tym, gdy wspomniałaś na FB, że przygotowujesz relację z wykonania;)))) Przecież byś nie dokumentowała panów drukarzy przy pracy? ;)
    WSPANIALE namalowałaś i uszyłaś oczywiście, u Podwiatr już się zachwycałam (rewelacyjnie w tej koszulce wygląda, a jakie ma światło w oczach!), teraz więcej się pozachwycam u Ciebie:))) Ach, ach, ach, bo słów mi brak;)
    Oczywiście, za Twoją rekomendacją idąc, kupiłam już ten FEVICRYL. Nawet mi jakieś plastikowe pędzle do niego dorzucili. Teraz zrobię sobie certyfikacyjną koszulkę, o jakiej rozmawiamy z moimi od lat już chyba!:)
    Na Nikona się jeszcze nie odważę, pamiętam jak mówiłaś, że "krowy namalowania każdy może się nauczyć", ale to może jeszcze za chwilę?;)) Za to szablony mnie ciągną i przyzywają, takie koronkowe także, widziałam na jakimś blogu tamponowanie przez koronkowe wykrojniki - PIĘKNIE wyglądało:)
    Uściski jak błyski.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz... Posądziłaś mnie o DRUK, och Tyyyyy - no po Tobie bym się tego nie spodziewała ;)
      I komplementowałaś u PODWIATR ze świadomością, że drukowałam hahaha no ładnie ;)
      To teraz ja się śmieję od ucha do ucha ;))))
      Szablony i stemple to wspaniała rzecz na początek, ale wątpię, czy Łucję powstrzymasz od pędzla hihihi
      POWODZENIA!

      Usuń
    2. Oj tam, oj tam, "częściowy" druk, a potem podmalowanie:) Bardzo REALISTYCZNIE i fotograficznie namalowałaś, to mnie zmyliło, a w nocy oglądałam, oczy zmęczone.. Nie mam NIC na swoje usprawiedliwienie!:)))))
      Młoda tylko wróci pewnie od razu siądzie do malowania, już mi pokazała jakie chce mieć koszulki, muszę jej poszyć do tego czasu:))

      Usuń
    3. hahaha - no tak czy siak po Tobie bym się nie spodziewała, a to ja mam łokulary :)))))))

      Usuń
    4. Myślę, że to kwestia nieznajomości możliwości jakie daje sama technika. Wszelkie dotychczasowe próby malowania na tkaninach, jeszcze dawnotemuszkolne, typu płachat-baner okolicznościowy, kończyły się rzucaniem ciężkimi słowami, a czasem i przedmiotem.;) Podkład nie chciał współpracować, farby nie chciały współpracować, wszystko się rozmazywało, jeden kleks, ratował wszystko tylko duży format - generalnie - aż się dziwię, że ja to przeżyłam:)
      Mając w pamięci własne doświadczenia -strasznie, strasznie trudno mi było przyjąć do wiadomości, że możliwe jest PRECYZYJNE malowanie na tkaninie, nawet mimo tego co u Ciebie i innych Dziewczyn widziałam:) No dobrze, MOŻE napisy - DUŻĄ czcionką;))))
      Do tej pory w stupor wpadam, gdy widzę, to co i jak malujesz:) Wyciągnęłam swoją, malowaną przez Ciebie, brudnoróżową koszulkę, i wiesz.. ale to w sekrecie - to chyba jednak są JAKIEŚ CZARY MARYŚ;))))

      Kochana, zamiatam kapeluszem pył drogi przed Twoim kunsztem:)))***

      Usuń
    5. Masz jeszcze tę koszulkę??? Wow ;)))
      Jakiś czas temu kolega ze szkoły przesłał mi zdjęcia swojego urodzinowego prezentu, jaki mu wymalowałam z okazji "18-nastki" hahaha - zupełnie o tym zapomniałam, a było na co popatrzeć :)
      I to się ponoć trzyma do dziś! A malowane akrylami, bo wtedy jeszcze nie dedykowano farb do tkanin hahaha

      Usuń
  15. Chyba mi zjadło komentarz. No więc jeszcze raz- GENIALNA koszulka. Trudno uwierzyć, że ten aparat namalowany. Tzn. w przypadku kogoś innego, to bym nie wierzyła, ale w Twoim...
    Artystka- nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleńko! ;)))
      Namalowany, radość, że wyszedł, bo możesz nie uwierzyć, ale tego nigdy nie wiem, od pierwszego do ostatniego pociągnięcia pędzla nie jestem pewna hahaha ;)))))))))
      Serdeczności Słoneczko ;)*

      Usuń
  16. Koszulka fantastyczna....aparat wygląda jak nadrukowany:))))
    Moje słodkości możesz u siebie podlinkować:)))
    Buuuziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już podlinkowałam! Obśliniłam się na te słoiki i napatrzeć się nie mogę ♥
      Dziękuję Raczku Kochany! ;)))

      Usuń
  17. No i znowu wpadłam po same uszy z tymi Twoimi czarami :)
    Masakra!!!! MARYŚ :* Ty kobieto kochana :)
    Brak mi słów nad Twym talentem.....więc sobie dziś pomilczę, bo aparat jak "żywy" :D
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)***
      Oluś, no i co ja mam teraz napisać - też, że pomilczę ;))))
      Buziaki :)*

      Usuń
  18. świetny jest jest ten aparat:D A i potwierdzam,że farby z Nerchau nie usztywniają tkanin i są bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle wiem, dla mnie ważne jest jednak to jak się zachowują w praniu ;)
      potrzebne mi BARDZO niespieralne, a taki JEST fevikryl ;)))

      Usuń
  19. matko moja jedyna ja myślałam, że to naklejka !!!!!!!!!!!!!! a to Ty sama samiusieńka wymalowałaś to pędzlami , o kurczaki szacun wielki :) jak babcie kocham, szacun

    OdpowiedzUsuń
  20. aj a ja tyle czasu już zbieram na aparat, zaraz będzie dwa lata, i połowy nie widać...hi hi, trzeba mi sobie go namalować. Poważnie rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! trzeba namalować i nie będziesz już tyle czekać ;)))))

      Usuń
    2. Piecuszek z pewnością potrafi takiego aparata zmalować!:)

      Usuń
    3. oj niestety nie potrafi

      Usuń
    4. Piecuku, ja tam w Ciebie wierzę!!!!!!!!!

      Usuń
  21. No niesamowicie wymalowane, myślałam, że to druk, po prostu super. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie druk, udało się pędzelkiem ;)))
      Tak jak lubię! Buziaki Jagodowe ;)***

      Usuń
    2. nie sądziłam,że tak da się na tkaninie, wciąż nie mogę wyjść z podziwu :))

      Usuń
    3. Jagódko, trzeba bardzo rozwodnić dany kolor i nakładać go powoli, czekając aż wyschnie, żeby kontrolować "tonację", bo mokra farba inaczej wygląda na tkaninie niż sucha :)))

      Usuń
  22. Jestes prawdziwa czarodziejka,twoje raczki twrorza cuda,...........a co tam bede duzo gadala jest zajefajna i tyle:****...............lato wrocilo tralalalala juz nad jeziorem dzisiaj bylam,i jutro bede i tak ogolnie fajnie jest:PPPPPPP....no to buziolki letnie zostawiam:P :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wypluskaj się za mnie, bo u mnie lato to zawita jesienią hahaha ;))))
      Uściski w podskokach Księżniczko!

      Usuń
    2. witaski czarodziejko:***
      dzisiaj pluskanie pod znakiem zapytania heeee,wczoraj goraczki od slonca dostalam i piknej wysypki heeee,nie twarzowa jakos heeee..................................lece jakies czary odprawic i wygonic swinstwo,to grzech w upal nad jezioro nie isc........................buziaki poraneeee:***

      Usuń
    3. Ewelin Słońce... Masz uczulenie? Ojć...
      No to się nie kąp nie zamawiam kąpieli - wypluskaj się w cieniu. Jak Księżniczka w Koronkach - to nie w krostach hihihi :)***

      Usuń
    4. zawsze siedzimy pod drzewem...............hmmmmmmm,pojde wieczorem na godzine ale kapac sie nie bede chlip chlip,a znalazlam w piwnicy materacyk dmuchany heee..........wapno pomoglo,przestalo swedziec ............bede zyla :)))))hiiiii:*************

      Usuń
    5. pisać możesz - żyjesz znaczy, oddychasz hihihi - o - o wapnie zapomniałam, bo u nas nikt nie alergizuje (odpukać) :)))

      Usuń
  23. Ten aparat na koszulce - to są czary, Maryś! Wyczarowałaś coś pięknego :)
    Urte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi No Urte i mnie zdemaskowałaś hahaha ;)))

      Usuń
  24. przepięknie wymalowałaś ten aparacik - Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  25. Już mi brak komplementów na Ciebie ;/ Co ty potrafisz zmalować to jest totalne arcydzieło!!! Własną szkołę otwórz artystyczną zapisy będą pewnie na rok na przód ;D Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tęsknię za tym, prowadziłam zajęcia i z dzieciakami i z dorosłymi - cudowne czasy, ale teraz jestem jak cygan w rozjazdach, jak osiądę - nie omieszkam do tego wrócić ;)))
      Kropeczko, no muszę coś zdemolować hahaha ;)
      Buziaki!

      Usuń
    2. Potwierdzam: prowadziła i były ŚWIETNE! Łucja do tej pory, gdy cokolwiek maluje, pilnuje, żeby miało tło i drugi, i trzeci plan, "bo tak Ciocia uczyła";)))*

      Usuń
    3. Ja Wam dam tę ciocię to pióra się posypią! ;))))))

      Usuń
    4. weź mojego Krzysia na czeladnika!!! Wow, zajęcia z Tobą musiały być ekstra! Pamiętam moją plastyczkę z pierwszych klas podstawówki. To była cudna kobietka. Była dość otyła, nosiła luźne, wygodne ciuchy i kazała na siebie mówić "kapitan czarne gacie" (jeśli akurat była na czarno), malowała z nami, szalała, robiła minutę krzyku...

      Usuń
    5. Widzisz Maryś fan club jest , jest więc na czym budować ;D W końcu osiedlisz się , i przyjdzie na to czas a my poczekamy ;D

      Usuń
    6. hahaha - kapitan czarne gacie hahaha no świetnie :)
      Oj bardzo za moimi księżniczkami tęsknię, ależ poruszyłyście mi strunę wspomnień ;)
      Chociaż przecudowne są takie chwile, jak Sakurako mówi, że coś w tych księżniczkach zostaje w pamięci! Minuta krzyku hihihi - no my miałyśmy dobrze pojęte dwie godziny wspaniałej zabawy :)))
      Głośno było, oj tak , bywało głośno :)
      Kropeczko, hahaha :)***

      Usuń
    7. minuta krzyku była na komendę - jak byliśmy np. w 1 klasie podstawówki, to potrzeba było jakoś urozmaicać zajęcia. Wszyscy odkładali kredki, farby i z całych sił krzyczeli :) przez minutę. Bywało (nawet często), że zbiegali się nauczyciele z innych sal - przerażeni krzykiem i zakłócaniem zajęć :) potem się przyzwyczaili do niekonwencjonalnych metod naszej pani. Tęsknię za tamtymi zajęciami. I też od tego momentu malowałam tła :) i mialam na koncie kilka wygranych konkursow, ale potem już takiego pedagoga od plastyki nie spotkałam. Myślę, że Ty byś dobrze się dogadała z panią Kasią :))))) i marzy mi się podpatrzenie, jak pracujesz :* buźka!

      Usuń
    8. Oj tak zawsze lubiłam takie barwne postaci... Jak sobie dziś przypomnę moja Panią od plastyki - to łezka wzruszenia. Było bez minuty krzyku, ale z miłością do sztuki i historii... Niezwykła postać Moja Anna ;)))

      Usuń
  26. świetnie wyszło ... u mnie tez wygrywa pędzel z flamastrem ... a mam pytanie kropeczkami malowałś czy mi sie coś ze wzrokiem pokickało pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakturę aparatu starałam się oddać, ale kropeczki na gifie to efekt skomputeryzowania w animo - nic więcej ;) Tylko takie złudzenie ;))))))))))))

      Usuń
    2. a jednak wzok mnie oszukał hehe ... ślicznie wyszło pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  27. Maryś ! no szczęka mi opadła i język się wyturlał , a szczęki do tej pory nie mogę pozbierać...o , jakie ty cuda tworzysz/malujesz dziewczyno ! cuda!!
    pozdrawiam słonecznie
    Ag :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ag szalona, łap język i nie wypuszczaj ;))) Głuptasku ;)**********
      Dziękuję! ♥

      Usuń
  28. Piękna koszulka, super malujesz!

    OdpowiedzUsuń
  29. Absolutnie nigdy, przenigdy już nie będę dyskutować z flamastrem!!!! Obiecuję :) Zachwycająco!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, może by się posłuchał ;) Dziewczyny na mnie (te co mają z nimi dobry układ) już nakrzyczały hahaha :))) Ale co ja zrobię jak pędzel jest grzeczny i robi dokładnie to, co ja chcę :)))
      Serdeczności!

      Usuń
  30. C.U.D.O.W.N.A.! No i dlaczego ja tak nie umiem? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, dzieli nas sporo lat ćwiczeń :) Powodzenia!!!
      Ja się od ponad 30 lat nie rozstaję z pędzlem i kredkami (na dłużej niż dwa trzy dni) hihihi

      Usuń
  31. Kochana, no nic nie powiem...bo mnie zatkalo...:)p
    albo jednak powiem - MARYS TY CZARODZIEJKO!!!
    BUZIOLE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarodziejka pisze do Czarodziejki :)********
      Buziole, za dużo Ci tych drinków posłaliśmy hihihi

      Usuń
    2. Hihihi, e tam, to nie tekst z upicia tylko z serducha:)))*** Moja Ty ulubiona CZARODZIEJKO:) Dobrej nocki:*

      Usuń
    3. wiem, wiem, sobie żartowałam :)))) hahaha

      Usuń
  32. Maryś jesteś Artystką przez wielkie A! Chylę czoła przed Twoim talentem (i sercem!).
    pozdrawiam gorąco! ♥
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko :)*****
      Ucałowania i serdeczności :))))

      Usuń
  33. Ojejku !!!!!
    Jestem zachwycona, oczarowana.
    A czegóż mogłam się spodziewać ? Ty przecież tworzysz same cudnnnnności.
    Ta koszulka jest boska!!! A aparat? na jego punkcie mam przecież bzika jest najwspanialszy, najpiękniejszy...
    Dla mnie jesteś niczym Berthe Morisot, ponieważ kocham nad życie impresjonistów.
    Nie, co ja piszę jesteś od niej dużo, dużo, dużo lepsza!!!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo!!!! Ale malarkę wygrzebałaś, a ja o niej zapominam w tym męskim legionie zdolnych... No masz ;)))
      Wiesz, że ja po renesansie mam bzika na impresjonistów, bo dla mnie oni jakby zakończyli historię malarstwa z sercem, potem już tylko było naśladowanie, inspirowanie i wymysły :)))
      Och Łucjo ♥♥♥

      Usuń
  34. Aaaaaaaaaaaaa nie mogę! Maryś to tak się da? No widać, że DA! Kochana jesteś wspaniała - aparat na koszulce wygląda jak żywy, przekonałaś mnie! Lecę wyciągnąć swoje Fevicryle:P:P:P

    Całuje:*
    P.S. Po Twoje przeprowadzce poproszę koniecznie o nowy adres:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna z Fevicryle - ja dopiero dziś usłyszałam taką nazwę :P - oj, będzie się działo! Pauliś, powodzenia!

      Usuń
    2. Paulinko - dziękuję - będzie na nowy domek ;))) Ale cudownie ;)))))))))
      Kolejna z fevicrylami hahaha - Małgosiu, dziś? A ja przy każdym malowaniu na koszulkach o nich piszę, ale niebawem będę chciała je zdradzić dla tych NOWYCH hihihi

      Usuń
  35. Extra !! Genialnie " to wymalowałaś " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo się cieszę, że Wam się podoba, bardzo mi miło ;)))
      Nie sądziłam, że aparat zrobi takie zamieszanie ;))))

      Usuń
  36. Mój kotku kochany uwielbiam wszystko co robisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotku ja czekam na Twój uśmiech i siły do malowania :)))
      Ściskam serdecznie ;)****

      Usuń
  37. Ozeszty, tos Ty to wymalowala na tej koszulinie, tak sama, tym pedzelkiem?????? No nie uwierze.. Piknie. Alez masz talent Dziewczyno Z Pedzelkami. Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A odgrzebałam Twój komentarz w spamie, bo tam czasem wpadają słodkie słowa ;)))
      O proszę jak mi się sprytnie kredki zamieniły na pędzeleczki ;)))) hahaha
      Pozdrawiam Anko!

      Usuń
  38. To niewiarygodne. Czary jakieś i mary Maryś. Niby patrzę , niby widzę uwierzyć ciężko. Pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi - oj zmalowało się :))))
      Maszko, Maszko, ja czasem (często nawet) myślę, że to są naprawdę czary :)))

      Usuń
  39. To, że nieźle, to za mało powiedziane. Maryś zachwycasz tym co Ci łapki malują:)))) Koszulka jest niepowtarzalne i a ten apart jak "żywy" chciałam napisać:)
    Pięknie Ci to wychodzi, trwaj sobie w tych cudownościach, maluj swój raj i wskakuj do środka:)
    ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :)***
      wskakuję! obiecuję się starać nie wyskakiwać i trwać ile sił hihihi
      Buziaki ;)***

      Usuń
  40. Normalnie myślałam, że jak już się cały pojawił to zaraz mi pstryknie fotkę ;)
    Majstersztyk Kochana .....
    Chylę czoła ... jesteś niesamowita ....
    Ściskam gorąco i buziaki przesyłam :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ha ha ha - nie pomyślałam o tym! Rzeczywiście mógłby pstryknąć :)))
      Uściski Olgo ;)***
      p.s. ale fajny pomysł, no że nie wpadłam... osz.... ;)))

      Usuń
  41. aparacik robi wrażenie, ja jestem oniemiała z zachwytu, pozdrawiam\Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Agnieszko ;) Dziękuję! :)***

      Usuń
  42. wow! wow! wow!!

    Toż to arcydzieło!! jest po prostu MEGA!!!!!!

    Szok......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, a Ty masz jeszcze siłę blogować Słońce... Macie znaczy... No ja cały czas czekam cierpliwie i myślę o Was z troską, szczególnie jak się robi zbyt gorąco... Serdeczności!!!

      Usuń
    2. u mnie jest dziś chłodno, cały dzień chmury :D.

      A zaglądnąć do blogowego świata w domu to żaden wysiłek hahaha
      Dzięki za ciepłe słowa :)

      Usuń
    3. A... To u nas tylko takie słońce, że aż chwilami za duszno się robi, a ja myślałam, że nie w domu, że to już coraz bliżej, no masz... Zamyśliłam się, a Wy w domeczku :)

      Usuń
  43. Niasamowity !! wygląda jak prawdziwy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to taki jednak prawdziwy, może ja dobrze po prostu nie sprawdziłam hihihi :)))
      Elu :)***

      Usuń
  44. Jak spojrzałam na pierwsze zdjęcie myślałam że kalkomania, no normalnie rewelacja, idealny malunek:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak dobrze, bo Dorcia myślała, że manekina ubrałam w koszulkę z aparatem :))))
      Serdeczności ;)))

      Usuń
  45. Nawet kalkomania nie była by tak realistyczna:-) Piękne. Moja córka spojrzała i teraz muszę w farby zainwestować. Ja malować nie umiem ,ale ona ma talent po ojcu, więc może zainspirowana Tobą zacznie go używać :-)
    Brak słów ,żeby wyrazić Twój talent :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to są jedne z przyjemniejszych chwil blogowania, kiedy się kogoś zainspiruje! To gdyby miała jakieś pytania dajcie znać ;)))
      No bardzo się cieszę!!! ;)))

      Usuń
    2. Oj myślę ,że będzie miała :-) Malowanie po tkaninach chyba nie jest łatwe . A pierwsze dziełka pokażemy na blogu. Pozdrawiamy :-)

      Usuń
  46. Kurcze, rewelacyjnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Czarodziejko cudownie się prezentuje, takie cuda to tylko u Ciebie można zobaczyć. Posyłam pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Kasiula ;))))))))))))) Serdeczności :)***

      Usuń
  48. Jest jak zwykle :0) Superancko. Gratulacje z okazji występu u Craftladies :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - no sama jestem zaskoczona, że nie z motylkami ;)))
      a z aparatem... Aparatu powodzenie zaskakuje mnie i usmiecha od ucha do ucha!

      Usuń
  49. Tkwię w zachwycie i dobrze mi tak ;) Zaczarowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś ;)****
      Ja to Ciebie lubię czarować, a to sie odbywa z wzajemnością - ten irysowy stoliczek - CUDNY!!!

      Usuń
    2. p.s. obiecałam ten swój kwiatowy pokazać, ale czekam na lepsze ujęcie, bo teraz jest zastawiony materiałami do pracy :)))

      Usuń
    3. Czasami warto poczekać - i to jest właśnie jedna z takich sytuacji :)))

      Usuń
    4. Myślę o tym cały czas jak go sfotografować, bo te jest moje ukochane stoliszcze, wiele przeszło i jak już wpadłam jak go ugryźć kolorami - to stał się nonstop użytkowy ;)))

      Usuń
  50. Ha! Ha! Ha! no cudo po prostu...
    nic więcej nie dodam...
    no może tylko tyle:

    Kiedy Maryś się przymierza
    do namalowania zwierza
    wszyscy wokół już to wiedzą
    że podzieli się swą wiedzą
    że należy wziąć pędzelek
    i połączyć kilka kropelek
    że flamaster się nie nadaje
    spod niego wyjdą tylko mazaje
    a potem popatrzymy oniemiałe
    jakie stworzyła dzieło wspaniałe
    bo każdy Jej efekt końcowy
    przyprawia o zawrót głowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja Ci już pisałam, że bez wierszyka się nie obejdzie!???
      No po prostu spiszę te wszystkie Twoje wierszyki, bo one są tak radosne, że az podskakuję na krzesełku hahaha ;)***

      Usuń
    2. mam nadzieję tylko, że krzesełko stabilne i z niego nie spadniesz :)
      lubię rozweselać innych, bo życie bywa smutne więc ja tak trochę przekornie

      Usuń
    3. nie spadłam, ale prawie, chociaż spadanie z krzesła to zabawne jest ;)))

      Usuń
    4. jeśli pod spodem są mięciutki podusie to na pewno!
      twarde podłogi mogą być mniej zabawne hihihi

      Usuń
    5. Hahaha - wtedy najzabawniej, ja to się lubię ze swojej gapowatości śmiać ;)

      Usuń
  51. Na żywo koszulka jest jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) i miała nowego mistrza fotografa!

      Usuń
  52. REWELACJA!!!Jestem pod wrażeniem:DDDD

    OdpowiedzUsuń
  53. Maryś, jest extra, bez wzgledu na to czym to wykonałaś... wierzę ( tylko troszkę...) ze pędzlem- wygląda jak zdjęcie!!! alew koncu nie od dziś wiemy, ze masz Talent!!!
    całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całuski Justyś, już intensywnie rozrysowuję te szablony, aż wióry lecą, się zmobilizowałam :)))

      Usuń
  54. czy u Ciebie musi być tyle komentarzy??? wiesz ja czytam posta, potem chce komentarze żeby jakoś brać udział w dyskusji a tu milion komentarzy...i kiedy ja to mam przeczytać...wiec dziś sobie tylko post zapodałam.bo parapety rwą i wióry lecą...koszulka boska!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie umiem się powstrzymać z odpisywaniem... Kurcze, narozrabiałam hihihi :)***
      Po co Ty rwiesz parapety - mało masz na głowie? Kobieto! ;)))

      Usuń
    2. na szczęście ja nie rwałam ..tylko panowie :) a bo dziurawe były :(

      Usuń
    3. Już myślałam, że w tym zywo uczestniczyłaś ;) No to macie przed zimą NOWE ;)
      A niebawem urlopik ;))))

      Usuń
  55. O jasny gwint! Ale z Ciebie aparat(ka) :D
    Rewelacyjny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha - no aparatka mi się bardzo spodobała :)
      Poczułam się hihihi

      Usuń
  56. Czarodziejko Ty Moja!Miszczuniu Najdroższa i Najlepsza-jak nic MUSZĘ jakowyś medal z wysokiego kruszcu wykombinować:)koszulka z aparatem po prostu wymiata i na pewno robi furorę:)))Jest nieprzyzwoicie, piekielnie ...BOSKA...Twoje ręce magiczne a pedzelki się po prostu ich grzecznie słuchają:))
    i to serce Twoje! które "wrzuciłaś" w malunek tak widać,że dech zapiera:=D
    Zresztą we wszystkim co robisz czuć pozytywne, ciepłe( czasem gorące) wibracje i dobro:)

    Maryś, już tak sobie myślę( gdy tak siądę spokojnie),ze dzień bez Twoich słów byłby bledszy,smutniejszy i taki beeeee:***
    Jakże sie cieszę,że jesteś blisko:)))mnie, mojego serducha i w ogóle.
    Na lekcje rysunku zapisuję się już dziś, ale szczerze uprzedzam,że z moimi utalentowanymi łapkami będę musiała "brać" korepetycje hehehe

    całuję Was Wszystkich
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miszczuniu, M. pozdrowiony, całować będę później :) Już od razu korepetycje? Tak nagle, znienacka hahaha :)***
      Dorciu, ja jak ta kania dźdżuuuuu wypatruję Twoich komentarzy :)))
      Mój Ty dniu :)***

      Usuń
  57. Niesamowita! Naprawdę robi wrażenie :) Aparat wiernie odzwierciedlony. Podziwiam Twoje zręczne "łapki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łapki się wzruszyły, i podpowiadają, że one od głowy jakieś impulsy dostały. No to rzeczywiście poczarowało, bo ja chyba nie mam z tym nic wspólnego poza korelacją głowy z łapkami hahaha - bezwiednie się wzięło i zmalowawszy udaje teraz jelenia ;))))

      Usuń
  58. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ty też, chociaż teraz z niecierpliwością czekam na kolory! ;)))

      Usuń
  59. NIESAMOWITA!!! Aż zawołałam męża - uwielbiającego fotografię i rysunek- pomyślał, że to prawdziwy :O
    Pozdrawiam ciepło :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pomyślał? No popatrz ;) Uśmiechają mnie do rozpuku z radości te Wasze słowa, jak dobry deszcz po tym upalnym dniu są :)))

      Usuń
  60. Maryś, Ty zdolna bestio!!! mistrzostwo świata, po prostu mistrzostwo, cóż za perfekcja, cóż za kunszt, cóż za magia... zachwycam się bezustannie, z każdą sekundą bardziej i bardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, ale się nie spodziewałam, że taki aparacik tyle wywoła zamieszania - w tym dobrym znaczeniu - serce mi się uskrzydełkowało ;))))
      Odpływam z radości hihi - Buziaki :)*

      Usuń
  61. Arcydzieło!!!!
    Maryś, mistrzyni Ty nasza :) ***

    OdpowiedzUsuń
  62. Maryś ja oniemiałam, chylę czoła przed Twoim talentem, WIELKIM TALENTEM! Jak dobrze, że, ... że po prostu jesteś:) I wiesz jakbyś jednak się zdecydowała na warsztaty jakoweś dla nas maluczkich, to ja bardzo proszę mnie już zapisac na nie. Ja poważnie, bo ja tej atmosfery Twojego tworzenia chciałbym byc uczestniczką:) Maryś jesteś niesamowita!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo ♥, jak się zorganizuję i coś wymyślę dam znać :) Najlepiej jakiś fajny plener! To trzeba się już szykować na przyszłe Wakacje :)))
      Kochana...

      Usuń
  63. ale czad! opad szczeny - podziwiam każdego kto choć potrafi w przybliżeniu coś realistycznie odwzorować- a to jest artyzm! bosko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To warsztat, ja zdecydowanie wolę wymyślać, chociaż najbardziej i tak wzrusza mnie dziecięce spojrzenie na proste rzeczy. Dziecięce ilustracje i ich uroczy przekaz emocji ;))))
      Ale DZIĘKUJĘ! ♥

      Usuń
    2. o tak, dziecięca kreska ma w sobie niezaprzeczalną magię :]

      Usuń
  64. Cuuuuudna koszulka, a właściwie to co Ty na niej zmalowałaś:)Perfekcyjny malunek, aż chciałoby się dotknąć, czy to aby nie prawdziwy aparat:)Jesteś Wieeeeelka!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już się kilka osób na ten "prawdziwy" nabrało ;) jak w domu wisiał i pozował też hahaha ;)))
      Całusy! :)***

      Usuń
  65. Maryś koszulka jest rewelacyjna :) Ja to sobie zawiesiłabym takiego mojego Pentaxa na stałe :))))
    PS. Dziękuję za komentarz pod moim postem, który niestety usunęłam :) oczywiście posta ale z postem i wszystkie komentarze niestety:) Post zniknął na chwilę z przyczyn powiedzmy technicznych ;)
    I oczywiście tak będzie mi niezwykle miło jeśli podlinkujesz moją wróżkę :) zagościć u Ciebie na blogu choć na chwilkę będzie dla mnie bardzo dużym wyróżnieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuś, już jest, jest! Twoja wróżka bedzie teraz ze mną ;)***
      A masz takiego starego pentaxa? Czy jakiś nowy model? (bo ja to się znam tylko na zenithach i olimpusach hihihi ;)

      Usuń
  66. Jestem zachwycona ... szczególnie gif-em:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się ładuje, muszę cos na to zaradzić z kolejnym gifem ;)
      Dziękuję Lil :)

      Usuń
  67. Nie no, nie mam pytań!
    Mistrzowskie wykonanie =D
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj, Maryś! Przyszłam z m13 z miłości do piękna.
    Jestem poruszona Twoją wrażliwością i pięknem, które jest i w słowach i w tym, co tworzysz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... zawsze mnie wzruszają takie ciepłe słowa ;) Bardzo mi miło, zapraszam ;))))

      Usuń
  69. Zdolna z Ciebie dziewczyna. Maryś , podziwiam ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiadasz... Hmmm - muszę to przemyśleć :)))

      Usuń
  70. Maryś, jak rzuciłam na pierwszą fotkę okiem , pobieżnie, to pomyślałam,zę powiesiłaś na szyi aparat..., dopiero po przeczytaniu tekstu wróciłam do fotografii i do teraz zbieram szczękę... Przecież ja przez Ciebie zęby stracę i jak aja po wakacjach do pracy wrócę? bez zębów?
    Buziaki Zdolna Kobieto:)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha Ludeczko! I co ja mam teraz zrobić. Zawieszę aparat, mam takiego fajnego starego olimpusa! To jest myśl ;))))))))))))
      Serdeczności Kochana! ♥

      Usuń
  71. Dzięki ze dałaś mi możliwość podglądnięcia poszczególnych etapów Twojej pracy :))) Świetnie malujesz :) podoba mi się ze pasek uwzględnia piersi ... jest przekrzywiony i to samo cały aparat :)))
    odkąd pamietam moim marzeniem było: być sławną malarką hhihii :P

    OdpowiedzUsuń
  72. Tak! Wiedziałam, że bez magii tu się nie obyło, bo takie rzeczy to się nie śnią robić! W dodatku jeszcze się przyznajesz Maryś! :D Powalasz mnie z każdą moją wizytą u Ciebie na blogu, Masz przeTALENT!

    OdpowiedzUsuń
  73. Wpierw myślałam, że ten aparat to nadruk :D Ale tytuł dał do myślenia i szczęka po prostu opadła no! czego się nie dotkniesz to istna magia wychodzi. Także nie ma bata, te Twoje pędzelki muszą być zaczarowane! :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Maryś, niesamowita jesteś, wiesz o tym?
    Fantastyczna koszulka, aparat wygląda jak prawdziwy! Podziwiam!:)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe