O nagrodzie za zagadkę z cynamonową niespodzianką cz. 1

sobota, lipca 28, 2012













Wiem, że moi FB-ukowi znajomi już widzieli jaki prezent za trafne wytypowanie w ZAGADCE - otrzymała Paulinka z groszkowomi.blogspot.com, ale też nie wszyscy z facebooka korzystają, dlatego postanowiłam się tu z Wami na słodko podzielić - tak bawiłam się kredkami :)



Obrazek w całości umieściłam na końcu, a teraz coś dla smakowych kubków zapracowanych domowych kurek, które chcą rozweselić podniebienia. Doczytałam uważnie, że Paulinka BARDZO lubi cynamon. Mi ostatnimi czasy tempo nie sprzyjało kurzodomowym przyjemnościom, a chłopcy tęsknili (bywało długo) za ciastem, wpadłam z automatu na pomysł szybkiej szarlotki :) Bardzo lubię ciasto francuskie, z którego często majstruję coś dla nas do przekąszenia. A dziś... Pierwszy raz postanowiłam się z Wami podzielić kulinarnie.
Z myślą o groszkowo-cynamonowym łasuchu, ale szarlotka to smak, który podbija znaczną część znajomych mi podniebień :)



Potrzebujemy cynamon, cukier puder, 4 jabłka i ciasto francuskie gotowe (najlepiej takie z rolki - jest już z papierem i rozkłada się na blaszkę). Ciasto rozwijamy i dziurawimy widelcem. W tym czasie nastawiamy piekarnik na 220* (niech się rozgrzewa)

Posypujemy ciasto cynamonem i obieramy 4 jabłka ze skórek

Usuwamy z jabłek środki i tniemy je na jak najcieńsze plasterki

Plasterki wykładamy obok siebie (jeden przy drugim) na cieście, i jeszcze raz z wierzchu obsypujemy je cynamonem. Tak przygotowane wkładamy do nagrzanego (do 220*) piekarnika na 12/15 minut.

Tak łakomie paruje jeszcze gorąca szarlotka błyskawiczna! 
Jest już gotowa, chyba, że ktoś (tak jak my) woli na słodko - wystarczy posypać ją cukrem pudrem przez sitko ;)
i już możemy się delektować - UWAGA - znika w tempie błyskawicznym :)



A tu nagroda w pełnej okazałości

 

Była też druga główna nagroda (chociaż wszyscy, którzy w zgadywaniu wzięli udział zostali obdarowani upominkami) przypadła w udziale Dorci i miałam okazję przekazać ją osobiście na Zlocie Skrapkowym. Znalazłam zdjęcie tego prezentu Dorcinego i wpadłam na pomysł, że pokażę je z kolejnym apetycznym przepisem, ale o upodobaniach Dorci kulinarnych niewiele jeszcze WIEM! 
Dorciu Miła, jak przeczytasz - wpisz proszę owoc, smak, przyprawę, cokolwiek, jakiś trop, który pomoże mi wirtualnie Ciebie ugościć :)


Tymczasem serdeczności
☼ Maryś




Zobacz też

206 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Jaki piekny obrazek...a co ja przegapilam????

    ..:((
    Za to wpraszam sie na szarlotke...mniam!:)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadka była daaawno temu, tylko ja mam proces twórczy z "opóźnionym zapłonem" musi się pomysł zasiać i dłuuuugo urasta :) Nie znałyśmy się wówczas. Ale mam nadzieję po wakacjach na jakieś nowe słodkości ;)))))))))))

      Usuń
  2. Kochana u mnie papierówek od groma zatem już wiem co jutro z nimi zrobię, a że ja do wypieków mam dwie lewe ręce, Twoja propozycja nadaje się bez dwóch zdań!!! Cudowną nagrodę wyczarowałaś dla Paulinki, no wypisz wymaluj ona sama!!! Maryś kłaniam się nisko niziuteńko z ogromnym podziwem!!!
    Ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to szarlotka nawet na zabawy kulinarne dla Młodszych i niedoświadczonych :) Mania Ci pomorze dziobać widelcem i układać cząsteczki ;) A jak lubicie bardziej rozpływające się w ustach, można je zetrzeć na tarce!

      Usuń
  3. Obrazek jak zwykle piękny! Czytając o szarlotce przełknęłam ślinę chyba z milion razy, bo tak smakowicie wygląda :) Osobiście nie przepadam za jabłkami, ale pomysł z ciastem francuskim jest super, wykorzystam go na pewno może z gruszką :)

    PS: Maryś dodałam już zdjęcie bucików z Oysho tak jak prosiłaś, więc zapraszam http://uarefab.blogspot.com/2012/07/new-in-summer-sale-fever.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę! Dziękuję, one mi się z góry tak podobały, więc moze na nie zapoluję - zaraz lecę ;))))))))
      My ciasto francuskie ze wszystkim... Salami z pieczarkami, mięsko z tartym żółtym serem i sosami. A na deser skrawek nuttelli i zawinięte w rożki, lub kwadraciki - jest rewelacyjne i błyskawiczne!

      Usuń
  4. czyżbym była pierwsza? No nie wierzę! Chyba, że ktoś mnie właśnie ubiega, pisząc szybko na klawiaturze! :) portret Paulinki - bajka! Na pewno wisi lub wisieć będzie na honorowym miejscu! Dużo się już o nim rozpisywałam na fb, więc teraz czekam na portret kolejnej Damy :)) cynamonem tak posypałaś, że aż u mnie pachnie! Nasz ukochany sposób na cynamon to bułeczki cynamonowe, na które zapraszam tu: http://slowemlukrowane.blogspot.com/2012/01/cynamonowo.html :)))
    Od tygodnia pogoda w Gdańsku cudna, słońce przypieka wszystkich równo, więc nie mam czasu na blogowanie, ale jak zobaczyłam, że Maryś coś upichciła, to musiałam wstąpić :* buziaki pełne słońca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jednak nie pierwsza :)) trójeczka mnie ubiegła :P

      Usuń
    2. Bułeczki cynamonowe - JA PRZEGAPIŁAM... A ja zeszłam Twój blog prawie od deski do deski - i patrz... Ślepa byłam, ja tak lubię cynamony ;))))))))))))))))))))))))
      No to ja bym Cię wrzuciła pierwszą na listę, hahaha, ja też tak czasem mam, a jak się rozpiszę to ląduję w środku listy hahaha ;)***

      Usuń
    3. A bułeczki cynamonowe wczoraj zrobiłam ..sąsiadka przyniosła mi dary ziemi z ogrodu rodziców...bardzo mnie tym powaliła i zaskoczyła i w ramach dziękuje jej upiekłam kilka drożdżowych.

      Usuń
    4. pewnie są różne przepisy, te nasz gorąco polecam, bo robiliśmy już je setki razy i zawsze wychodzą. Inspiracją była książka Cynamon i Trusia oraz ilustracje z książek szwedzkich, gdzie często raczą się takim aromatycznym smakołykiem. Krzysiek tak polubił bułeczki, że skacze z radości, jak je pieczemy (ostatnio piekliśmy specjalnie na piknik plażowy) i gdy do czegokolwiek dodam tej przyprawy, to przybiega do kuchni, niucha i z szelmowskim uśmiechem mówi: "Mmmm, czuję zapach bułeczek cynamonowych" :) :) :)

      Usuń
    5. CYNAMONEM pachnie Twoja kuchnia, cynamonem pachnie na blogu, a gdzie ten Groszek, o którym post powstał? :) :D zaraz ją zapach doleci i się zjawi na szarlotkę... :D :D :D

      Usuń
    6. Mam nadzieję, bo to dla niej z dedykacją - z radością te bułki upiekę. Kapsel wraca w poniedziałek to mu zrobię niespodziankę! Chociaż on za moją "klasyczną szarlotkę" to dałby się w swoim żargonie "pociąć" hahaha

      Usuń
    7. w bułeczkach jabłek nie ma, to fakt, ale obłędnie smakują podawane na ciepło, np. do kawki (lub spienionego mleka - wersja dla małolatów). Na powrót Syna zawsze możesz zaszaleć i naszykować więcej pyszności :P hehe, a jak tak zrobisz, to będzie mi wdzięczny, że mu Matkę podpuściłam :P

      Usuń
  5. Cudny ten obrazek jak sama Paulinka - wypisz wymaluj ;)))) wiem ja, że Ona cynamon lubi wielce ;)
    Oj Maryś szarlotka Twoja pyszności i rzeczywiście błyskawiczna, muszę wypróbować, ale już nie dziś bo właśnie z pieca wyjęłam bułeczki hihihihi cynamonowe ;)
    Buziaki i miłej reszty weekendu :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się cynamonowo zgrałyśmy!!! A ja mam już jeden od Ciebie przepis, nawet podziękować nie zdążyłam taka Matka Polka w biegu ;)))))
      Serdeczności :)***

      Usuń
  6. ha a ja jutro robię też szarlotkę!! mam 6 rocznicę ślubu ...to zrobię Łukaszowi ku radości :) a szarlotki to ja uwielbiam. Tak strasznie strasznie. Nawet Ania jako jedynie ciasto zjada szarlotkę. Twoja rzeczywiście błyskawiczna...ale najbardziej się nie to liczy...ale że mniam. :)Dziś jestem druga to nie mam tak dużo do czytania :) Panienka w groszkach boska...a ja świeży groszek też uwielbiam. Pamiętam jak byłam małym smrodem i u jakieś pra pra ciotki na wsi - sama nie wiem kim ona dla mnie była - rąbałyśmy z Siostrą mą groszek prosto z płoty - bo oplatał płot...żeby nie było, że nie wiem gdzie rośnie groszek...tak jak kiedyś taki Pan się zapytał czy wiem jak królik wygląda..może wyglądam czasem niezbyt inteligentnie ale na imbecyla raczej nie wyglądam :)I tak jak patrzę na Twoje przygotowanie zdjęć to sobie myślę, że ja muszę też jakoś moje podrasować..bo zupełnie inaczej to wygląda ... kurcze gdyby dni były z gumy!!!! Buziole moja Ty Ananimko ostatnimi czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahaha Lola "druga" :D

      i przypomniałaś mi, że moja rocznica tuż tuż, ale osiemnasta już, więc stażem będziemy pełnoletni :D
      ...a z Twojego tekstu jak zwykle się uśmieję... bo Ty ja nie wiem ile historyjek masz w zanadrzu :D

      Usuń
    2. Zanonimowałam się jak zobaczyłam ten peleton - nawet Fiolka ma sporo do nadrobienia hahaha ;)))))))))
      Ja kocham szarlotki, mam sztandarową - upiekłam ją kiedyś z solą zamiast cukru pudru i prawie podałam do skosztowania Gościom... Nikt nie zjadł, bo w porę oblizałam resztki z NOŻA i odkryłam swój talent GAPY... Za to szarlotka z solą przeszła do historii moich wpadek hahaha
      A groszek to ja też ten młodziutki, słodziutki, mniam

      Usuń
    3. hhahahaha a ja kiedyś chciałam się wycwanić z robienia obiadu ..i totalnie nie miałam siły ochoty itp itd i chciałam zrobić pizze na kupnym cieście drożdżowym a że już mało kumałam ze zmęczenia zamiast ciasta na pizze kupiłam kruche do słodkich wypieków i jakież nasze zdziwienie było gdy przy pierwszym kęsie okazało się że ciasto jest słodkie ...nawet dzieci takiej pizzy jeść nie chciały :)
      Ale Twoja z solą to tylko moge sobie wyobrazić jakiego bloka załapałaś aaaa

      Usuń
    4. Wyobraź sobie tyle soli, co cukru... No pierwszy raz wyrzuciłam jedzonko do kosza :)))
      Ale o słodkiej pizzy - nie myślałam - chociaż... W temacie okołokulinarnym, zostawiłam w lodówce telefon - to kolejna moja sztandarowa wpadka. Gorzej niż Pan Hilary hihihi

      Usuń
    5. hahhahhahah :) ja ostatnio włożyłam mleko modyfikowane takie jeszcze w proszku..ile ja się naszukałam tego cholerstwa po szafkach :)

      Usuń
    6. hahaha - oj skąd ja to znam - tyle, że u mnie to zawsze jest jeden "winny", pytam się "M. gdzie mi znów to schowałeś - przyznaj się" hihihi

      Usuń
    7. dobra... z tym chowaniem, to miałam tak, że było pół kubka kawy i włożyłam do mikrofalówki, żeby odgrzać... coś tam mnie odciągnęło na chwilę i... obszukałam się po całym mieszkaniu... zaangażowałam obydwie córki i siostrzenicę, ba! to mi tak klina zadało, że nawet nagrodę obiecałam jak mi ten kubek ktoś znajdzie... zaglądały wszędzie, do szafek, do lodówki, na parapety, bo a nuż wyglądałam przez okno i odstawiłam.... wszystkie skapitulowały i zaczęły wymyślać cuda niestworzone co mogło się z nim stać... za kilka godzin przyszedł Wojtek i chciał sobie mleko podgrzać... i pyta "kto zostawił kawę w mikrofali?" - po prostu odpadłam wtedy :D

      Teraz jak czegoś szukam, to wszyscy mówią, żebym sprawdziła w mikrofalówce :D

      Usuń
    8. A ha ha ha ha :))))))))))
      Dobrze, że my w domu nie mamy mikrofali, bo ja się aż boję co bym w niej zostawiła hihihi No Fiolka, to prawie bije mój telefon :)))))))))

      Usuń
    9. Szalone Dziewczyny!:)))

      U nas to Młoda kładzie i zapomina gdzie, i co chwilę słyszę: "Maaaamoooo, a gdzie jest mój telefon/spinka/zeszyt/kubek/długopis/słuchawki??" I jak tu nie uważać, że dzieci nas rozwijają - sto lat bym ćwiczyła i nie miałabym tak rozwiniętej pamięci wizualnej jak po 11 latach z tą Panną_Dopiero_Co_To_Miałam_W_Ręku;))))

      Usuń
  7. oj obrazek śliczny, jak ilustracja z jakiejś przepięknej bajki ...
    a ciasto wygląda na proste w przygotowaniu :) więc z moimi dwiema lewymi rękoma do wypieków chyba skorzystam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidko, na ciasto francuskie, można tak wrzucać wszystko - jest receptą wszelkich kulinarnych antytalentów ;))))))))))))))))
      Polecam, a za piękne słowa o Paulinkowym obrazku - dziękuję pięknie ;)

      Usuń
  8. Szarlotkę robiłam i potwierdzam, znika z prędkością światła, a przygotować mogą nawet dzieciaki :D

    Nie wiem co to był za konkurs, ale nagroda śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No był o ścianie w łazience :) A czemu udziału nie brałaś? Pewnie dlatego, żeś wiedziała z góry co przedstawiały te zdjęcia ;))))))))))))))))))))))

      Usuń
    2. aaa... no tak, ciężkie czasy wtedy były, o konkursach mało myślałam ^^

      Usuń
    3. :)***
      o konkursach retro - to się chyba spinało w czasie!

      Usuń
  9. Aaaa.. To jest czyste znęcanie się! Mam w domu jakieś tony cukinii i pomidorów, i ŻADNEGO jabłka! Generalnie z tego co zamieściłaś na zdjęciach - mam cynamon i cukier puder:)
    Chyba zrobię placuszki z cukinii w takim razie, bo mnie ssie..

    Obrazek juz komplementowałam, jest przeuroczy:) I idealnie pasuje do obecnej Właścicielki:)
    Idę trzeć tę cukinię, qrde

    PS. Z szarlotek, najszybsza jaką znam, poza francuską, jest "sypana szarlotka" mojej Mamy - bez gniecenia - sieka się składniki na ciasto w drobny żwirek i tym wysypuje blachę:) Dosłownie ROZPŁYWA SIĘ w ustach:))
    Szarlotkowym skrytożercom - mówimy TAK!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to znęcanie niezamierzone... W sensie nie w żadnym odwecie, ot wpadł do głowy pomysł i błysł!
      Ciach prach... A tego pomysłu na szarlotkę NIE ZNAŁAM!
      Ciekawe jak cukinia smakuje z cynamonem hahaha :)*

      Usuń
    2. Maryś, a wiesz, jak smakuje cynamon z pomidorami? O dziwo wspaniale! Od jakiegoś czasu dodaję go do spaghetti bolognese i dodaje świetnego, lekko słodkiego smaczku :) może to żadna nowość, ale ja dotychczas nie znałam tej sztuczki :P

      Usuń
    3. Żartujesz?... Nie znałam. To znaczy ja czasem robię taka swoją mieszankę przypraw do mięs i łączę curry z imbirem, cynamonem i chilli - ale o wzbogaceniu sosu do spaghetti nie pomyślałam!!!

      Usuń
    4. A to wrzucę przepis, może ktoś jeszcze się skusi:)

      SYPANA SZARLOTKA

      2,5 szkl mąki
      0,5 szkl cukru
      1 margaryna
      5 żółtek
      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      <- wszystko posiekać na stolnicy w drobny żwirek, na ostatnim etapie można sobie pomóc i rozetrzeć palcami
      połowę usypanej żwirowej górki wysypać na blachę wyłożoną papierem i lekko docisnąć (można rozsypać na tym łyżkę tartej bułki)
      podpiec w nagrzanym piekarniku

      1,5 kg jabłek (albo więcej, jak kto lubi)
      <-pokroić w plastry i rozsypać na tym podpieczony spodzie
      posypać cynamonem, kardamonem i imbirem - w proporcjach ulubionych przez siebie

      5 białek
      0,5 szkl cukru

      <- ubić na pianę i rozłożyć na jabłkach, na wierzchu rozsypać pozostałą część "żwirku"
      piec ok 30-40 min w 190 stopniach

      Smacznego!:)
      Jest obłędna!:)

      Usuń
  10. mmmmniam - szarlotkę ubóstwiam, chociaż ja wolę z bardziej rozdrobnionych jabłek :) smaka mi narobiłaś na tyle, że tzw. pypcia złapałam :D
    a rysunek, to sama wiesz ;) co będę się znowu rozpisywać - Twoja twórczość mnie powala i zachwyca i w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nic nie stoi na przeszkodzie zmodyfikować i jabłka utrzeć, a nie pokroić ;)))))))))))))
      Ja odkąd cierpię na czasubrak - takie szaleństwa z ciastem francuskim wyczyniam, że głowa mała hahaha

      Usuń
    2. To rozpieszczaj nas następnymi przepisami z jego użyciem :)

      Usuń
    3. Czekam na wskazówki Dorci ;))))))))))))
      Zobaczymy na co ma smak, może będzie wytrawnie - kto wie???

      Usuń
  11. Pysznościowo dziś u Ciebie i groszkowo :) Obrazeczek niezmiennie mnie zachwyca.
    A tak "wogle" to czuję się "natychnięta" i chyba jakieś candy motylowe zarządzę u się, a co :) Tym bardziej że chodzi mi une po łebku od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... Motylkowe cukierki, ale ja nie mogę, obiecałam sobie szlaban na łakomstwo ;))))))))))))))
      Całusy... Ja już sobie jednego motylka pod serduszko przygarnęłam ;)***

      Usuń
    2. na takie łakomstwo nie wolno sobie dawać szlabanów :))))
      całuski :*

      Usuń
    3. musiałam :)**********

      Usuń
    4. Oj tam oj tam :)**********

      Usuń
    5. A i jeszcze zapomniałam powiedzieć że cynamon dodaję też do śliwek i wiśni - pycha! :)))))

      Usuń
  12. Ale bajkowo i kolorowo i te groszki..., ale przyjemnie...:)
    Cudnie Ci te kredki maziają Maryś, ja to powinnam się schować z moimi wytworami hihi:D
    Ojej szarlotka spod samiuskich tater to kiedyś było moje ulubione ciacho, a tu masz dostałam alergii i na jabłka i na cynamon i teraz to mogę sobię tak właśnie popatrzeć tylko i nacieszyć ślinianki widokiem. A tu takie pychoty u Ciebie!!! co to do poduszki najlepiej na słodko smakuje:)))) Buziak:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego się schować! No wiesz... Bo zrobię focha ;))))))))
      Każdy ma tę swoją bajkę do opowiedzenia, nie wolno zamiatać talentu pod dywan, trzeba go szlifować jak diament!!!!
      Ale wiesz... na to francuskie ciasto wrzuć coś, na co uczulenia nie masz - polecam :)***

      Usuń
  13. Szarlotkę oczywiście uwielbiam( Jak i inne pyszne domowe słodkości;), co po mnie co jakiś czas, pomiędzy różnymi dietami widać;))
    A Twoje dziewczyny także smakowite..., więc i ta prezentuje sie bardzo optymistycznie:)
    uścisków moc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludko, oj ja też... Właśnie się dietowałam, aż mnie dopadło słodkie łakomstwo i cały tydzień wstrzemięźliwości zniweczyłam w chwilę hahaha ;))))))))))))))))))

      Usuń
  14. Cudeńko kolejno :)) Piękne są te twoje obrazki, do tego uprzyjemniałaś oglądanie takimi słodkościami :)))Szkoda że ja FB tak rzadko zaglądam, a tyle straciłam :( Szkoda, dobrze że chociaż szarlotką oczy nacieszyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na FB uprzedziłam ciut tego posta ;))) Choć zazwyczaj najpierw pojawia się coś tu, potem tam - to był mały wyjątek ;))))))))))
      Dziękuję Asieńko!

      Usuń
  15. Maryś Skarbie:)szarlotka też moja ulubiona bo tylko w tej postaci mogę spożywać moje ukochane jabłka(te nieszczęsne uczulenie:-( soki i surowe owocki kuszą a ja muszę mówić sobie NIE - bardzo trudno,gdy smażę np.klacki z jabłkiem nie podjadać***)
    jestem nieuleczalnym łasuchem u mnie ze schabowym NA PEWNO wygrają lody ( pamiętasz lawendowe z rozmarynem?)ciastka np.sernik na zimno z galaretką, tzw "ptasie mleczko" z owocami( maliny, brzoskwinie,jagody) drożdżowe, tiramisu:)))))))i dużo gorzkiej czekolady:))
    A połączenie ciasta francuskiego z jabłkami lubię też w postaci " kieszonek" posypanych musowo!!! cynamonem z cukrem a na wierzchu oczywiście ....lody śmietankowe, paluszki lizać i jeść lekko ciepłe.
    jak widzisz moja Miła kocham "cukierasy" wszelkiej maści...
    kończę bo dosłownie przyklejam się do klawiatury:(
    całuje i mówię grzecznie dobranoc
    a z przepisu na Twoja szarlotkę skorzystam, na pewno!!!
    Groszkowa panna Paulinka Urrrrrrrocza i taka radośnie beztroska:)))DO zjedzenia nawet bez cynamonu!!!
    a moją Cudną miałam uwiecznić fotograficznie ale,że po 1.zdjęcia robię do... a po 2. aparacika nie posiadam fachowego poczekam aż sąsiadka wykaraska się ze złamania obojczyka i obfotografuje odpowiednio moją Piękną:)
    papa
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorciu!!! Z nieba mi Twoje "łase" zamówienie spadło - mam już dla Ciebie temat kulinarnego szaleństwa, ale będzie BARDZIEJ skomplikowany, i M. uznał, że smaczne, to jak jego podniebienie zaakceptowało - znaczy mogę teraz przygotować niespodziankę na SŁODKO i dla CIEBIE :)***
      Ja znalazłam jedno zdjęcie, które "wyszło" choć robione w biegu było! Żeby zdążyć na to nasze spotkanie. Ale się cieszę... Lody - pamiętam!
      Teraz tęsknię za kebabem, ale to już po naszych zawirowaniach :)))))))))))))

      Usuń
    2. Maryś Słodyczy Ty Moja,tak sobie dziś pomyślałam:))))) pierożki z jagodami?
      a na kebaba tez czekam, niecierpliwie***już testowałam ( oczywiście nie wszystko hihihi)ale stanowczo wybieram kebabowe zawijaski z kurczaka!!!:-)
      uściski dla Ciebie i Panów
      dorcia

      Usuń
    3. Dorciu :))))
      To będzie niespodzianka - z pierwszej propozycji wybrałam 2 elementy na słodko z uwagi, że na nie jest teraz SEZON ;)))))
      Już się tworzy przepisik!!! Mniam ;)***

      Usuń
  16. O kochana, nawet nie wiesz jak Ci dziękuję! Ile ja czasu siedziałam w sieci i szukałam czegoś takiego. I zawsze się kończyło na tarcie na ostro. (w sensie, że nic nie tarłam ostro (może ser), tylko na ostro tarta wychodziła - ze szpinakiem czy innymi pieczarkami). A nagroda - aaaaach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to widzisz splot tego tempa pracy jakie mnie dopadło ostatnio i żalu, że nic słodkiego domowego dla chłopaków nie ma ;)))) A ponieważ lubię to francuskie i czasu mało było - to wpadłam na pomysł, żeby zamiast mięsiwa z grzybkami i serem zapiec w cynamonie jabłka! Ale jeden "placek" podzielony na cztery znika prędzej niż się tworzy hahaha

      Usuń
  17. Przecudny ten obrazek! I te czterolistne koniczynki i motylek i biedronka na głowie i chmury pod stopami, no i te zielone OCZY! Czy Ty już ilustrowałaś jakąś książkę dla dzieci? Bo jak nie to powinnaś! Sama bym chętnie kupiła dla samych tych obrazków :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) Naprawdę bardzo mi miło, zdarzyło mi się coś w tym temacie, ale nie z takimi ilustracjami, ale te są w zamyśle gdzieś w planach, więc będę pamiętała o Tobie ;)***

      Usuń
  18. Czy ktos Ci kiedys powiedzial, ze masz ogromny DAR???TALENT??? ;) Jestem zapatrzona i zauroczona. Piekno Twoich Obrazkow mnie powala. Nie znajduje polskich slow. No to sobie klne z zachwytu jak szewc. Po niemiecku ;) Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Oj Aniu, chciałabym usłyszeć jak to "mocno" brzmi po niemiecku pewnie bym się ubawiła nic nie rozumiejąc hahaha
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  19. Ta panienka jest przecudnej urody ,....tez tak chce malowac,to dziwne bo jak bylam mala ,lubilam rysowac i odmalowywac,moim gwozdziem programu byla Calineczka haaaa.....................a teraz nawet rybka rybki nie przypomina:P...............................a szarotki w takiej postaci jeszcze nie wcinalam,czas zaczac:))))..............calusy zostawiam moja Kochana Czarodziejko:*****************

    OdpowiedzUsuń
  20. znowu zjadlam l i niewiadomo co jeszcze:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No robi się ja błyskawicznie i skomplikowana nie jest ;)
      A przy okazji zakupu ciasta fr. warto sobie z nim różne rzeczy pokombinować ;)))
      Kieeedyś sama robiłam francuskie (bo przepadałam za jego smakiem), ale dziś to skórka za wyprawkę, bo czas jego przygotowania, a gotowe rozłożone na blaszkę w minutę hihihi
      Ewelinko, zjadaj, co chcesz może lubisz "L" L- jak lubię
      Uściski!

      Usuń
  21. Ależ przepysznie i soczyście wygląda Twoja szarlotka. Maryś mam już farby do tkanin, te o których pisałaś u mnie. W piątek dostałam przesyłkę ze STORMU, ale jej nie otwierałam i dopiero po Twoim wpisie rozwijam a tam są właśnie te Fevicryl. Duży grubaśny pojemnik a ja wzięłam aż 3 sztuki. Wymaluję mnóstwo poduszek i mam pomysł na pokrowce na krzesła w kuchni z jakimś napisem np. smacznego. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wspaniale. Fajny pomysł na krzesła, coś się widzę rozmalowujesz - WSPANIALE, zajrzyj przy okazji w zakładkę DIY - tam jest pomysł na malowanie przez stemplowanie, może Ci się spodoba ;)

      Usuń
  22. Mój mąż, powiedział, że mam Ci przekazać, że najfajniejsze to jest to ciasto, chociaż dziewuszka z koniczyn też mu się podoba :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... z koniczynką ... miało być ;)))

      Usuń
    2. Ja przewidywałam, że skutki tego posta sprawią przyjemność wielu męskim podniebieniom, i popatrz... No to pozdrów męża i niebawem kolejna słodka odsłona, bo Dorcia mnie ukierunkowała ;))))))))))))
      Pysznie!

      Usuń
  23. :D
    Ożesz... skąd wiedziałaś, że uwielbiam cynamon? Hmmmm nawet nie wiedziałam, że gdzieś o tym wspomniałam! Czarodziejka! :P:P:P Maryś kucharka ze mnie taka średnia, ale z już gotowym ciastem francuskim taka cynamonowa zakąska MUSI się udać! Więc koniecznie wypróbuję, poczekam tylko na nasze jabłka z ogrodu!:) Oh wiesz.... kochana jesteś! Czuję się przy Tobie tak lekko i błogo, i każdego dnia z Twoim słowem mogę fruwać. Dzięki Ci za to!

    Dziewczynka z biedronką tak jak wcześniej napisała Małgoś będzie wisiała w miejscu szczególnym, na razie projektuję rozmieszczenie wszystkiego na ścianach - kiepsko i powoli mi to idzie. Ale nie mam jej teraz źle - stoi sobie w salonie na komodzie, gdzie wszyscy ją chwalą jak tylko wejdą... od razu rzuca się w oczy. Pytają czy to mój K. stworzył:-) A ja się uśmiecham i mówię, że nie, tym razem to nie ON:D Jest cudna. Wkrótce też obfotografuję i się pochwalę, muszę, no muszę przecież!:-)

    Dziękuję kochana raz jeszcze, za wszystko... za obraz i za naszyjnik!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, bo czytam uważnie (słucham) i co dam radę zapamiętuję, a chciałam coś nowego dodać hihihi ;))) Posądzają K. no proszę! :))) Świetnie, On się mam nadzieję nie wypiera za mocno hihihi
      I czujesz się BŁOGO - to najpiękniejsze słowa! Dla takich warto... ♥♥♥
      Buziaki :)****

      Usuń
    2. Maryś!
      Maryś kochana!
      Prośbę mam - nie mogę, nie potrafię zrobić zdjęć tego prześlicznego obrazu. Szyba z plexi odbija wszystko inne i zdjęcia nie wychodzą. Pomóż... poratuj proszę:)

      Usuń
    3. zobacz kilka pięter niżej, jak Didre sfotografowała...
      Trzeba ustawić w dzień, ale w miejscu bez blików
      Uchwycić się da, tylko trzeba się pobawic z kątem ustawienia hahaha
      aparatu w stosunku do "modela"
      szukać kąta nachylenia odpowiedniego i pstrykać w świetle dnia, ale daleko do promieni słońca, żeby nie blikowały...

      Usuń
    4. dziękuję kochana! popróbuję!:)
      człowiek codziennie uczy się czegoś nowego:D

      Usuń
    5. ale to trudne jest i pewnie najlepiej z podpórki, albo statywu robić... ja cyfrowymi aparatami to niewiele umiem, jakbym mogła analogiem - to bez problemu hahaha

      Usuń
  24. Och Maryś moja Maryś, zdolna z Ciebie dziewczyna.

    Ciasto wygląda superowo! Ja też często sięgam po francuskie ciasto, ale w takiej wersji jeszcze nie gościło u mnie.Myślę, że niebawem to się zmieni :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, widziałam u Ciebie ostatnio poduszeczki porzeczkowe i śmiałam się, bo u mnie to ciasto pod wieloma postaciami króluje w kuchni ;)))))))))))

      Usuń
  25. Obrazek cudny !, Jezu jak Ty pięknie rysujesz , może kiedyś i ja się na jakieś Twoje rysowanie załapię ;p...otworzyły mi się usta i nie chcą się zamknąć , jesteś Niezwykła ;) , fajny przepis na szarlotkę , a masz może w zanadrzu szybki serniczek ;p
    pozdrawiam
    Ag :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... z serniczkiem będzie u mnie problem, bo nie lubię = nie robię ;)))) hahaha
      No jedynie to tiramisu... Reflektujesz?
      hahaha
      Buziaki i DZIĘKUJĘ ♥

      Usuń
    2. Dobra dawaj to teramisiu ;p

      Usuń
  26. Same 4 listne koniczynki! Szczęśliwy obrazek :):):) Jest PIĘKNY
    Ciasto wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same, same... A to też ma poza symboliką znaczenie, bo Paulinka nigdy jeszcze takiej nie znalazła - no to jest w koniczynowym ogrodzie szczęścia ;))))))))))))

      Usuń
  27. Fantastyczny obrazek, żałuję, że nie mogłam uczestniczyć w tym konkursie-zabawie...czekam niecierpliwie na następne obrazki.....pomysł na szybką szarlotkę super...pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj konkurs zakończył się pod koniec kwietnia, ale nagród było z grubym hakiem ponad dwadzieścia i każda tworzona ręcznie z dedykacją dla konkretnej osoby, więc czasu to zajęło troszkę ;)))

      Usuń
  28. Jaki śliczny:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    Cudowny, aż chce się ta małą "oszkrabinkę" wziąć na ręce i przytulić :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ja też cały czas rysując ją tuliłam ;))))))))))))))))
      Ściskam Cię Agatko ;)***

      Usuń
  29. Ciacho wygląda smacznie, chociaż ja akurat cynamonowa za bardzo nie jestem :) I przecudny obrazek !
    Maryś, a znasz przepis na szarlotkę sypaną z kaszką manną ? Jest pycha i tak prosta, że aż żal nie piec :)Całość łącznie z pieczeniem około pół godziny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kaszką nie znam, ale wyżej Sakurako dała przepis na jakiś mega pyszny specyfik!!!
      :)))))))))))))

      Usuń
  30. Co za pech, ja nie brałam w tym udziału ;'( kurcze ! Ale szarlotka pyszna mniam mniam ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! Ciekawe czy byś zgadła... Na ponad dwadzieścia osób zgadły tylko DWIE ;))))
      I do ostatniej chwili bałam się, czy w ogóle ktoś wytypuje poprawną odpowiedź :))))
      hihihi

      Usuń
  31. Jejku, ale cudeńko. Cieszę sie strasznie, jakbym sama go dostała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłaś???
      Motyl do mnie CUDNY przyfrunął wiesz... Jestem oczarowana... Po prostu ja sobie nawet nie wyobrażała, co Ty tymi krzyżykami umiesz zmajstrować!!! :)****************

      Usuń
    2. Wróciłam, jestem, pierwsze co to do Ciebie przyszłam, Groszkowa Panienka na dzień dobry w fotel wcisnęła. A motylowi u Ciebie będzie dobrze:))
      Aaa, kibicko, siatkarzy oglądasz?

      Usuń
    3. No nie, czekam na biegi ;)))
      Ja jestem piłkonożnym kibicem z brzucha mamy hahaha

      Usuń
    4. Wciągnij się w siatę, fajnie:))

      Usuń
    5. mówisz... No dobra - dam znać jak mi to wciąganie poszło - koszulkę mam jak znalazł, jeszcze pływakowi pokibicuję i żeglarzom (bo ja lubię wodę)

      Usuń
  32. o matko szarlotka wygląda nieziemsko, chcę, chcę, chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób, rób, rób, czasu nie zabiera ani robienie, ani zjadanie ;))))))))))))

      Usuń
  33. Hmm szybka, a jaka apetyczna szarlotka! :D piękny efekt zabawy kredkami! szczęściara ze zwyciężczyni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Yoko ;))) Oj lubię kredki, mają w cobie coś czarującego hihihi ;)))))))))

      Usuń
  34. Maryś - Słoneczko!
    Wczoraj wieczorem wpadłam do Ciebie i gdy zobaczyłam przepis na szarlotkę Twojego sposobu, to wiedziałam, że ją zrobię dzisiaj.
    Rano poszłam do ogrodu zerwałam jabłek i zrobiłam nieziemską pychotkę.I oczywiście z cynamonem. U mnie lasek cynamonowych bez liku. Mam spore zapasy, gdyby przypadkiem zabrakło go do dyni, na Święta Bożego Narodzenia...Wtedy cały dom pachnie pierniczkami i cynamonem bo wszędzie go rozkładam
    Mój Eryk był oczarowany i zachwycony. Ja też. To najszybsze i najpyszniejsze ciasteczko na świecie.
    Kurcze, ech tylko te kalorie, można by robić taką pyszność codziennie.
    A obraz jest prześliczny. Czy wiesz, że moje oczęta wyszły na jego widok z orbit?
    Ślę Ci miliony całusów.
    PA ! PA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety ja sobie wyobraziłam Twój dom na Gwiazdkę - to przestałam się bać ZIMY hahaha
      najszybsze prawda?... Dla mnie to ratunek w tym maratonie z czasem, ale myślisz, że francuskie ma tyle kalorii, oj tam ;))) To są dobre kalorie!
      Łucjo ♥♥♥
      Ja odwzajemniam bilonami ;)*****************

      Usuń
  35. Maryś, za każdym razem jak patrzę na Twoje piękne rysunki, to aż mnie korci, żeby znów powrócić do takiego tworzenia. Tylko u mnie to bywało tak, że coś dobrego wychodziło mi tylko wtedy, kiedy tworzyłam z myślą o kimś. Najlepsze dzieło jakie stworzyłam było dedykowane osobie, z którą w życiu mi nie wyszło i dlatego zostało u mnie. Powstało na bazie jakiegoś obrazka znalezionego w sieci i wytworzyłam kopię używając pasteli. Dzieło owe wrzuciłam na imageshacka pod adresem: http://img163.imageshack.us/img163/3430/scaryhouse.jpg
    Nawet się zastanawiałam, czy by go na jakąś aukcję charytatywną nie dać, bo za bardzo przypomina mi o przykrych momentach.
    Chciałabym umieć posługiwać się narzędziami malarskimi tak pięknie, jak Ty to robisz. Jestem pod ogromnym wrażeniem każdej pracy.
    A szarlotkę planuję zrobić, bo smakowicie wygląda. Na początku tygodnia będę miała trochę jabłek, więc już wiem, na co je spożytkuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ja co roku swój jeden kredkami rysunek przekazuję na WOŚP - taka moja tradycja ;))))
      Dziękuję za te słowa, uskrzydlają, ale Tobie radzę się nie poddawać, tylko rysować. To niestety ćwiczenie dużo dobrego czyni w tym twórczym warsztacie ;)))))))))))))

      Usuń
  36. O jeja w tym przepisie jest wszystko co kocham !!! I jak nic zrobię go jutro ... yhm pycha !!! Takie proste i ja nie wpadłam na to ech ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać się spieszyć nie musiałaś hahaha - u mnie potrzeba jest matką najlepszych wynalazków ;))))))))))))))))))

      Usuń
  37. Gdzieś mi się obiło o uszy (a raczej o oczy), że ponoć rysujesz smutne czy melancholijne obrazki. Tak jakoś czytałam ;) Bzdura! Ten jest pełen szczęścia i optymizmu. I zapewniam, że nie tylko za sprawą tych koniczynek. Pomysł fantastyczny, a wykonanie jeszcze lepsze :D Powiedz, jakich kredek używasz? Mieszanka własna czy jakaś konkretna firma?
    No i ciacho... Mniam! Też niedawno odkryłam gotowe ciasto francuskie dzięki któremu można wyczarować szybkie pyszne cuda. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam byka ortograficznego:))))

      Usuń
    2. No to CO - a bo to ja mały razy hahaha - nie wiem nawet co napisałaś - znikło :))))))))

      Usuń
    3. a szkoda :))) , ale nic naprawi się jak dostanę trochę chęci do życia ,bo coś ostatnio słabego ducha mam:))))))

      Usuń
  39. ja dosłownie nie wierzę, że tak cudownie można malować, rysować, szkicować... przecudownie!! Mój mąż też ma pewne zdolności malarskie ;-) mocno zaniedbane, niedopatrzone, odłożone na kiedyś i za chwilę pokażę mu twoje dzieło i wiem, że się wzruszy :-) przecudownie!!!!
    a co do pyszności,które przyrządziłaś... to miałam chęć ekran zjeść!!
    Ale jednak sztuka zwycięża nad apetytem ;-) i w sercu zostanie mi więcej pięknego rysunku niż pysznego ciasta :-) dziękuję ci za emocje jakich dostarczasz tymi swoimi dziełami :-) podziwiam cię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za piękne słowa. I chyba, to co w nich najistotniejsze to dostarczanie tych emocji, jak dobre wróżki niech te emocje emanują ku naszej radości :))))))))))

      Usuń
  40. och, pysznie, przepysznie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Cholera... a ja śniadania nie zjadłam i mam teraz ślinotok, że ho ho!!!
    Smakowicie to wygląda.
    A obrazek przecudnej urody...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) :) :) ja teraz też głodna wpadłam i wolę nie patrzeć na górę :)

      Usuń
  42. coż za telepatia :P ja w sobotę skończyłam wałkować ciasto francuskie :) nie ma to jak domowej roboty jest obłędne ! zrobiłam fotę.. jutro u mnie na blogu :P
    acha i pozornie czasochłonne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozornie, niepozornie, ale zrobić czas mieć trzeba, a tu rozwijasz, dźgasz widelcem i MYK ;)
      a u mnie czasu jak na lekarstwo :)
      Kiedyś też robiłam, chleb piekłam i dużo mnie było w kuchni :))))

      Usuń
  43. śliczność ... a te jabłuszka musza tam ci pięknie pachniec pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nawet nie wiesz jak ja uwielbiam tez zapach z cynamonem... No rozkosz, cały dom pachnie niemiłosiernie cudownie!

      Usuń
  44. chciałam coś skomentować... ale jak zobaczyłam 211 komentarzy to sobie pomyślałam... że na pewno już wszystko napisali... to chciałam o tamtym aparacie... że mistrzostwo świata.. że zawsze bardzo takich ludzi ceniłam, bo ja zdolności nie posiadam żadnych... Oj Maryś... Ty zacznij pisać, ja Cie proszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę w komentarzach hahaha - no bo jak tak sama z siebie - to tylko o szczęściu udało mi się tak z brzucha i serdeczności słowa sklecić, ale to chyba jeszcze pod aparatem :)
      Każdy posiada, pisałyśmy o tym, to jak z pasjami :))))))))))))
      A Ty oj posiadasz od GROMA, tylko inne niż ja :)

      Usuń
  45. Paulinka wyszła cudownie ... i jest taka groszkowa jak lubi ... SUPER ... ech! ... "zazdraszczam" takiego ujęcia i tych koniczynek i tej fikającej postaci ... PIĘKNY PREZENT ... Marys jak zawsze stworzyłaś cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Groszkowa jest - JUPI!
      Starałam się trwało, a trwało i czekała, oj czekała... Ale się naczekała, normalnie tyle to jeszcze i więcej jeszcze tylko Agi czeka ;)))))))))))

      Usuń
    2. Na dobre rzeczy warto czekać :)))

      Usuń
  46. Nagroda przepiękna, a szarlotką apetytu mi narobiłaś niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie teraz robię też, bo już zjedzona i tylko wspomnienie zostało hihihi ;)*****

      Usuń
  47. Nagroda świetna! Ale i tak dzisiaj wygrywa cynamon - kocham pasjami, ale to pewnie dlatego, że poprawia nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynamon zawsze górą! Mi jeszcze czekolada poprawia w mig poprawia, idzie w biodra, ale jest rewelacyjnym pocieszaczem hahaha ;))))))))))

      Usuń
  48. aleś samku narobiła , Kochana!
    a torbę już podziwiałam jest przecudna!!!
    cmoki-smoki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że Ty odpoczywasz ;))))))))))))
      Smoki - cmoki złapane ;)***

      Usuń
  49. Nie wiem, na czym bardziej się skupić: na apetycznym przepisie czy tym uroczym obrazku:) Jesteś prawdziwą Mistrzynią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Mistrzyni, O Bogowie... I kto to pisze... :))))))))))))))))))

      Usuń
  50. Kochana chciałabym choć w jednej setnej umieć tak bawić się kredkami jak ty! A ciasto francuskie to u nas punkt stały na liście zakupów, lubimy wariacje z nim na każdy temat;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto fr u nas też ;)))))))
      Na słono, kwasno, ostro, słodko - w każdej postaci uwielbiamy ;))))))))))

      Usuń
  51. Aj może i ja w końcu rozpracuję FB, bo jak widzę połowa wspaniałości mi gdzieś ucieka po drodze i do póki o nich nie wiem jest ok, ale teraz to chyba wszystko w mig opanuję, bo jak na razie tylko zdjęcia dodawać umiem.
    Nagroda wyjątkowej urody. A do tego prezentacja ciasta. co to się dzieje, ja na diecie a tu wszyscy się zmówili i ciasta pieką i jeszcze tak cudownie fotografują ,że zdawałoby się ,że naprawdę czuję ten cynamon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko, co na FB jest i tu - nic nie stracisz ;))))))))))))
      I ten zapach pieczonych jabłek... MOgłabym dla tego aromatu w domu codziennie jakiś jabłecznik piec :))))))))))))

      Usuń
  52. Marys ? czy Ty mnie tu widzisz ? to ja ....a moze dostane kawaleczke ciasta ?
    Jakie tu tłumy.....

    Marys słonko .....milego dnia Ci życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć kruszynko malutka! Widzę Cię :)***
      Wzajemnie, myślę o Twoim serduszku i je myślami utulam :)***

      Usuń
  53. Jaka piękna ilustracja, napatrzeć się nie mogę :)))
    taka delikatna i pełna uroku
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej, hej, Laborantki wpadły tu do Ciebie jak jabłko w kompot - już teraz będą musiały coś upiec. Jedyna pociecha, że przepis jest łatwy i bez specjalnego bałaganu kuchennego będzie się dało to to zrobić. Laborantki od czasu do czasu ratują się też przepisem na eksperymentalną szarlotkę z książki kucharskiej dla dzieci - "Cecylka Knedelek". Mogą podać przepis? Chyba mogą:) To naprawdę proste, po prostu miesza się wszystko w jednej misce:

    Pięć dużych jabłek, kubek kaszy manny, kubek mąki pszennej, kubek cukru, opakowanie cukru waniliowego, pół kostki masła, płaska łyżeczka proszku do pieczenia

    Mąka do miski, dodać do niej kaszę mannę, cukier, proszek do pieczenia i cukier waniliowy - wszystko wymieszać. Jabłka zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. Wysmarować masłem tortownicę i pokryć jej dno jedną warstwą tego wymieszanego mixu z miski. Na to warstwa startych jabłek. Czynności te powtarzać, aż do wykończenia produktów. Ostatnią warstwę ma stanowić mix z miski. Na końcu równomiernie pokryć całą powierzchnię startym na tarce masłem. Piec w nagrzanym do 180st. piekarnika na ok 50 min (w połowie pieczenia można wierzch posypać brązowym cukrem, będzie bardziej chrupało). No i tylko czekać na wypieki na twarzy:)

    A na koniec deser - Twój rysunek Maryś. Po prostu pycha!!! Jest w nim solidna porcja talentu, efektowny kawał umiejętności plastycznych i szczypta jakiejś nieuchwytnej, ulotnej atmosfery nostalgii i oczekiwania. Na co Ty Maryś czekasz i za czym tęsknisz? hm?

    Pozdrawiają
    Laborantki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EXTRA - kolejny przepis na szarlotkę! ;)
      mniam!!!
      A deser rysunkowy to z myślą o Paulince, to jej oczekiwanie na powodzenie w szukaniu czetreolistnej koniczyny mi się wyrysowało ;)))
      Ja to za drewnianym domkiem na wsi i KURKAMI ;)))))))))))))))))))

      Usuń
    2. No to trzymają kciuki za domek i stadko kur (chyba, że to o grzyby chodziło:) Laborantki czekają za to na wiatr w żaglach ich Laboratoryjnej łódeczki!

      Usuń
    3. Nie o grzybki a ha ha ha - o te co znoszą jajka do ciasta ;)))))))
      To ja Wam dmuchnę taki wiatr, że się musicie dobrze masztów trzymać :))))))

      Usuń
  55. Odpowiedzi
    1. jasne idę zrobić kolejną porcję -rozchodzi się w mig ;)

      Usuń
  56. cudowna cudowna cudowna - az plakac sie chce,ze nie moglam wziac udzialu w tej zabawie bo za pozno trafilam. jest zwyczajnie przesliczna, pelna zycia a ta biedronka i koniczynki - rewelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha - za późno, ale za to z jakim przytupem! :)))))))))) hihihi
      No dziękuję Beatko!

      Usuń
  57. przyłączam się do lania łez.Od dawna jestem zafascynowana tym co czarujesz.Z niecierpliwością będę czekała na nowości.No i ta szarlotka-moje zapachy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowości, hmmm - na to potrzeba czasu :)))
      A szarlotka, oj ta szarlotka... Nabieram znów ochoty na ten zapach domu szarlotkowy

      Usuń
  58. ale tu pięknie!
    tak radośnie, twórczo i smakowicie... juz wiem, że się uzależniłam i będe wpadać częściej :))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, znaczy zapraszam - bardzo mi będzie miło Cię gościć ;)))

      Usuń
  59. Odpowiedzi
    1. Albo on ma mnie - czasem myślę, że dałam mu się złapać i wodzić za nochal hahaha ;)))

      Usuń
  60. Jejciu, tylko pozazdrościć takiego cacka! =D
    Twoje obrazki napełniają mnie spokojem i dobrymi myślami ;} no i są też moje ukochane koniczynki...
    Maryś- Jesteś wielka!
    Pozdrawiam cieplutko =}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że to dla takiej Szczęściary cudownej, co to nawet nie wie, że kwitnie w koniczynach ;))) I tylko wciąż tych łąkowych nie znalazła, ale co się nie znajdzie - to się dorysuje hihihi ;)))
      Serdeczności Aśku :)***

      Usuń
  61. nie znudziło Ci się takie piękne rzeczy tworzyć? zrób coś co by nie zachwycało. przez ciebie muszę ciągle otwierać Słownik wyrazów bliskoznacznych, żeby się nie powtarzać z tym "pięknie, słodko, cudo itd". Byś się wstydziła naprawdę:)))))))
    a szarlotka może byś jeszcze z lodami- pycha

    OdpowiedzUsuń
  62. Przełam się! Napisz, że to Cię nie rusza, że chcesz czegoś ładniejszego, albo nie wiem... Nie lubisz zielonego hahaha - no to mnie zrobiłaś teraz na szaro, nie wiem, co zrobić hihihi :)))
    Z lodami, oj tak! Ale nie mam lodów... Zapomniałam nabyć. To też trzeba nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli co?! ogarnij się kobieto!!!!! ;)))))))

      Usuń
    2. No to się muszę w końcu zabrać za jakieś porządne rysowanie, a nie zieleniami i rzęskami sypać - OK
      Ogarnę się hahaha ;)))))))))))))

      Usuń
  63. Cudowna kobietko pięknie obdarowałaś Paulinkę i do tego pysznym ciachem częstujesz, slinka cieknie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie dla Ciebie trzymałam ten ostatni kawałek! :))))))))))))))))))))))))

      Usuń
  64. "no nie k.... po prostu k.... no nie" 169 komentarzy?!? Ty wymiatasz!!! zresztą, co się głupio dziwie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)***
      oj Julka - zobacz, że połowa z tego to moje "gadanie", bo ja nie umiem nie odpowiadać na słowa po prostu :)

      Usuń
  65. Śliczny rysunek :) W ogóle niesamowicie rysujesz i malujesz.
    Aż mi głupio, że ja próbuję coś tam dłubać ołówkiem (i jeszcze pokazuję to na blogu!). Wstyd! Bo jak się wchodzi do Ciebie...! Mamma mia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę, że nie warto się z nikim porównywać, ja moim ulubionym twórcom nie dorastam do pięt :) Ale jakoś tego nie rozpamiętuję. A wstyd to chyba nie jest słuszne określenie ;)))
      Bo każdemu na szczęście coś tam innego się podoba!!!
      Tak więc Mery Selery, aż nie wiem, co napisać :)))
      p.s. a to mi się nie często zdarza :))))
      (Maryś nie może się zalogować na własnego bloga - ups)

      Usuń
  66. Maryś Twoje ilustracje są prześliczne. Aż chciałoby się znów być małą dziewczynką, usiąść sobie z książką pełną Twoich ilustracji i oglądać i oglądać i oglądać :)))
    Kiedyś i ja malowałam i rysowałam tak po amatorsku :) więc jak patrzę na Twoje prace to aż mam ochotę odkurzyć te moje kredki i pędzelki :) Ale póki co moje maszyniątko i Anioły i wróżki zawładnęły mą duszą ;))
    A ciacho wygląda niezwykle apetycznie, a ja jestem fanką jabłek w każdej postaci :) ... ciekawe czy mojemu dwulatkowi niejadkowi smakowałoby ... w sumie jabłuszka tez lubi :) bo z moim czterolatkiem to nie ma szans, ucieka na kilometr od jabłek :)))
    Pozdrawiam bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to ciekawe, czy by niejadkowi smakowało - a gdyby TAK - to znakomity dla niejadków kąsek :)))
      Maszyna jest Tobie bardzo, bardzo posłuszna, BARDZO ;)))) Ciekawe, co by wyszło z połączenia maszyny i odkurzonych pędzelków. Może warto? ;)))))))

      Usuń
  67. Twórczo-Kolektywnie i piwnie siedząc w artystycznym (i klimatycznym) Kalamburze czytamy, podziwiamy i nieustająco wielbimy Twoją twórczość i Twojego bloga.
    Z serdecznymi pozdrowieniami
    Iris, Karambol i Urte

    P.S.
    Szkoda, że nie mamy takiego jabłecznika. W świetle świec smakowałby bajecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... Grupowo i w świecowym nastroju, aż mi szkoda, że tak daleko mieszkam! Ale jak tylko będę w okolicach to takiego spotkania Wam nie daruję :))))
      Dziękuję! Zarumieniłam się ♥

      Usuń
    2. Och, zapraszamy! Zapraszamy bardzo serdecznie :)

      Usuń
  68. Szkoda,że jestem w pracy bo zrobiłaś mi mega smaka na szarlotkę ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety... Ale po pracy sklep, francuskie ciasto, dom i do dzieła :)))))))))))

      Usuń
  69. JESTEM ZACHWYCONA TWYM TALENTEM:))))))))
    A CO DO FRANCUZA..QRCZE JA ZAWZE PIEKŁAM TAKIE TYCIUCHE KWADRACIKI,KOPERTY Z JABŁKAMI...A TU JESZCZE WIĘKSZA ŁATWIZNA!!!!!!!!!!!!ŚWIETNIE:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja też często zawijałam, ale tu masz większą powierzchnię i jabłuszka się tak fajnie przypiekają ;) Rozpiekają w środku, a na zewnątrz są takie miłe do gryzienia :))))
      Pozdrawiam! :)))

      Usuń
  70. Juz raz sie wbiłam na to cisato do Ciebie teraz drugi raz trafiłam....jesssuuu na dietce jestem a tu takie smakolyki....:)))Milej niedzieli Marys moja :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dla mnie już po herbacie :))) Niedziela leniwieeeeeeeee minęła ;) Wpadła w sidła dzikiego poniedziałku - dziękuję, zabiera na miły poniedziałek te dobre słowa :)))

      Usuń
  71. Odpowiedzi
    1. hahaha - ale to dobrze chyba - na zachętę :)))
      Buziaki :)***

      Usuń
  72. Maryś, napisz jakiegoś nowego posta, bo smutno tak długo bez nich :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ciężki to czas na nowe posty, a te w biegu mnie nie radują tak jak lubię ;)))
      nie mniej są w przygotowaniu, gotują się jak pieczeń czicziczaraczocza! ;)***

      Usuń
  73. Jej ślicznie "kredkujesz". Idę oglądać malowanki :-) Promyki ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Kredki aż podskoczyły z radości!!!

      Usuń
  74. WOW !!! Zastygłam w podziwie, nie nad szarlotka, ale nad Twoją delikatną kreską ...

    OdpowiedzUsuń
  75. Maryś, ja już gdzieś kiedyś trafiłam na Twoje akwarelki i ujęły mnie już wtedy. Tym bardziej się ciesze że na Ciebie wpadłam :) Dzięki za odwiedziny. Zabieram adres Twojego bloga do siebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :))) To razem na siebie wpadłyśmy, bo ja też widziałam :)))
      Do zobaczenia zatem i kolejnych słodkich odwiedzin :)))

      Usuń
  76. To ciacho jest super! Ja mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o kuchnię, ale z tym bez problemu dam sobie radę :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  77. Piękny obrazek, delikatny taki bardzo mi się podoba.
    Ciasto pychotka :):)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe