o motylach

sobota, lipca 14, 2012










Tego lata motyle z racji niestabilnej pogody nie są tak często spotykane, a mimo to do mnie lgną :)
Mam takie miejsce pod sercem, miękką poduszeczkę one się tam tulą - choć czasem to ja mam wrażenie jakbym się sama tuliła do nich... Podobnie jak kwitnące kwiaty, MOTYLE wzbudzają we mnie podziw i znajdują tę małą, zdziwioną pięknem świata dziewczynkę. Zamyślają, wyciszają, koją smutki i tak po prostu dodają skrzydeł...




Szukałam w mojej szufladzie jakiegoś śladu motyli na papierze, szukałam, szukałam i niewiele, jednego, udało mi się złapać - usiadł na zdjęciu. Ale... Przypomniałam sobie, że na moim własnym blogu (o olśnienie) pod etykietą MOTYLE znajdziecie jeszcze kilka sztuk :)
Olśnienie drugie przyszło w trakcie pisania tego posta... Moje motyle znacie z listów i paczuszek, które do Was wysyłałam ;) - omotylowałam nimi wszystkie te drobiażdżki ;)

Jakiś czas temu wpadł mi w OKO konkurs na blogu Pani Justyny Łotowskiej dobrzemieszkaj.blogspot.com 
Jedną z nagród w poprzednim konkursie zdobyła Małgosia z MAGII MOZAIKI (pod tym linkiem pisze o swojej radości). Ta ♥ Małgosia ♥ pewnego dnia przy pomocy znanego i lubianego już przeze mnie Listonosza, przekazała mi...

Magnesy - za które Małgoś wie jak bardzo DZIĘKUJĘ ♥

Rozmawiając w trakcie "piłkarskich" euroemocji z jedną z cudownych blogerek, raczyłyśmy się wirtualnie nalewką imbirową jej autorskiej produkcji - mocno zaciskając piąstki. Wtedy EWA z zakątekdzieciatek.blogspot.com napisała, że podeśle mi na spróbowanie łyk tej nalewki. I ja - łakomczuszek rzecz jasna - nie odmówiłam... No i z nalewką przyfrunęły kolejne MOTYLE w postaci dość licznej. Bo Ewa dopytała mnie naiwną ile nas tam jest w tym domu. przygotowała słodkie upominki dla każdego chłopaka! A Motyle od niej Przykleiły się do CZEKOLADOWNIKA (oczywiście wiecie, czym jest czekoladownik, dla czekoladoholiczki? :)))
Do czekoladownika dołączyła też karteczkę własnoręcznie wykonaną i dwa bukiety, których wykonania jest specjalistką :) Ten z RAFAELLO, był oczywiście dla mnie!!! Ale słodko i motylowo-imbirowo zrobiło nam się wszystkim ♥ Ewuś ♥


Takie bukiety EWA wykonuje, że aż szkoda się do tych rozkoszy podniebienia dobrać ♥

Któregoś dnia odwiedziłam DIDRE - jej post zatytułowany deklaracja z akwamarynem ;) Zobaczcie proszę, bo urok jej fotografii, to coś niebywałego... Ta magiczna kobieta (której zdjęciami motyli i nie tylko... się zachwycam) wykonała zawieszkę z niebieskim oczkiem "jak łza" -  łza ta najpiękniejsza, bo z radości... Dziewczyny w komentarzach przeczuły dla kogo Didre wykonała tę piękną bizuterię - ja nie. Zupełnie nieświadoma, jak ta gapa oniemiałam, kiedy ♥ Didre ♥ zapytała, czy wpuszczę listonosza...

Kiedy śpię ona śni obok te same anielskie sny, a kiedy jest dzień łapie dla mnie promyki słońca i zatrzymuje na pochmurne dni...

Wiecie jak MOTYLE kochają kwiaty. Ponieważ deklaracja jest nie tylko dedykacją, jest także, jak powiedziała autorka naszyjnika, informacją dla świata. Poczułam się w obowiązku moim bławatkom i słonecznikom podarować niebieskich przyjaciół (nie wiem, czemu wśród nich nie wyrosły maki, może ziarenka były słabsze i nie polubiły tej samej ziemi?)
Jakiś czas temu na blogu Joanny z Kartkowego zacisza zobaczyłam jej niebieskie MAKI wykonane z papieru, napisałam "Przecież gdyby natura zakwitła mi takie MAKI, to ja bym mogła obsadzić nimi cały ogród, pole łąki dookoła, stałabym się ich wielbicielką, jak i już się stałam tych TWOICH ♥♥♥" - ale jakże się MYLIŁAM... Otóż niebieskie MAKI - MECONOPSIS Betonicifolia istnieją... Nazywane z miejsca swego pochodzenia Himalayan Blue Poppy

I takie właśnie u mnie też kiedyś zakwitną!
 
meconopsis
fot. Michiel Thomas

ヒマラヤの青いケシ/Meconopsis grandis
fot. by nobuflickr

 

Himalayan Poppy, Meconopsis betonicifolia (Papaveraceae)
fot. Bill Dahl


źródło: http://fineartamerica.com/featured/himalayan-blue-poppy-american-school.html
A wiecie, że właśnie dziś ziarenka tych MAKÓW (znalezione na www.e-verde.eu) przyszły do mnie :)))
Będę sadziła - mam tylko pewne obawy, czy aby nie jest za późno...

I jeszcze raz zapraszam Was do odwiedzania bloga dobrzemieszkaj.blogspot.com, bo aktualnie są tam informacje o dwóch trwających konkursach, a nagrody są naprawdę atrakcyjne...

Łapcie teraz WY swoje szczęście!

Serdeczności
☼ Maryś


p.s. M. właśnie włączył muzykę... A tu leci piosenka, pomyślałam, że nie zamieszczenie jej pod tym postem jest z mojej strony niedopatrzeniem - a ja ją tak uwielbiam, jest jak lubię NIEBIESKA - tu wersja z "poczuciem humoru"  Roberta Kasprzyckiego ;)


Zobacz też

177 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Maryś... :) dziękuję ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to ja DZIĘKUJĘ... Ja, ja....
      :)***

      Usuń
  2. Podoba mi się cały post,fajnie napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Motyle niestety nie lubią deszczu ze względu na skrzydełka...
    A u nas leje i leje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie intuicyjne te motyle, ja bywa, że lubię deszcz, ale u mnie nie leje... I dobrze :)
      Pewnie dlatego te MOTYLE tak lgną

      Usuń
  4. Niigdy nie widziałam i nie słyszałam o niebieskich makach,przepiękne są,zapraszam do mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, prawda... Ja się przez Joannę w nich zakochałam :)

      Usuń
  5. Ja myślę, Maryś, że Ty sama jesteś pięknym, kolorowym motylem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahoj Maryś!!!
    Motylki jak zwykle cudne i takie piękne blue :)))
    A maki ... niebieskie maki ... widzę po raz pierwszy i znowu siedzę przed twoim blogiem jak ta dziewczynka na dole po prawej z rozmarzeniem wpatrując się w zdjęcia :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahoj Kwiatuszku, toż Ona już nosi Twoje imię! :))))))))))))))))))))))))

      Usuń
    2. Ojej ... aż się zarumieniłam ... :)))))))
      Juuuuuuuuuuupiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!
      :)))))))))))))))

      Usuń
  7. Pięknie motylowa panienko! Pięknie!
    Całe stada motyli pędzą do Ciebie - cieszy mnie to ogromnie. Zastanawiam się jak może wyglądać (w Twoim domu) cała ta motylowa kolekcja! Jestem pod wrażeniem.... i chociaż zawsze wolałam motyw ważki! Oj tak, ważki mają w sobie coś z magii, te ich niezwykłe delikatne skrzydełka.... to takiego motyla jakim jesteś Ty chciałabym zawsze mieć przy sobie:D:D:D:P
    Wszystkie motyle cudowne, a ten naszyjnik od DIDRE cudowny.... ależ mamy zdolne dziewczęta na blogach! Napisz proszę jak smakowała nalewka od Ewuni! Popatrzę jeszcze na te przepiękne niebieskie maki... oj mieć obraz w takich właśnie błękitach maków.... MARZENIE, muszę koniecznie poszukać jakiegoś obrazu na allegro z TAKIMI makami! Myślałam, że kocham czerwone maki a dzisiaj mocno się zdziwiłam, bo błękitne już skradły me rusałkowe serce!
    Maryś zakończę na tym, kochana trzymaj się ciepło i nie myśl o mnie za wiele:P:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdą kreseczką myślę NIEUSTANNIE!
      Co zrobić :))))
      Smakowała!!!
      Nie napisałam... No gapa do kwadratu. Wszystko smakowało hihihi

      Usuń
    2. Tak niebieskie maki zdyskwalifikowały te czerwone ... i wszystko za sprawą Maryś, która nam te cuda pokazała :)))
      Hmmm ... muszę poprawić grafiki "Makowej Panienki" na kolor blue :))) Tak ... tak ... dostanie nowe szaty ... hihihihi :)))

      Usuń
    3. to dobre!!! ♥♥♥
      zobacz w poście z Panem Motylem, że tamta Makowa ma białą hihihi

      Usuń
    4. Białe maki ... to by było cudnie :))))))
      PS jak zrobić emotkę z rozmarzonym wzrokiem??? Oto jest pytanie :))))))

      Usuń
    5. Ups!!! Sprawdziłam :)))
      Są białe "Maki Alpejskie" :)))
      To dlaczego przez lata te czerwone zdominowały pojęcie "mak" ... hmmm ... chyba miały lepszy PR :))) hihihihi :)))

      Usuń
    6. Przy okazji odkryłam też bardzo rzadki okaz żółtych maków :)))
      A w bajce "Makowa Panienka" zawsze nosiła tylko czerwoną spódniczkę ... a miała taki wybór kolorów przecież :))) hihihi :)))

      Usuń
    7. hahaha, meconopsisy są chyba w różnych odmianach, żółte widziałam, ale ponieważ żółty to nie mój kolor zupełnie, to jakoś przeoczyłam, co innego BIEL ;)))

      Usuń
    8. Raz widziałam różowego ... pięknie wyglądał wśród czerwieni ... jak wisienka na łąkowym torciku ... :)))
      No tak sezon wiśniowy się zaczął :))) To i o nich mowa :)))

      Usuń
  8. Witaj Maryś!
    Pięknie i kolorowo u Ciebie- jak zwykle. Zachwycasz pomysłami i przemyśleniami. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dorotko, dziękuję Ci bardzo... :)***

      Usuń
  9. :))) Ech, ile motyli! Ta zawieszka jest po prostu niesamowita... O niebieskich makach również wcześniej nie słyszałam, widziałam tylko niebieskie róże sprzedawane na Rynku we Wrocławiu, ale one były sztucznie zaniebieszczone (w jakiejś specjalnej wodzie niebieskiej stały).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam Joannie ten komentarza, ona mi odpisała, że właśnie istnieją i zaczęłam szukać, aż ziarenka znalazłam :))))
      Też znam te róże, ale jest jeszcze eustoma, ona jest nie barwiona, a naturalnie niebieska :)))
      B. lubię :)****

      Usuń
    2. O... i niebieska róża. Jak mi napiszesz, że są jeszcze niebieskie słoneczniki.... :D

      Usuń
  10. Maryś piękne prezenty otrzymałaś. Życzę Ci ich jeszcze więcej, caaaałe mnóstwo! Caaaałe mnóstwo MOTYLI:);):)
    Ale niebieskie maki? Nie czerwone? I te niebieskie istnieją od początku istnienia tych czerwonych? Zawsze zaskakujesz, za każdym razem jak Ciebie odwiedzam
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syl, zaskakuję? No mnie zawsze to zadziwia, że zaskakuję. Może dlatego, że ja taka skoczna jestem hihihi
      Całuję Kochana! ;)))

      Usuń
  11. WItaj Kochana!! Motyle... sama wiesz, jak uwielbiam :) W tym sezonie opanowały moje mieszkanie! :) Zachwycają.. oczywiście najbardziej na żywo, ale z racji tego, że wszystko, co ma skrzydła, okropnie mnie przeraża, osobiście wolę w domu te wydrukowane lub oryginalnie wyprodukowane na kształt ;) hihihi Buziaczki weekendowe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten od Alicji masz przesliczny i grafikę również :))) Wiem, wiem...
      To taki motyli post dla Motylarek!
      Całusy :)***

      Usuń
  12. Jakie piekne prezenty...
    Oniemialam.....:)) tez uwielbiam motyle, ich delikatnosc:)
    wielkie buziaki Marys, milej soboty.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana, są tak kruche i delikatne, efemeryczne jak marzenia takie :))))
      Wzajemnie ;)***

      Usuń
  13. Maryś, ale się rozmarzyłam. Śliczne te Twoje motylki, w bukiecikach są extra, chyba zgapię na urodzinki mojej siostrzenicy, ale czy mi się uda tak pięknie ułożyć bukiecik? Zobaczymy!!! Miłego dnia moja Motylkowa Dziewczynko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, nie zgapiaj tylko zamów u Ewuni, ona wykonuje takie na zamówienie :)))
      Wyglądają obłędnie, a estetyka ich wykonania taka, że aż szkoda otwierać!!!
      Wzajemnie :)***

      Usuń
  14. Och, jak mi niebiesko się zrobiło :) Prezenty są wspaniałe!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak lubię... oj lubię ja te niebieski, lubię ;))))))))))))

      Usuń
  15. Motylasnie dzis u Ciebie i tak niebiesko...iscie niebiansko. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi - niebiańsko, ja się taką czuję uskrzydloną Chmurką na niebie życia :))))))))))

      Usuń
  16. Piękne motyle prezenty, dużo w nich serca, to najpiękniejsze i najcieplejsze. Maki to dla mnie jednak najbardziej te czerwone i w zbożu, te niebieskie to już taka egzotyka, choć nie powiem, wysiałabym, wysiała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzotyka, tak, tak... Ale naturalna rodem z Himalajów ;))) Dla nich pewnie nasze Maki to egzotyka :))))
      Maki czerwone w zbożu to inna inszość... A takie niebieskie troszkę jak z mojej bajeczki...

      Usuń
  17. O MOTYLA NOGA, WZRUSZYŁAM SIĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osz Ty ;)))))
      Ja pisałam z łezkami...

      Usuń
  18. O rany...niebieskich maków w życiu nie widziałam, więc nawet nie przypuszczałabym że takowe istnieją... piękne...

    U mnie też lekko motylowo się zrobiło, więc wpisy nam się w czasie zgrały :)

    Piękne prezenty dostałaś i ten motyli naszyjnik cudo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagapiłam się, byłam u Pandzioszki, wiem, że dostałas bransoletkę z motylkami :))))))
      Wpadnę, zajrzę, popodziwiam :)))
      Coś pewnie fajnego uszyłaś!

      Usuń
  19. Przewspaniałe są te niebieskie maki :))
    Motyli naszyjnik emanuje pozytywną energią :)
    Szczęśliwych chwil,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ja kocham motyle:)............piekne i cudowne azurkowe slicznosci..................te niebieskie maki sa prawdziwe czy nas czarujesz Czarodziejko,sa wrecz bajkowe.......milej motylkowej soboty kochana Czarodziejko:****............lece popatrzec przez okno i przeklnac te deszczysko co leje brrrrrrrrrrr:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja muszę te chmury od Ciebie jakoś odgonić :))))
      Miłego dnia Ewelinko ♥♥♥

      Usuń
  21. ja uwielbiam motyle bardzo zadko je maluje ale ostatnio stwierdziłąm ze trzeba częsciej bo sa piekne ...
    a maki istnieja takie kidys widziałam na necie własnie i stwierdziłam ze jak juz bede miałą włąsny ogród będa takie piękne maki i jeszcze jak pomieszam ziarenka z czerwonymi slicznie razem będą wyglądac ... ale narazie moge pomażyc tzreba najpierw domek wybudować hehe ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są piękne, najpiękniejsze i mają znaczenie symboliczne do tego, poczytaj :))))
      A tam domek, ja też nie mam, a maki już tak, trzeba marzenia realizowac od maleńkich :)))))))))))))

      Usuń
  22. ech jak ty pięknie piszesz i te zdjęcia i kolory... cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak??? Zawsze mnie wzruszają Wasze słowa o tym pisaniu ;))))
      No po prostu serce rośnie!!!
      Dzięki

      Usuń
  23. W naszyjniku sie zakochałam!!! do grobowej deski...
    a maki fantatsyczne, az mi sie takich zachciało, tylko czy rosna także w pojemnikach??
    No i jak zwykle perfekcyjnie dopracowany post!!!
    I love it!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też - prawie razem śpimy hihihihihi
      :)****

      Usuń
  24. Jestem taka zmęczona, że nawet mi się nie chciało komentować...ale się troszkę zmuszę...bo wiesz takie cuda to dodają skrzydeł...takie gesty powodują że serce rośnie....a niebieski maki - ach świat jest piękny i takie nieodgadniony i tajemniczy i dobrze żyć w takim magicznym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam... Wzruszasz...
      Mi przy Tobie taż rośnie ;)***

      Usuń
  25. Ja też mam swojego motylka. Koperta z nim już spoczywa w szufladzie z cennymi drobiazgami. Maryś zasługujesz na te wszystkie piękne prezenty, ciepłe słowa, których tu nie brakuje i na wiele,wiele więcej.
    Pozdrawiam Cię niezmiennie:)
    A maki- cudowne i nie do uwierzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu ja szukałam w swoich rysunkach jakiegoś motyla, dwa umieściłam z naszyjnikiem, ale też przypomniało mi to, że każdy do Was drobiazg poszedł właśnie omotylowany ;))))
      Ja Ciebie również ♥

      Usuń
  26. Grazioso blog, felice fine settiman
    ciao Stefania

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, Maryś! Jaka Ty musisz być szczęśliwa z powodu wszystkich tych "ulotnych" szczęść!:) Maki są cudowne, błękitne!!! Pierwszy raz widzę, niesamowite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem szczęśliwa, uczę się być z każdym dniem BARDZIEJ... TO nie jest łatwa sztuka w obliczu nieprzewidywalności życia, ale mimo wszystko i ponad wszystko WARTO ♥

      Usuń
  28. Maryś Ty sama jesteś takim kolorowym motylem:), Niech kwitną Ci te niebieskie maki, a ty spijaj z nich swoje małe- duże szcześcia...
    O, Kasprzyckiego już dawno nie słuchałam, miło było wrócić do tego głosu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kasprzycki ma w tej piosence magię :)))
      Dziękuję! Mam nadzieję, że dzięki Twym życzeniom zakwitną obficie - ponoć trudne są i kapryśne, i wymagania mają, ale to dobrze, lubię wyzwania :)

      Usuń
  29. aj zakręciło się w głowie aż od tej dobroci :p
    wisior od Didre trafił w odpowiednie ręce ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, dam Ci sole na otrzeźwienie, ja się nie spodziewałam... Do dziś chodzę zdumiona i pewnie długo jeszcze będę! :)

      Usuń
    2. Maryś ... kochana jesteś :] - Ty wiesz .... :****

      Usuń
  30. Piękne rzeczy dostajesz Maryś ! Bardzo bym chciała mieć taki charakter jak Twój, niestety, ja dla odmiany jestem urodzoną pesymistką wciąż starającą się z optymizmem patrzeć na życie. Twoje maki na pewno pięknie zakwitną :) Jak będziesz miała chwilkę czasu i ochotę zapraszam do mnie po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja nie mam pesymistycznych myśli i czy moje życie zawsze starałam się trzymać w dłoniach... Dobre pytanie, jaka jestem... Oj bywam malkontentem, upieram się przy własnej głupocie, a jak popatrzę wstecz sama się z siebie śmieję... Ja się codziennie uczę jak troski życia i jego nieprzewidywalność obracać w radość, uczę się choć to bywa trudne, bywają długie okresy trudnych chwil... Stawania na nogi, zaczynania od początku... Ale nie wyobrażam sobie, ze świadomością truizmu "że mam tylko jedno życie" inaczej :)
      Choć razem się pouczymy jak więcej radości znaleźć w sobie i w ludziach i w świecie :)))
      p.s. byłam dziękuję ♥♥♥

      Usuń
  31. a ja znowu siedzę u Ciebie i pysiek mi się cieszy i wgapiam się w motyle i tyle ;))))))))
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))) to mnie zawsze bardzo cieszy :))))

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. No rozpisałaś się powiem, że nie wiem od czego zacząć hihihi :)))

      Usuń
    2. wszystko mi się w tym poście podoba :))

      Usuń
  33. Niebieskie maki... marzenie. Jak już będą kwitły Twoje to ja poproszę o zdjęcia, bardzo poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Mam nadzieję, że najpierw rękawiczki!!!
      Bo obawiam się je wysadzać teraz hihihi

      Usuń
  34. O mamuniu, jak cudownie mi było w trakcie czytania tego posta niebieściutkiego:) A tu u mnie za oknem ciężkie szare chmury, a ja w błękitach z motylami....Niech Ci zakwitnie całe pole niebieskich maków;):)
    Ta piosenka R. Kasprzyckiego towarzyszy mi od bardzo dawna i zawsze dobrze nastraja:) A motyle od zawsze lubię bardzo:)...i jeszcze może równie mocno biedronki:)
    Pozdrawiam całą w błękitach:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronki... Cudowne :))) One się muszą lubić z motylkami! A do tego Kasprzycki, no jest coś w tej wersji po rosyjsku, co mnie urzekło dodatkowo :))) Piosenkę kocham od zawsze ♥
      Niech zakwitnie zatem, słowo się rzekło!

      Usuń
  35. Witaj Maryś...wiesz że ja jak zobaczyłam miniaturę zdjęcia na moim pulpicie nawigacyjnym pomyślałam dokładnie jak Ty napisałaś...motyle wzbudzaja mój zachwyt swoim pięknem, a jednoczesnie swoja kruchością...szkoda że tak krótki ich zywot...juz niebawem u mnie zagoszczą na stałe;)) Maki przepiekne, jak nie maki dosłownie, ależ jestem ciekawa Twoich;) Ściskam Kochana;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana, mam nadzieję, żeś wypoczęła! Maki też mam nadzieję, wiem, że trudne są, ale co tam, zmierzę się z tym trudem :)))

      Usuń
    2. Mierz sie mierz...piekne są, warto!!!
      A czy wypoczęłam tak, szkoda że tak krótko;( na wisi jest cudnie, uwielbiam te klimaty;))
      Miłego dnia;***

      Usuń
  36. Ale się miło czyta :) Wszystkie motylki są śliczne <3 a maki wyglądają jakby im ktoś kolor w photoshopie zmienił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, takie słowa zawsze są jakbym dostała bukiet kwiatów polnych :)***

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. A wiesz, że Didre sama to wystukała w sreberku? Cudownie zdolna babeczka :))))

      Usuń
  38. Piękny prezent bez dwóch zdań. Ale jak ty potrafisz go pięknie zaprezentować w obrazach, słowach. zazdroszczę tej lekkości, polootu motylka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polot motylka hihihi ładne :)***
      Nie zazdrość, nie zazdrość :)))
      ale zobacz jakie MAKI zaczarowane

      Usuń
  39. Ależ cudny naszyjnik, motylem to ty na pewno jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))))))))))))
      niedawno się dowiedziałam dotąd byłam tylko cumulusikiem :)))

      Usuń
  40. Maryś !!
    Właściwie to Ty powinnaś nazywać się Motylem, zjawiskowym motylem.
    Jakże ja uwielbiam stada motyli krążące nad pięknymi jeżówkami, Budleją Dawida...uwielbiam kiedy siadają na kwiatach aksamitek i spijają nektar zawarty w roślinach...
    Takie motyle widzę u Ciebie, na Twoim blogu...
    A co do maków himalajskich? zawsze marzyłam aby je zobaczyć w naturalnym środowisku. Bez wahana bym tam pojechała, lecz boję się...Wiesz czego ? przepaści i samochodów z łysymi oponami a tam takie jeżdżą. Wiem, że to śmieszne...
    Motylku, mam pewne obawy czy teraz wysiać nasionka maków? Czy u nas przezimują? Wiem, że rosną w ostrzejszym klimacie. Musisz poszperać w internecie.
    A gdy już urosną i zakwitną, to stworzysz cudowny raj dla...motyli.
    Ślę moc buziaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo ♥
      No właśnie one ponoć (bo to są byliny) zimują... Ale mimo to boję się troszkę... No bo warunki muszą mieć jak przystało na wybredne kwiaty i czytałam, dziewczyny pisały, że maja z nimi "kłopoty" I nie wiem, czy nie przezimuję nasionek... Albo zrobię próbę... Najwyżej za rok na wiosnę kolejną :)))
      Będę się starała - ja też w rzeczywistości bym chciała... Oj bardzo ♥

      Usuń
  41. Maryś... piękny post... Tak jakoś ciepło, miło i przytulnie na serduchu mi się zrobiło...
    Cudnie to wszystko napisałaś! A maków niebieskich... w życiu nie widziałam!!!
    Pasują do Ciebie - takie niesamowite i unikatowe jak Ty!
    Ściskam Cię ciepło!♥ - Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... To znaczy, że ta energia od nich, od motylków się rozniosła... Ja nie wiedziałam, to serce podpowiada ;))))))))))))))))))))
      Dziękuję jeszcze raz :)***

      Usuń
  42. cudowny blog! madry, wazny, piekne motyle i zdjecia w ogole bardzo mi sie podobaja wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Faktycznie motyle pasują do Ciebie, bo zdajesz się być niesamowicie barwną postacią... tak jak one...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyl we mnie ucieszył się z tych słów BARDZO ;)***

      Usuń
  44. Piękny posta - bardzo romantyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękne są motyle
    i maki niebieskie
    tu spędzone chwile
    i marzenia królewskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie wiedziała gdzie mieszkasz i tak bym zgadła hihihi
      A poważnie, to bardzo lubię TWOJE WIERSZOWANIE, Fiolki zresztą TEŻ

      Usuń
    2. To Fiolka już wypeplała DOKŁADNIE gdzie mieszkam??? Co za długi ozorek :)

      Usuń
    3. Hmmm, Fiolka wypeplała? Nie! Skąd zobacz na wiersze sama będziesz wiedziała :)
      A drogą dedukcji mniemam, że miasto to samo, czy się mylę???

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  46. Czytając tego posta aż słyszy się delikatny szelest motylich skrzydeł.
    Napatrzyłam się wczoraj w ogrodzie na gonitwy tych małych cudeniek.
    Ilekroć widzę takiego motyla uderzającego o szybę okna, próbującego wydostać się na zewnątrz, biorę go delikatnie w dłonie i zwracam mu wolność.
    Też bardzo lubię motyle. Są piękne i bardzo wdzięczne. Ale moim zwierzęciem, motywem, symbolem przewodnim, który jest ze mną od już baaardzo dawna, i na którego punkcie szaleję, jest coś zupełnie innego.
    Urte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiedz, powiedz (napisz) jestem ciekawa bardzo ;)))

      Usuń
    2. Piękne, wolne, dzikie i puszyste wilki :) Są cudowne. Uwielbiam, kocham ^^

      Usuń
    3. Ooooo... To jest cudowne, że każdy ma swój "typ" - Twój ma sporo wolności i tajemnicy!

      Usuń
  47. Piękne zdjęcia, motyle zachwycające oraz to w jaki sposób nam o tym opowiedziałaś. Śliczne są te magnesy, myślałam, że może mnie uda się je zgarnąć jako nagrodę pocieszenia ;P Bukiety ze słodyczami również urocze, maki zachwycające, nie miałam zielonego pojęcia o ich istnieniu. Mnie również motyle urzekają, zwłaszcza niebieskie ;) szkoda tylko, że tak krótko żyją... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, ja również ślę pozdrowienia. Bardzo mi miło Słoneczko ;)))

      Usuń
  48. Kurcze... u mnie tak biednie ostatnio... ze słodyczami :) Łaszę się właśnie na Twoje Rafaello: "Odchudzam się"
    W lodówce mam rabarbar. Chyba zrobię ciasto.
    hm...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam pokornie. Właśnie dotarło do mnie, że łaszenie się na nie swoje czekoladki jest nieuprzejmym nawykiem...:):):)

      Usuń
    2. Uprzejmie bym Cię nimi poczęstowała, bo sama wcinam sałatę, warzywa i ryby, żeby jakoś w letnich sukienkach czuć się swobodniej hahaha, ale niestety zjedzone, a rafaello - to z żalem poczęstowałam M. gdyż, ponieważ są to moje uluuuuuuuuuuuubione smakołyki, ale jeden bym Ci oddała, a co tam! ;)****

      Usuń
    3. Dziękuję, To miło z Twojej strony :) No ale ja też muszę myśleć o letnich sukienkach :):):) Pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Jeden, ja zjem resztę hihihi :)))

      Usuń
  49. Maryś cudne motyle, nie... to Ty jesteś cudnym motylem :) Tak bardzo do siebie pasujecie, że stajecie się nierozłączną całością. A błękitne maki, to dopiero jest coś. Bo jak wiesz, podobnie jak u Ciebie, niebieski do mnie przemawia - a czerwony...niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem Kochany Motylku ;)****
      Cieszę się, że Ci się spodobały!

      Usuń
  50. Teraz już na zawsze będę je kojarzyła z Tobą.(niebieskie motyle i meconopsisy)

    OdpowiedzUsuń
  51. A ja widzę dzieło Maryś za każdym razem, gdy komentuję czyjeś blogi ... DZIĘKUJĘ!!!
    Uzupełniłam wpis kalendarzowy o podziękowania, bo właśnie do mnie dotarło, że oficjalnie jeszcze tego nie zrobiłam!!! Przejrzałam też Twojego bloga Maryś by sprawdzić czy nadałaś jej imię, ale nie znalazłam więc ... nazwałam tą grafikę cudowną ... taaaaaaadaaaaaaam ... Motylkową Damą ... lub jak wolisz ... Motýla Dáma ... Butterfly Lady ... to przez te cudowne zwiewne skrzydełka, delikatne jak mgiełka :)))
    Oj!!! Za to przeoczenie Maryś zapraszam Cię na jagodowo-wiśniowe koktajle lodowe :))) Tzw. domowe shake'y :))) Idealne na te upały :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatuszku, nic nie szkodzi ;)))
      Nie nazwałam jej to prawda!
      Oryginał jest własnością Kapsla, zarezerował ją dla siebie zaraz po namalowaniu. Ta z dodanym skrzydłem, to efekt moich dalszych zabaw, ale faktycznie, przeoczyłam nazwanie Motylowej Panny!
      Zatem ochrzczona niniejszym tadam!

      Usuń
    2. Ufff udało mi się włączyć okienko komentarza ... jakieś errory mi dzisiaj bloger przesyła hihi
      Pewnie zły, że dawno nie zaglądałam hihihi
      A wracając do rozmowy ... shake'y powinnam chyba zrobić niebieskie :))) Tak by do Twoich maków pasowały :))) A do nich koniecznie żółte rurki hihihi :)))
      A potem to już tylko palemka ... hihihi ... no może jeszcze leżaczek by spokojnie obserwować motylki popijając te chłodzące drinki :)))

      PS
      Kapselek pewnie siedzi całymi dniami przed tym obrazem i wzdycha ... jaki on cudny, bajeczny, itd. itd. ... same ochy i achy można tylko o tej Motylkowej Pannie pisać :)))
      Może nawet wiersze :o)

      Usuń
    3. Oj pędzę wymienić słomki w drinkach ... właśnie uważnie przeczytałam, że żółty to nie twój kolor Maryś, więc może białe? :))) Albo biało niebieskie :)
      Jakoś tak rychle na opak przeczytałam wcześniej wpis :( hmmmm ... :)))

      Usuń
    4. Kapsel, to był uprzejmy zarezerwować sobie sporo różnych obrazków i nie wie do których wzdychać :)
      Oj dawno Cię nie było, prawda to prawda :)))

      Usuń
    5. Oj tam dawmo ... no może troszkę ... bo wiesz ... wakacjowałam sobie ... jak ten motyl ... to tu ... to tam ... :)))

      Usuń
  52. jak miło się czytało i oglądało twój post:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Maryś, a ja coś Ci opowiem... Moja córka mieszka w Sankt Petersburgu. 8 marca tego roku zapukał do niej kurier i wręczył duży, piękne opakowany karton. Z życzeniami od przyjaciółki. Magda postawiła go na stole, otworzyła ... i nigdy w życiu nie była tak zaskoczona. Na spodzie pudła leżały pachnące płatki róż, a na nich - ogromny, kolorowy, żywy motyl! Przepiękny! Fruwał sobie po pokoju, spał na firance... tylko koszmar był z karmieniem, bo się okazało, że to nie lada sztuka... I taki prezent można dostać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to musiał bardzo przeżyć taką podróż...

      Usuń
    2. Daleko nie miał, bo hodowla w tym samym mieście. Ale czego to ludzie nie wymyślą ... Na dworze motyle radzą sobie same, ale te hodowlane trzeba karmić, rozwijać im trąbkę... masakra!

      Usuń
  54. Piękne te Twoje motyle :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Jak Ty pięknie piszesz o tych motylach ach! I te niebieskie maki jakie piękne, będę trzymać kciuki, żeby zakwitły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) dam znak, sprawdzimy czy mocno trzymałaś ;)))))))))
      dziękuję!

      Usuń
  56. Maryś otrzymałaś przepiękne prezenty ale ten naszyjnik "jestem motylem" to strzał w 10! Jest niesamowity bo przecież Ty jesteś takim cudownym, dobrym motylkiem a Twój blog jest takim światełkiem wśród wieeelu innych blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Czy ja już pisałam, że uwielbiam Cię czytać i podziwiać wszystko co tworzysz? :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, nie można TAK wzruszać - zakazano ;)))
      Ojć

      Usuń
  58. Gratuluję wygranej, naszyjnik trafił do odpowiedniej osoby :) pochwal się koniecznie gdy kwiaty zakwitną też takie chciałabym... niebieskie kwiaty sa najpiękniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskie najpiękniejsze, ale to nie były wygrane... Zupełnie nie wygrane, no chyba, że los od życia wygrałam ;)))))

      Usuń
  59. niebo z motylami cudnie dziś u Ciebie, nie bede zbyt dużo pisać tylko pozwolę sobie jeszcze tu posiedzieć i popatrzyć

    OdpowiedzUsuń
  60. Maryś... Ciebie mi było trzeba na moje niezwykle rozklekotane ostatnio serce...
    Dziękuję Ci... :*

    OdpowiedzUsuń
  61. motyle motyle zaczekajcie choć chwile :)))
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłuchały się! Oj Ty Czarowniczko ;)

      Usuń
  62. Maryś, a Ty jeszcze nie śpisz? Wianek odpada, będą białe kwiatki :) żywe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm ;) Fakt, Pani Ula niesamowicie tworzy! Dziękuję, że ją mi odkryłaś ;)***

      Usuń
  63. oj tak, Pani Ula jest świetna, a te zdjęcia tych dzieciaczków, miód malina, aż zachciało mi się kiedyś dziecka, ale po chwili czar prysł hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać nie pora, jak przyjdzie to się nie opędzisz ;)

      Usuń
  64. Marys ja tez jestem czekoladoholiczka i motylkoholiczka i duzo duzo jeszcze holiczka...oj wymieniac wymienic i wymieniac byloby duzo . Janek wczoraj mi powiedzial ze jest muzykoholikiem i bez muzyki zyc nie potrafi ale skad mu to przyszlo do glowy tego nie wiem....smieci tez segreguje i gada w kolko o recyklingu ....hahahah...cmokasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to powiedz proszę Jankowi, że ja też jestem recyklingoholiczką i MUZYKOHOLICZKĄ ;))))
      Wielkie uściski ;)***
      Janek, to mi się podoba od pierwszego wejrzenia! Też bym chciała takiego wnuczka, chociaż... Ja bym chyba Jankę wolała hihihi

      Usuń
  65. Maryś kochana, ja nie mogę tu do Ciebie wchodzić, bo za pięknie piszesz i ja się rozklejam... a potem jeszcze lubię czytać wszytkie komentarze ale jak można przeczytać na raz 146 komentarzy?????ja nie mam tyle czasu no i chora jestem całkiem!!!
    buuuuuuuuuuuu...
    małe głaski motylową nóżką przesyłam*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,tak,tak popieram !!!!!ale ja uwielbiam czytać wszystko co pisze Maryś;0 to taki miodzik na serducho i dobroć która niesie radość i nadzieję i spokój:)dzięki
      napisze później jeszcze - a teraz krótko: motyle lecą do uskrzydlonych duszyczek pełnych czaru, piękna i ciepła więc nie dziwne,ze przyleciały do Ciebie Kochana:))
      buziaki z zachmurzonego Jurgowa:)
      dorcia

      Usuń
    2. Głuptafonki DWA ;)****
      Justyś, to się rozklejaj, ponoć to dobrze robi (ja lubię ♥)
      A Dorciu, musim poczarować, żeby słoneczko wróciło na zakończenie! Oj Dorciu Słoneczko....

      Usuń
  66. Cudowny post, lekki i radosny.Motyli.
    Bardzo lubię ważki,motyle i ...koty.
    Naszyjnik skradł moje serce ,jest piękny.
    a może maki wysiej do donicy?.
    buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak zamierzam, mam odpowiednio głęboką i szeroką, po daturze i dobrej myśli jestem ;)))
      Ściskam Jaguś

      Usuń
  67. Nie wiem jak dziś zasnę??? Po przeczytaniu twoich kilku postów w nocy zamiast spać będę trzepotać lekko skrzydłami jak motyl i malować przez siebie uszyte koszulki, sukienki i inne... Ale jednej nocy na to wszystko raczej mi nie wystarczy hmmm
    Zarażona Twoją radością lecę na inne przystanie:DDDDDDD
    Pa
    PS. Dziękuję, że jesteś!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, że te malowane to dla Ciebie! Tyleś wyczekała, a ja się nastarałam - to dobrze, że wróciłaś i że się udało uskrzydlić, potrzeba tak czasem :)***
      Tulę, żeby wszystko dobrze było, choć teraz ze skrzydełkami weny - to ja już czuję te iskiereczki jak z popielnika ;))))))))))))))))))))

      Usuń
  68. no to jestem po urlopie i czytam sobie :) i powiem tak: MASZ ZA SWOJE ;)
    lofffffam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że to powiesz, no tego się spodziewałam po Tobie ;)***

      Usuń
  69. Zlatują się do Ciebie te motyle :))) Cieszę się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nieświadomie je przywołałam!

      Usuń
  70. Piękne klimaty u Ciebie, motyle mnie zachwyciły, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, BARDZO mi miło ;)))
      Mnie też zachwycają, teraz inaczej niż kiedyś, ale wciąż BARDZO ;)))))

      Usuń
  71. Jak dobrze, że znam to miejsce tu u Ciebie, gdzie odetchnąć można, nabrać dystansu do wszystkiego i ... nawet pomarzyć, żeby motylem być (choć na chwilę;). Ja teraz na motyle jeszcze uważniej patrzę, dzięki Tobie i didre, dzięki Wam obu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabello, nawet nie wiesz jak takie słowa budują i dodają skrzydeł, żeby sobie dalej w tego bloga wpisywać ważne słowa i dobre myśli :)))
      Dziękuję :)***

      Usuń
    2. Izabello, nawet nie wiesz jak takie słowa budują i dodają skrzydeł, żeby sobie dalej w tego bloga wpisywać ważne słowa i dobre myśli :)))
      Dziękuję :)***

      Usuń
    3. A jak mi są potrzebne Twoje słowa:*

      Usuń
  72. Motyle, motylki .... cudne są, jeden niebieski - Marysiowy i do mnie niedawno przyfrunął :***
    Zawieszka cudna - pasuje do Ciebie Kochana :)))
    A te maki zjawiskowe, magiczne, niebiańskie wręcz ..... hihihi
    Piosenkę tę bardzo lubię, w tej wersji jeszcze nie słyszałam.
    Uściski ogromniaste przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pierwszy raz w tej wersji ;) Ale ponieważ wierzyłam, że innym wielbicielkom tej piosenki spodoba się równie jak mi - to wrzuciłam ;)))
      Serdeczności Olgo ♥♥♥

      Usuń
  73. Cudownie motylowy post:) I same cudowności w nim:) Niezwykle prezenty dla niezwykłęj osóbki, tak to już jest...
    A błękitne maki mnie zachwyciły:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Przyszłam dziś do Ciebie, aby nabrać sił... tak dobrze właśnie się tu czuje, jakbym odpoczywała;) BUZIAKI:*

    OdpowiedzUsuń

Subscribe