MOZAIKA ♥ GAUDI - inspiracje

niedziela, marca 25, 2012

Antonio GAUDI - Sam tłukł ceramikę na kawałki i malował nią takie obrazy w architekturze, że zapiera mi dech...

Świat podwodny Maryś - 2003









Nigdy nie miałam okazji dotknąć oczami, ani dłonią jego dzieł, karmiłam oczy fotografiami z albumów na kredowym papierze, zbierałam i dostawałam jego prace w kalendarzach, na pocztówkach, bo kocham
Dwa dni temu Małgorzata z MAGII MOZAIKI - która tworzy właśnie Świat podwodny w swojej Łazience - przypomniała mi o mojej laurce dla Gaudiego, którą przyozdobiłam Łazienkę moją  ;)




Mój Podwodny Świat, którym udekorowałam sobie łazienkę wykluł się z wieloletniej inspiracji mozaiką i marzeniem kąpieli w głębinach morskich. MORZE, koralowe rafy, morskie koniki, ryby, delfiny, rozgwiazdy, to jedna z moich fascynacji. Od czasu, kiedy w 1988 roku Wielki Błękit - postawił na mnie znaczącą pieczątkę, przychodzą do mnie ryby ;) Takie indonezyjskie z lekutkiego drewna barwnie kolorowane, mam ich całą ławicę. Od zawsze wiedziałam, że to właśnie łazienka będzie moim podwodnym światem, nawet miałam zamysł zrobienia w niej na przestrzał do pokoju akwarium na pół ściany (niestety pokój sąsiadujący z łazienką okazał się pokojem syna, i pomysł z akwarium prysł) - ale świat podwodny powstał. 
Wykonany samodzielnie, własnoręcznie i był to mój mozaikowy debiut. Bardzo ekonomiczny zresztą, ponieważ nie stać mnie było na "wypasione kafle" - kupowałam resztki pojedynczych płytek (pół samochodu mojej przyjaciółki), ostatnie kafle powystawowe, albo trzy których nikt już nie chciał i tak za 50 zł wyszperałam na Bartyckiej swoją łazienkę ;)
Kafle zawijałam w stary ręcznik, tłukłam młotkiem i układałam ryby, które potem przenosiłam na ścianę "ad hoc" przestrzeń między nimi wypełniałam kolejnymi potłuczonymi kafelkami...


Niestety przedstawiam Wam stare fotografie mojego starego mieszkania (bardzo mizernej jakości) ale to jedyna pamiątka jaką mam :) Świat podwodny wrzucam też do TU - jakby ktoś kiedyś zechciał się doinspirować "ładne w środku" górny pasek mojego bloga ;)

na fali szczęścia w głębinach - 2003

Szkliste spojrzenie ryb uzyskałam za pomocą KABOSZONÓW, które stosuje się w technice stapianego szkła - FUSINGU i cieszą się powodzeniem w wyrobach biżuteryjnych, sutaszowych, jako szklane oczka pierścionków, serca broszek itp...

OKO rybie z KABOSZONU

O kaboszonach jeszcze napiszę, bo lubię wykorzystywać różne cuda do zupełnie innych rzeczy niż są przeznaczone ;)))

Tymczasem chciałam się z Wami podzielić obfitym w niespodzianki marcowym deszczem MOTYLI i innych Marysinych zamarzeń...
Oto szkatułka Veronese, o której zawsze marzyłam. W dniu w którym Łucznik ogłosił wyniki swojego konkursu rano dostałam niespodziankę. Moje Szczęście podarowało mi kolejnego Anioła do kolekcji - tym razem, to Anioł - Elf, który trzyma w dłoni niebieściutki skarb dla mojego serca...
Anioła Szczęście mi podarowało - a co w tej szkatułce?


Przez jakiś czas (ja - sroka, łakoma na błyskotki) zastanawiałam się JAKI biżuteryjny skarb móc w niej przechowywać... No i czas pokazał, że długo zastanawiać się nie musiałam, bo kiedy nie dynda mi na szyi ten niezwykły wisior, to spoczywa w sercu Elfiego Aniołka - "Motylek w słoiku" - podarowany mi jakimś cudem dobrej energii przez dobre serduszko KINGI z PIECUCHOWA


Słoik ma 4 cm wysokości - możecie sobie wyobrazić, że Motylek nie jest większy od mojego paznokcia...

Moje Szczęście w marcu zaskakiwało mnie wielokrotnie, nie wszystko mogę i chcę wyjawić, ale jest jeszcze jedna niezwykle ważna niespodzianka... O której posiadaniu (ja - mała fanka książek dobrze wydanych, bogato ilustrowanych i innych skarbów literackich) już śnić przestałam -
bardzo trudno ją dziś dostać!
To "komiks / opowieść" SHAUNA TAN  - ARRIVAL - wydany w Polsce jako "Przybysz". Książka wyjątkowa, nie potrzebuje ani tłumaczenia, ani liter... To książka składająca się z samych obrazów, opowiadająca pięknie historię, o której wkrótce, bo właśnie zabieram się za nietypową lekturę - czytania książki OBRAZAMI ;)

Shaun TAN - ARRIVAL / Przybysz /2009


Dziękuję, że ze mną jesteście...
Dziękuję Kingo za Motyla, jak widzisz jest mu z nami dobrze,  pod opieką licznych skrzydeł ;)
Chociaż najczęściej wisi blisko mojego ♥


☼ Maryś

Zobacz też

77 Wasze i moje gadu-gadu

  1. Piękniejszego miejsca dla mojego motylka nie mogłaś wymyślić, Cieszę się przeogromnie ,ze ci się spodobał, bo zawsze mam obawy. pozdrawiam cieplutko Piecyk.
    Łazienka; zatracić się można w tym lazurze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piecyku... Ty OBAWY, ja przypuszczam, że cały świat chciałby być choinką przebraną w Twoją biżuterię ;)
      Najpiękniejsze jest to, że zanim Twój Motylek do mnie przyfrunął, to ja się cały czas zastanawiałam czym wypełnić tę szkatułkę, bo Ona jest dla mnie wyjątkowa, zjawiła się w bardzo ważnym dniu w moim życiu, od Bardzo ważnej osoby i motyl, który trzyma w dłoni oraz jej skrzydła - są dla mnie na całe życie symbolem... Stała i czekała, kiedy zdjęłam już wisior z szyi (chociaż pamiętasz, że chłopcy nie pozwolili mi go nosić) - to nie wiedziałam gdzie go położyć do snu...
      To się tak pięknie plącze...

      Usuń
  2. Piękne lustro, mozaiki są fantastyczne! Gratuluję ładnego wisiora i szkatułki Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustro dostałam na urodziny od cudownej Natalii, której zawdzięczam przezwisko Malujka ;)
      Jest cudne... Jak ze starego statku na dnie podwodnego światu...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Oooo.... :) Niespotykana, wyjątkowa łazienka! Pewnie żal było się z nią rozstawać.
    Szkatułka Veronese jest prześliczna, mam podobnego elfa, tylko bez kolorów.
    Wspaniały prezent otrzymałaś od Piecyka: od serca dla serca :):):)
    Pierwszy raz widzę książkę, która opowiada samymi obrazkami. Bardzo twórcze i ... zmysłowe :) Twoje Szczęście Cię rozpieszcza! No i ma rację :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo żal... To był chyba największy żal ta łazienka, bo mandali nie żałuję odkąd zobaczyłam co robi Jyoti :)))
      Ale polecam Magię Mozaiki, bo Małgorzata swoją tworzy niesamowicie, ja jestem dyletantem na własne potrzeby Ona ma i polot i fantazję i WARSZTAT ;)
      Piecyk mnie rozgrzał ♥ Masz rację, moja niespodzianka Piecuchowa wciąż w dużych pieluchach, ale się rozgrzewa również ;)))
      A książka - zabieram się do czytania (jakkolwiek to dziwnie nie brzmi:)

      p.s. wzajemnie się rozpieszczamy - taka symetria rozpieszczeń - po prostu Szczęście ♥

      Usuń
  4. Łazienka wygląda rewelacyjnie...szkatułka... cóż prześliczna...ach...książka faktycznie wyjątkowa...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko, same cuda i dziwy jak w wierszu Tuwima (który notabene pasjami ;)))

      Usuń
  5. normalnie 5 razy czytałam czy napewno zrozumiałam dobrze, że sobie walnęłaś takie coś w łazience, potem jak doszło do mnie że jednak nie mam analfabetyzmu wtórnego i dobrze przeczytałam pozbierałam szczękę z podłogi i wzdycham ach jak pięknie i czadersko. A co do Gaudiego to miałam przyjemność i oglądać i dotykać i ROBI WRAŻENIE!!! a jeszcze Gaudi załapał się na secesję, choć trochę gaudowską zrobił mieszankę to i tak uwielbiam go, bo secesję traktuję jako coś bez czego żyć bym nie mogła, a Alfonsa Muchę to wprost gwałcąco kocham. I wogóle ta historia z tymi kaflami i ręcznikiem i wogóle - no to Ciebie kocham...jeju ludzie z pasją to jest coś cudnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola, nic tylko kupić tanie kafle i tłuc, zaprawa do płytek w każdym sklepie! Fuga też... Ręczniki stare ma każdy. Moja "uczennica" zrobiła tak sobie stary stołek po dziadku, taki peerelowski - po prostu wykafelkowała mu mozaiką siedzenie, tak jej się to spodobało, że potem z Mamą zrobiły Swój podwodny świat na ścianie - to jest naprawdę cudowna zabawa!
      Ja na dotykanie Gaudiego (każdym zmysłem) czekam, wiem, że to nastąpi i wciąż mam na tę myśl dreszcz emocji! Bez Secesji świat byłby nagi ♥ W Krakowie, była taka retrospektywna wystawa, Klimta głównie rysunki, i kopie fury Bethovenowego - Muchy, nie zobaczyłam, tylko zdjęłam z płotu plakat na pamiątkę, a jeździłam na tę wystawę w każdy weekend, rano pociągiem, cały dzień biegania, wieczorami powrót do domu... I tęsknota do następnego weekendu - kiedy to było...

      p.s. pasja wyssana z mlekiem rodziców, po pracy każde z nich żyło swoją pasją i mnie zarazili ;)))

      Usuń
    2. ech moi tylko ratują ludzi hihihihi, ale w sumie też dzięki nim kocham to co kocham ..nawet jak ogłosiłam im że będę konserwatorką zabytków specjalność malarstwo to nie mieli zbytnio przeciwwskazań, choć jak wylądowałam na elektronice to jakoś odetchnęli. Ale za bardzo nie mogli protestować, bo w domu mają więcej obrazów niż statystyczny polak..nawet ja tyle nie mam hihih
      No i ja trzymam kciuki żeby jak najszybciej wycieczka do Gaudiego się odbyła.
      A co do jazdy na wystawę ..to jednak pasja to pasja ..silniejsza niż wiele :)
      To w takim razie skąd jeździł ten pociąg??

      Usuń
    3. Z nowej stolicy - do starej stolicy - ZNAKOMITE POŁĄCZENIE - mówiłam Ci, że jestem stałym gościem w Twoim / Moim ukochanym mieście :)))
      Ratowanie ludzi - to jest piękne i myślę, że też jest pasją w zawodzie. Niektórzy ludzie mają to szczęście, że ich praca to PASJA, moim rodzice nie mieli, ale sobie to nadrabiali. A posiadanie obrazów i otaczanie się nimi i rzeźb... Mrrr - ja to bym chciała mieć takie swoje własne muzeum ;)))))))))

      Usuń
  6. same skarby dzisiaj u Ciebie :)) lustro marzenie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustro mój SKARB - czeka na swoją nową łazienkę ;))))

      Usuń
    2. wróciłam, żeby popodziwiać Twoje skarby i widzę, bo ostatnio mnie zatkało z nadmiaru wrażeń i tylko lustro zobaczyłam... ale wiem dlaczego... bo na fotce z lustrem jesteś Ty :)) wiesz, miałam nieodparte wrażenie, że spojrzałyśmy sobie w oczy... :))
      ten motylek w buteleczce jest wzruszający... i ten kwiatuszek i siateczka... majstersztyk!
      łazienkę podziwiałam już wcześniej, gdy odkryłam, że Twój blog ma zakładki :))
      szkatułka i u mnie znalazłaby honorowe miejsce, śliczna!! elf jest taki kruchy... ma przepiękne skrzydła!!!!
      książki pisanej obrazkami nie widziałam, a chętnie bym zobaczyła!

      Usuń
    3. ja kiedyś też tak miałam, chyba przy broszce, przy pierwszym wyzwaniu...
      odkrywacz jesteś :)
      książka wydana tez w Polsce, czasem można ją na allegro jeszcze zdobyć - ale ona jest bez znaczenia gdzie wydana, bo tylko okładka i strona tytułowa zmieniają litery zawartość bez słów zawsze taka sama ;) wrócę do niej jeszcze w jakimś poście :)
      to jedna z tych książek, przy których sam pomysł na jej zrealizowanie powoduje zazdrość, że się na to samemu nie wpadło ;)

      Usuń
  7. Zaczarowana łazienka... jestem pod wrażeniem, patrzę i nie mogę przestać :) Mozaika w innym stylu niż ta moja, bardziej w stylu Gaudiego, który zresztą ogromnie lubię. Bajkowe rybki... pomysł z kaboszonowymi oczkami bardzo fajny. Ja też o tym myślałam, ale potem postanowiłam z kaboszonów zrobić bąbelki wody, a rybom dostały się inne oczka ;)
    Podoba mi się też sposób, w jaki pomalowałaś ściany, i to lustro - wszystko tu do siebie pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, ja piszczę na myśl kiedy pokażesz skończoną, Twój perfekcjonizm w doborze kafli, kolorów w szlifowaniu jest niesamowity, u mnie to taka fantazja, na gorąco tylko ;)
      Ściany są wynikiem tego, że nie dałabym rady "umozaikować" całej łazienki i tak to trwało, a trwało ;)
      Musiałam jakoś wybrnąć ;)))
      Kaboszonowe bąbelki! Wow...

      Usuń
    2. Wybrnęłaś więc w sposób genialny :) Aż sama mam ochotę przemalować ściany na "Twój sposób".
      A fantazję masz taką, że tylko pozazdrościć. Jestem oczarowana... a w nocy śniły mi się kafelki i malowanie ;))

      Usuń
    3. Ja czekam na swój domek, żeby ten Świat podwodny powtórzyć, ale marzy mi się ceramiczny piec i samodzielne malowanie, np niektóre ryby, żeby "gotowe" były ;)
      Małgoś - skaczę z radości, że mogę zainspirować i skaczę drugi raz, bo się nie mogę doczekać TWOJEGO dzieła! Jestem jak piłeczka gumowa ;))))

      p.s. też mi się śni jak coś robię, nie mogę czasem nawet spać, a jak już zasnę to się budzę z kolorowego snu z pomysłami ;)))

      Usuń
  8. Jak ja się ciesze, że do mnie zawitałaś i zostawiłaś po sobie ślad! Dzięki temu odkryłam to magiczne miejsce! Niesamowicie tu u Ciebie - na pewno będę zaglądać, tak tu pięknie i inspirująco :)

    Podwodny świat czaruje - podziwiam Cię za wykonanie tej mozaiki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To na to wygląda, że ja jestem trąba, że nie trafiłam do Ciebie wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas nie ma znaczenia "Pani Pasiakowa Trąbo" - i już to widzę na Twoim rysuneczku ;))))
      Witaj ;)))

      Usuń
  10. I znowu mnie zaskoczyłaś do tego stopnia, że na widok łazienkowej mozaiki rozdziawiłam usteczka w niemym "WOOOOOW" :) Podwodny świat jaki sobie stworzyłaś jest cudowny.
    Anioły i Elfy, są bliskie mojemu sercu i Twoj Anioł z motylimi skrzydłami zachwycił mnie bez reszty. To najpiękniejszy Aniołek jakiego widziałam :)
    P.S. jeśli odbicie w lustrze należy do Ciebie, to jesteś taka, jaką sobie Ciebie wyobrażałam czytając Twoje wpisy tu - piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agi...
      Głuptasku :)*
      Szkatułka jest moim spełnionym marzeniem, ja do Aniołów słabość mam przeogromną, a Elfy są dla mnie tymi Aniołkami, które odeszły młodo... Skrzydła Motyli odziedziczyły i się troszczą szeptem, ten JEST MAGICZNY, a jaką ma zawartość ♥
      Dziękuję Ci ☼

      Usuń
  11. Same cuda tutaj :) można znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  12. Debiut doskonały! Tłuczenie również rozładowuje negatywne emocje..;)
    Motylek w słoiczku wygląda niesamowicie krucho i jak zobaczyłam go u Kingi, to od razu pomyślałam o Tobie, a potem przeczytałam, że to dla Ciebie :)
    Historia opowiadana obrazkami - intrygujący sposób na opowieść. Twoje Szczęście jest bardzo pomysłowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie rozładowywało, ale zmęczenie po takiej pracy jest niesamowite :)
      Hm, czyta mi w myślach? ;))))

      Usuń
  13. Twoja mozaika mnie zachwyciła:)
    I fantastyczne prezenty dostałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Ludko, tak się nimi cieszę, że aż musiałam się chwalić ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  14. Pomysł na oko, pod przezroczysty kaboszon podkleić wydruk prawdziwego oka.Przeprqaszam zboczenie zawodowe i wycinakiem kafelki w kształcie łusek, ale do tego bym męża nagnała. Pomyślę bo i kuchnię i łazienkę mam do remontu, a to widzę,ze efektowny sposób i tani - oczu nie mogę oderwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się wywiedzieć w kaflach - są takie centra budowlane "ekspozycyjne" gdzie trafiają "odpady" tzn takie pojedyncze płytki, bo wtedy naprawdę można zdobyć piękne rzeczy, a czasem znajomi mają resztki z podłogi, ściany, co im zostały w nadmiarze ;)
      A z tymi oczami - to nawet nie pomyślałam!!!

      Usuń
  15. Rewelacyjny ten Twój podwodny świat, ale tak sobie myślę - a jaki ma być?:)- skoro jest to świat osoby tak ciekawej, energetycznej i kolorowej, a w każdym poście aż kipi od obfitości pasji, wrażliwości, pomysłów...och... dużo by jeszcze :) Szkatułka cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd My to znamy z tymi pasjami, jak mnie ostatnio w osłupienie wprawiłaś "niezardzewiałą miłością" z szydełkiem... No i te dredy z ceramikami, oj dużo by opisywać przecież ;)))
      Dziękuję :)))

      Usuń
  16. Zgadzam się z przedmówczynią... kipisz pomysłami i wrażliwością :)
    Jak zobaczyłam łazienkę, to siedziałam na swoim krześle, ale uwierz mi że "usiadłam bardziej" - piękna i pomysłowa... niepowtarzalna.
    Czy ten chochlik po drugiej stronie lustra to Ty? Zjawiskowa jesteś... ale jaka masz być... w końcu jesteś czarodziejką :)
    Masz na tym zdjęciu (wg mnie oczywiście) najlepsze ułożenie włosów jakie istnieje dla kobiety, czyli naturalna kaskada na plecy :)*
    Będę wracać do tego posta i się gapić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz... A szkatułka, a motylek w słoiczku - chochlików to we mnie mieszka całe stadko, brykają we mnie nieustannie ;))) Na tym zdjęciu aparat mnie polubił, co mu się wcale nie tak często zdarza ♥
      Inaczej się nie dało lustra sfotografować, a ono kulminacyjnym punktem łazienki było właśnie - a z każdego innego miejsca plecy łazienki nie prezentowały się dobrze, no...

      Usuń
  17. Rety, jaka Ty jesteś wszechstronna:) Owszem stare ręczniki i fuga to nie problem, ale polot, fantazja, zdolności nie dane każdemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno, ja mam obawy, że za dużo "oporów /obaw - czy ja potrafię? - oj chyba nie...", że wciąż za mało śmiałości do odkrywania swoich możliwości - jak ktoś potrafi z jedwabnego sznurka i korali uplatać Taaakie piękno - to i z kafli mu się UDA!!!

      Usuń
  18. Łazienka znakomita, magiczną mozaikę wyczarowałaś, podziwiam Twoją pasję i wytrwałość, a motylki sliczne, też lubie dodatki Veronese

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają swój czar, chociaż ja chyba te szkatułki z Elfowymi Anieliczkami NAJBARDZIEJ ;)
      Dziękuję, mam nadzieję, że mi nie osłabnie z wiekiem, bo to stara łazienka :))))

      Usuń
  19. Pierwsze, co zobaczyłam, to Ciebie w lustrze:) Piękna Z Ciebie kobieta!!! A jeśli chodzi o łazienkę, to wiadomo,że jak ktoś ma mandalę na suficie, to łazienka też musi czymś zaskoczyć:) Wyobraziłam sobie Ciebie z rozwianym włosem, tłukącą kafelki...:))) Piękne, zjawiskowe miejsce stworzyłaś!
    A Elfik śliczny, też mam podobnego. Motylka w słoiku no to nie mam...Fajny pomysł!
    Książka rzeczywiście interesująca bardzo. Nie miałam jeszcze okazji "czytać" podobnej. Pozdrawiam Ciebie i Twoje rozwiane włosy:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One Cię pozdrawiają z wiosennym wiatrem, ucieszyły się, że o nich wspomniałaś, bo rzeczywiście niby są częścią mnie, a żyją sobie jakby z osobna ;)))
      Ja też nigdy takiej nie czytałam, początek był trudny, ale wrażenia opowiem... Naprawdę dziwnie się czyta obrazami - to wymaga zupełnie innego skupienia - niż litery... ;))))))

      Usuń
  20. Śliczne to twoje mozajkowanie... przypomniało mi się jak moja przyjaciółka jeżdżąc to tu to tam skupowała kafle w ilościach przeróżnych, aby sobie również mozajką wyczarować łazienkę... ale ją poniosło i mozajka się rozprzestrzenia na inne pomieszczenia :)

    Gratuluję ci skarbów które do ciebie trafiły i radują serce :)

    P.S. Masz odjazdowe lustro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno i mnie by też poniosło, ale zatrzymałam się na środku przedpokoju, tam jeszcze ułożyłam potłuczone "coś" i niestety koniec miejsca do kafelkowania, na szczęście! I jeszcze ja mam tak (niestety), że jak już coś "umiem", to koniecznie muszę poznać i zrobić coś, czego "nie umiem", żeby sprawdzić, czy "umiem" - zawiłe, ale taka bolesna prawda, aż się boję pomyśleć ile życia przede mną i ile jeszcze ciekawostek, których nie "dotykałam" ;)))

      p.s. no wiem... Pokochałam je od pierwszego wejrzenia! A jeszcze najzabawniejsza z nim historia, że Natka, która mi je podarowała pierwszy raz przyszła zobaczyć łazienkę i zupełnie nie wiedziała, że to się tak razem dopełni!

      Usuń
  21. Ja też jestem zachwycona łazienką. Pięknie to sobie wyczarowałaś. Rozumiem fascynację Gaudim, bo też go uwielbiam. Byłam w Barcelonie już dwa razy, a ciągle mi mało. Tam Gaudi żyje nawet w ulicznych latarniach.
    Że już nie wspomnę o parkach, kamienicach i Sagradzie Familii.Życzę Ci takiego wyjazdu z całego serca, bo już sobie wyobrażam, jakie inspiracje byś stamtąd przywiozła. Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iris, Dziękuję ♥
      Tej podróży, aż się boję - chcę, pragnę, marzę, ale się boję - najbardziej to chyba tego, że wracać nie będę chciała, albo, że drzewa zacznę "kafelkować" na zimę, żeby nie zmarzły...
      Ale kafle, tłuczone, malowane, na piecach i okalające wejścia do domów, ściany domów, fragmenty wnętrz są czymś niesamowitym - ja mam słabość do ceramiki ogromną, jak już będzie powstawał mój dom, to zastanawiam się poważnie nad piecem - żeby kształty kafli i ich kolory tworzyć od podstaw i mieć mozaikę "wymalowaną", wypieczoną i bez kompromisu :)
      Tu musiałam decydować się na kolory które miałam i tak nimi manewrować, żeby jakoś grały - w tym drugim przypadku mogłabym je po prostu na swoje potrzeby stworzyć ;)
      ahhh

      Usuń
  22. przepiekne i niesamowite! taki podwodny swiat żyjace we wlasnych czterech katach :) ogromne robi wrazenie :)
    prezenty sliczne, szkatułka skrada serce ^^
    pozdrawiam gorąco i dziękuje za odwiedzinki na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Maryś mam Rudą!!! Zakupiłam i śliczna jest!!! Jeszcze raz Ci jej gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludko - cudnie, bardzo się cieszę ;)))
      Niech się stempelkuje jak najlepiej!

      Usuń
  24. Syrena i jej podwodny swiat! świetne to pierwsze zdjecie , o kaflach już nie wspomnę, bo mnie zazdrosć zżera...
    całuski przeserdeczne♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko :)********
      A mnie to co?
      Zje nas obie normalnie będzie nas mniej ;)

      Usuń
  25. Oj Maryś, nie wiem gdzie tego szukać w ustawieniach, informatyk niewiele mi pomógł na odległość, w każdym mą-dz razie pamiętam o tym, bo wszystkim się nie wyświetlają, nawet już usunęłam bloga z miniaturkami i nic nie pomogło, jedyne jaka jest poprawa to ja was mogę dodawać, mam już wasze miniaturki i mi się wyświetlają uaktualnienia, Ale jak to zrobić ,żeby i u was było nie mam pojęcia. Może ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja postaram sie pomoc zdalnie :) Moze ja dam rade!

      Usuń
  26. Maryś Nadobna Rusałko, doprawdy miej baczenie na moje zdrowie...!!!Twoje pozaziemskie, podwodne królestwo tak śliczne wręcz zjawiskowe,że ciśnienie skacze i serducho pika z zachwytu.Gdybym miała taką łazienkę pewnie bym z niej nie wychodziła...:))))Pomarszczyłabym się od ciągłej kąpieli ale co tam, czasem nakarmić siebie też trzeba!
    pożeram oczyma te morskie stwory i zazdroszczę takiej wyobrażni, pasji, energi i było nie było super zdolności i talentu:)Nie do wiary,że to Twoje pierwsze mozajkowe dzieło:)
    A lustro czarodziejskie odbija piękna dziewczynę, która zamieniła pędzle i sztalugi na aparat.
    Gaudi,Klimt,Mucha dają klimat ale Twoje cuda i słowa, które piszesz są mi bliższe, takie bardziej moje:)))

    Elfowe puzderko chowa piękny prezent.Ten Anioł i Motyl przytulony do jego dłoni roztapia smutki i na pewno daje szczęście,samo patrzenie na niego wyczarowuje uśmiech na twarzy.

    A secesje kocham, tak sama jak ulubionych impresjonistów.Czytanie obrazami bardzo mi do Ciebie pasuje,Ty nimi opowiadasz i wzruszasz.
    słoneczne całuję i dziękuję
    dorcia
    ps.czyżbym dobrze zrozumiała jesteś obecnie warszawianką?życzę szybkiego spotkania z Gaudim
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorcia, nie wiem na co odpowiedzieć najpierw ;)))
      ☼ tak - Bartycka mnie zdradziła ;)
      ☼ ja też myślałam, ze nie będę z niej wychodziła, ale nie zamieniłam się w syrenkę i życie łapie za fraki i wyciąga z bajki - to wiesz...
      ☼ pierwsze, ale nie ostatnie, bo prawdziwa łazienka ta już na zawsze wciąż przede mną :)
      ☼ lustro, motyle, szkatułka, książka z obrazkami - to wszystko jest takie właśnie moje, o mnie opowiada i mnie opisuje też, słowami raz się da, raz nie - różnie bywa z nimi ;)))
      To ja dziękuję, to zdecydowanie ja dziękuję, bo moja łazienka przestała już być tylko moja, taka kawiarenka-łazienka-pogadułka ;)
      Gaudi czeka ;)))) Jaki cierpliwy...

      Usuń
    2. Witaj zatem krajanko:)))tak niedawno miałam wrażenie,że musiałyśmy się spotkać1!?:D
      Cudnie...:)
      dorcia

      Usuń
    3. to ostatnie uciekło albo ja ostatnimi czasy taaaka szybka hihihih
      miało być: cudnie, że jesteś tak blisko....:)
      d.

      Usuń
    4. ! koniecznie !
      nie będziesz już anonimowana ;)))

      Usuń
  27. O Boziu to elfie puzderko jest przecudne!! Chcę takie... można takie cudo gdzieś kupić? Ahhh normalnie napatrzeć się nie mogę, moja zdolna Koleżanko -szczęściaro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Szczęściara, prawda to - już ci nazwy przekazałam ;)
      Szukaj, wszystkie Veronese (to są oczywiście współczesne kopie) ale mają ten urok secesji w swojej formie zaczarowany!
      Dziękuję!

      Usuń
  28. Wszyscy uwielbiają Marysię i zasypują ją prezentami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko! ;) Ja się zaczerwieniłam, bo odkrywam za każdym razem, że ja umiem obdarowywać, a obdarowana się czuję tak zaskoczona, że aż strach, jakby mnie życie nie nauczyło "brać" - taki defekt - cieszę się jak nie wiem, wzruszam, ale kołek ze mnie wzruszeniowy jakiś ;)))

      Usuń
  29. Ty to - królową fal jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Marysiu !!!
    Jesteś Wielką szczęściarą, obdarzoną niezwykłym talentem.Wszystkie Twoje prace oglądam z wielkim podziwem.
    Muszę Ci to napisać, Jesteś tak fantastyczna jak Gaudi. Niestety muszę znowu napisać, że uwielbiam jego prace. Nie wiem czy byłaś w Barcelonie? Jeżeli nie, to szczerze Ci tego życzę.
    Mnie oczarował Park Güell, to niezwykły, stylowy park...Cudo !!!
    Uwielbiasz Gaudiego, ja również. Jest i drugi artysta,wg mnie niesamowity - Hundertwasser. Jego prace są zachwycające. Można zobaczyć w Wiedniu. ( Spalarnia śmieci oraz Dom )
    Marysiu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cudowne komentarze.
    Serdecznie pozdrawiam
    Sara-Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. UWIELBIAM HUNDERTWASSENA - łamię sobie język (zawsze jak to wymawiam), kocham jego dom ślimak - ten który łączy architekturę z zielenią - już napisała, że niepoprawne jest to, że TO SAMO, Gaudi cierpliwie na mnie czeka, park guell zjem każdym zmysłem, znam go na pamięć z map, zdjęć, jestem odkąd to pierwszy raz zobaczyłam w latach 90-tych zafascynowana niezmiennie, dlatego moja łazienka jest ku niemu LAURKĄ, z takiej fascynacji, z tego ukochania Łucjo!
      Oni obaj wywrócili mój świat do góry nogami, nigdy nic podobnego nie spotkałam, takiej radości i zabawy w architekturze, takiej niemęskości, takiego dziecinnego wręcz żartu ze sztuki ;)))
      Sztuka wobec obu panów robi "za przeproszeniem" w pieluchy ;)))
      Łucjo, wzruszają mnie Twoje komentarze nie mniej niż Twoje posty, czytam je wzruszona, poruszona i chcąca być w każdym miejscu jakie opisujesz ;)

      Usuń
  31. Marys, moze mi pomożesz, bo jak wiadomo robię z modeliny rzeczy które lepią inni np, milki i nie mam do nich żadnych praw autorskich, ale sa takie moje projekty, które są moimi pomysłami, np, nie można ich kupić w sklepie, bo ich po prostu nie ma, np lody: http://sklep.handmadesweets.pl/?-b-slodkosci-b-,6, z tego sklepu. jak od tej dziewczyny wymusić poszanowanie pomysłu. Bo juz nie mówię o np, naleśnikach, które lepiłam pierwsza, ale w zasadzie każdy mógłby je ulepić, bo każdy je naleśniki, ale takie lody to już mój pomysł. powiedz co o tym myślisz, I czekam oczywiście na telefon, piecyk

    OdpowiedzUsuń
  32. Łazienka po prostu bajeczna!!! Ale pomysł, z akwarium na pół ściany rozwalił mnie w 16 miejscach..tak myśląc nad tym dłużej, to pomysł jest genialny i pewnie pięknie byłoby się wylegiwać w wannie z takim widokiem...może jeszcze kiedyś wrócisz do tego pomysłu, bo warto.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w tej docelowej łazience się to uda ;)
      Mi też to świdruje dziurę w głowie ;))))

      Usuń
  33. Cudna książka, nie słyszałam o niej wcześniej, motylek w 4cm butelce jest wspaniały, na tle Twoich słoneczników wygląda pięknie. Twoje dzieło w łazience zapiera dech (mimo słoabych zdjęć ;) pięknie to sobie obmyśliłaś i wykonałaś.

    OdpowiedzUsuń
  34. ps. mamy dwa akwaria w domu, szepnę słówko o Twoim pomyśle Michałowi, który wiem, że byłby zachwycony akwarium w takim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaka z Ciebie zdolna i wszechstronna kobietka. Uszyje, namaluje, wyklei i nawet sama dzieło sztuki stworzy :) Podziwiam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Niesamowite! Nie dość, że piękny pomysł i wykonanie to jeszcze jak prześlicznie opisane... :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe